czwartek, 9 czerwca 2016

Białoruś może być dumna z dużej liczby ładnych kobiet. One są bogactwem narodu* (671)

- Panie C.  skąd czerpiesz pomysły na wpisy? - zagadnął Marian - Nie jest możliwe, byś wszystko wymyślił lub był tego świadkiem.
- Masz słuszne podejrzenie - powiedział z uśmiechem Pan C. - Pomysły biorą się ze słyszenia, przeczytania lub podsłuchania jakiejś opowieści, czy wychwycenia tylko jednej frazy. Reszta to kwestia wyobraźni. Narrator opowiada o innych nawet wtedy, gdy mówi o sobie.
- A możesz podać jakiś przykład?
- Mogę - powiedział Pan C. - Kilka dni temu rozmawiałem z kobietą o innej kobiecie.
- No, no, Panie C., a co na to Koleżanka Małżonka?
- Nie obowiązują mnie zakazy, które tobie ustanowiła Hela.
- Nie bądź złośliwy. Lepiej nie zbaczajmy z tematu.
- No właśnie, Marian. Nie porównuj Koleżanki Małżonki z twoją Helą. A wracając do tematu, to rozmawiałem z kobietą o urodzie innej kobiety. Gdybyś ją zobaczył na pewno zgodziłbyś się ze słowami klasyka “uroda dla konesera”. Moja rozmówczyni użyła innego określenia, które postanowiłem wpleść w rozmowę z pewnym znanym markizem.

Jak wszyscy wiedzą markiz de Sade to libertyn, który ekscytował opinię publiczną u schyłku XVIII wieku. Jego powieści siłą oddziaływania były tym, czym w latach siedemdziesiątych XX wieku seria filmów z cyklu “Emmanuelle”.
- Szanowny markizie - zapytał Pan C. - jaka jest najbardziej pożądana cecha kobiety dla kogoś, kto, tak jak pan, wyznaje libertynizm? Intelekt, a może uroda?
- Panie C., błędem jest sądzić, że to uroda kobiety najbardziej pobudza świadomość libertyna. I nie jest to w żadnym razie intelekt.
- Jak nie intelekt i nie uroda, to co może ekscytować i rozbudzać żądzę?
- Powiem tak: działa tu raczej szczególny rodzaj występku, który w świetle praw wiąże się z posiadaniem kobiety. Dowodem na to jest fakt, że im bardziej posiadanie jakiejś kobiety staje się występne, tym bardziej rozpala.
- A gdy kobieta jest brzydka i ponura, jak noc listopadowa?
- Czy ma pan na myśli kobietę, której stan umysłu i urodę można określić takim słowem, jak “smuteczek”?
- W rzeczy samej, markizie. Lepiej bym tego nie ujął.
- Mężczyzna, który syci się kobietą odebraną mężowi jest bez wątpienia bardziej upojony niż mąż, który na co dzień korzysta z jej przyzwolenia. Uroda nie ma tu nic do rzeczy.
- Masz na myśli łamanie sacrum i tego, co społecznie uświęcone?
- Tak, drogi Panie C.! Im czcigodniejsze zerwiesz więzy, tym rozkosz większa… Pomyśl o tym czasami i spróbuj... gdy będziesz gotowy.

*Aleksandr Łukaszenka
** wypowiedzi markiza de Sade opracowane na kanwie oryginału.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz