czwartek, 14 kwietnia 2016

Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła* (658)

Czasami, gdy Pan C. potrzebuje wytchnienia, umyka do miejsc, które kipią dobrą energią. W ostatnich dniach spotkał się z dobrym znajomym, którego nie widział kilka lat. Różnica wieku widoczna, ale w kontakcie i poglądach niezauważalna.
Cisza i spokój miejsca, a także pora roku, pozwoliły spokojnie sączyć dobre piwo, ocenić rzeczywistość polityczno-gospodarczą gminy i snuć wizję pomyślnej przyszłości. Nie obyło się bez wspomnień miłych chwil i... pięknych kobiet. Znacząca różnica w peselach w żaden sposób nie zaburzyła równowagi w tej części rozmowy.
- Wiesz - powiedział Pan C. - mam wrażenie, że zbliżam się do tego etapu życia, że w kwestii kobiet mogę więcej...
- To niemożliwe!
- Gdybyś nie przerywał, to byś usłyszał, że w tej materii mogę więcej niż kiedykolwiek, ale... powiedzieć.
- Uspokoiłeś mnie. Kamień z serca.
- No nie żartuj, chyba nie jest aż tak źle z tobą?
- No nie - powiedział znajomy z uśmiechem. - Wszystko jeszcze mogę, ale jak śpiewał Joe Cocker... z niewielką pomocą przyjaciół**.





*Henri Estienne
*With a little help from my friends, Joe Cocker

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz