piątek, 8 kwietnia 2016

Przeczu­cie - jed­na z tych rzeczy, które ciężko wy­jaśnić, ale warto docenić* (656)

Prawo serii jest prawidłowością, która - jeśli wcześnie rozpoznana - pozwala właściwie zareagować na sekwencję zdarzeń. A jeszcze, gdy okaże się, że mamy do czynienia ze spotkaniem Pana C. z Marianem, to za księdzem Natankiem możemy powtarzać: "Wiedz, że coś się dzieje!".
- I co tam w domu? - zapytał Pan C.
- Bez zmian
- Żadnych oznak puszczania lodów?
- Może jakieś, ale niewyczuwalne w oczywisty sposób.
- Marian, proszę cię, zlituj się i nie filozofuj. Po takim czasie mógłbyś się przyzwyczaić do milczenia Heli.
- Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać. Ostatnio mam sny...
- Nie żartuj! Czyżby dopadł cię syndrom starotestamentowych proroków?
- Mówię serio, ale skoro nie wierzysz to nic więcej nie powiem.
- Daj spokój i mów!
Marian rozparł się w fotelu, wziął głęboki oddech. Było widać, że gotów jest mówić.
- Śniło mi się, że byłem Adamem, którego stworzył Najwyższy i umieścił w raju...
- No to zaglebiście! - przerwał Pan C.
- Tak tylko ci się wydaje - powiedział Marian. - Wyobraź sobie, że Jahwe zażądał ode mnie żebra.
- To trzeba było je dać. W końcu chodziło o Ewę, którą chciał zrobić. Dałeś?
- Zaprotestowałem! On mówił: " Marian, daj żebro!", a ja twardo: "Nie ma mowy!". Ten znowu: "Marian, daj mi żebro, to zrobię z niego coś fajnego". Stanowczo odmówiłem, a ten znowu nalega: "Dlaczego, nie chcesz dać żebra? Przecież to dla ciebie?"
- I co odpowiedziałeś Bogu?
- No jak to, co? Powiedziałem: "Nie dam, bo mam.... złe przeczucia".

* z internetu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz