Pachnidło

Starożytni Egipcjanie uważali, że oryginalne perfumy tworzy się dodając finalną esencję, która wyróżnia się i dominuje. Legenda mówi, że znaleziono amforę w grobowcu faraona. Gdy ją otwarto rozszedł się zapach perfum. Mimo upływu tysięcy lat zapach takiej piękności i takiej mocy, że każdy kto perfumy powąchał wierzył, że jest w raju. Dwanaście składników zostało zidentyfikowanych, trzynastego – najważniejszego – nigdy nie rozszyfrowano.





Tę opowieść Jean Baptiste Grenouille usłyszał od swego mistrza Giuseppe Baldiniego, który uczył go tworzyć perfumy. Darem i przekleństwem młodego adepta sztuki perfumiarskiej był niespotykanie rozwinięty zmysł powonienia niedostępny nikomu poza nim samym. Uwierzył w legendę i zapragnął zidentyfikować ów brakujący składnik.
Intuicja połączona z niezwykłym darem sprawiły, że poszukiwany składnik odnalazł w ciele kobiet. Ich naturalny aromat wdzierał się do jego mózgu, przenikał ciało, wyzwalał emocje, odurzał i zniewalał. Zapragnął uchwycić to, co odkrył i zachować na dłużej. Obsesja zaprowadziła go niemalże na szafot.
Film nakręcony w oparciu o nowelę Patricka Süskinda wysłuchałem najpierw w przejmującej opowieści kogoś, kto oglądając go czuł pokazywane w nim zapachy. Opowieść była tak sugestywna, że słuchając czułem wszystko i nozdrzami bezwiednie wciągałem powietrze. Nie mogłem się oprzeć i najszybciej, jak było to możliwe zafundowałem sobie seans filmowy.
Pachnidło dla jednych to obraz zbyt okrutny i obrzydliwy, dla innych zaś pretensjonalna bajka. Natomiast dla mnie to niesamowita opowieść o poszukiwaniu idealnej formuły piękna zawartej w naturalnym zapachu kobiecego ciała.



3 komentarze:

  1. Film pokrętny nieco, zrobił na mnie wrażenie. Wiem, że dziwnie to zabrzmi... Pamiętam zapach męskiego ciała sprzed wielu, wielu lat. Mogę go przywołać umysłem w każdej chwili. Nie mam pojęcia po co ta "pamięć" - nic nas nie łączy przecież. Niezrozumiałe trochę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm ten film opowiada o poszukiwaniu ideału,pasji która dzięki niezwykłej wrażliwości na dar który otrzymał główny bohater ,zamienia się w przekleństwo i obsesję która prowadzi poprzez zachwyt do rozpaczy i nieszczęśliwości..

    OdpowiedzUsuń
  3. Po obejrzeniu filmu, upłynął jakiś czas i przeczytałam książkę. Pod koniec zeszłego roku wybrałam się do kina na "Atlas chmur".
    A co to ma wspólnego?
    Tyle, że w Pachnidle(główna rola) i w Atlasie (jedna z głównych ról) gra ten sam aktor i z podziwu wyjść nie mogę jak z obłąkanego mordercy przeistoczył się w genialnego muzyka! Już w kinie, jak tylko to zauważyłam, porównywałam te dwie postacie i zrobiło to na mnie wrażenie - to znaczy talent aktora, którego nazwisko każdy sobie odnajdzie w ramach zadania domowego :) :) :)

    OdpowiedzUsuń