sobota, 5 września 2015

Zna­cie to spoj­rze­nie, które rzu­ca wam ko­bieta, kiedy ma ochotę na seks? Ja też nie* (629)

Hela z Dancią zorganizowały babski wieczór. Jak zwykle bez udziału przypisanych im potomków Adama, na których rytualnie ponarzekały. Upływający czas i sączona miętowa gorzka żołądkowa pozwoliły płynnie przejść od spraw bieżących do spraw istotnych. Kobiety, mimo życiowej praktyczności, potrafią filozofować i widzieć rzeczywistość w wymiarze metafizycznym.
- Wiesz - powiedziała Dancia - ten seks, na który jesteśmy skazane przez naturę, czasami jest bardzo męczący.
- W jakim sensie? - zapytała Hela - Że w małżeństwie, czy jak?
- Tak w ogóle. Pomyśl tylko: trochę przyjemności, a później przynajmniej dwadzieścia lat obowiązków i poświęceń.
- Ale to już masz za sobą, ciąża ci teraz nie grozi.
- A nie mógł to Pan Bóg wymyśleć innej formy przedłużenia gatunku.
- Pewnie mógł - powiedziała Hela - ale po co? Tyle przyjemności by nas ominęło.
- Mój ciągle by chciał, choć nie zawsze może.
- Można się tylko przytulić i też jest dobrze - powiedziała Hela i zaraz zapytała zaniepokojona - Czy wy jeszcze uprawiacie seks?
- Owszem - odpowiedziała Dancia - często o tym rozmawiamy.


____________
*Steve Martin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz