czwartek, 31 grudnia 2015

Zabawa zaczyna się, gdy po kilku piwach idziesz środkiem drogi z pustą butelką (644)

- Zazdroszczę policjantom i strażakom - powiedział Marian.
- O czym ty mówisz? - zapytała Hela podnosząc wzrok znad filiżanki porannej kawy.
- No jak o czym? Nie mają dylematu, czy iść na sylwestra, czy nie iść. Nie myślą w co się ubrać...
- Phi! Znowu coś wymyślasz.
- Nic nie wymyślam -  mówił dalej Marian. - Oni nie zastanawiają się, czy się napić, a jeśli tak, to skoro pili na lewą nóżkę, czy wypada też na prawą.
- Coś się stało w związku z upływem kolejnego roku?
- Nic, absolutnie nic. Po prostu zazdroszczę im, że nie muszą dokonywać wyboru, nawet tego, czy zatańczyć z żoną znajomego, czy z własną. A jeszcze te rozmowy do rana o życiu i jego beznadziei.
Hela odstawiła kawę i powiedziała:
- Wiesz co, Maniuś?
- No co, no co?
- Jesteś po prostu stary!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz