poniedziałek, 30 maja 2016

Bywają okazje, gdy zwyczajnie nie można się nie napić* (669)

Pan C. wypatruje ukochanych wnuków, a niesforna wyobraźnia podpowiada, jak mogą wyglądać szczęśliwe chwile z nimi. Są też sytuacje, gdy inni dziadkowie opowiadają Panu C., jak to jest realnie spędzać czas z wnukiem lub wnuczką. Kilka dni temu poznał jedną z takich opowieści, która jest “faktem autentycznym”.
Sześcioletnia Hania spędzała długi weekend z dziadkami. Dzieci w podobnych sytuacjach mają wiele do powiedzenia, gdyż dziadkowie należą do najwdzięczniejszych słuchaczy.
- Dziadku, a wiesz, że nie wolno nadużywać alkoholu?
Dziadek, zaskoczony użytym przez wnuczkę określeniem “nadużywać”, spojrzał pytająco, jakby nie zrozumiał.
- No to jest wtedy, jak się pije dużo alkoholu - wyjaśniła Hanią i dopowiedziała: - Ja piję codziennie, ale tylko troszeczkę.
- Aha - powiedział dziadek.
- A wiesz dziadku, że u nas na podwórzu przed blokiem powiedzieli, że jeden pan wypił dużo alkoholu i że leży na klatce schodowej? Od razu tam pobiegliśmy.
- I co?
- Ale to była nieprawda, dziadku…
- No widzisz…
- …bo on nie leżał na schodach, ale zupełnie gdzie indziej.

*Andrzej Sapkowski
Nieopodal Złotej Góry, maj 2016, 

Ta sama butelka, maj 2011



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz