środa, 9 grudnia 2015

Nigdy nie wracaj do miejsca, w którym byłeś szczęśliwy* (642)

Okoliczności czasu: lata czterdzieste dwudziestego pierwszego wieku.

Hela nigdy nie należała do osób religijnych, a z Najwyższym miała relacje co najmniej chłodne. Z upływem lat coraz częściej zaglądała do kościoła, ale robiła to w dni powszednie, gdy nie było zgiełku i tłumów. Gdy tak siedziała w ostatniej ławce skryta za kolumną, zauważyła, że do konfesjonału wszedł młody ksiądz. W mgnieniu oka postanowiła zrobić spowiedź z całego życia. Nie wiedzieć czemu, ale wszystkie grzechy, jakie miała ochotę wyznać dotyczyły relacjami z mężczyznami.
W pewnym momencie ksiądz wychylił się z konfesjonału, by przyjrzeć się pokutniczce.
- Proszę mi powiedzieć kiedy to wszystko miało miejsce?
- Bo ja wiem? Pewnie jakieś trzydzieści, a  może czterdzieści lat temu - odpowiedziała Hela.
- To dlaczego mi o tym mówisz?
- Hm! Jakby tu powiedzieć...? - zawahała się Hela.
- Najprościej - podpowiedział spowiednik
- Bo tak miło... powspominać.

*Agatha Christie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz