czwartek, 10 września 2015

Dialogi na cztery nogi - klasyka (630)

- Wiesz, Marian - zagadnęła Hela - sporo myślę o nas i tym wszystkim, co jest między nami. Myślę, że to... miłość. Choć czasami sądzę, że miłość zaczyna się od wielkich uczuć, a kończy się na drobnych kłótniach*
- Ale wiesz, Helu, że kłótnie nie trwałyby długo, gdyby wina leżała tylko po jednej stronie**.
- Znów chcesz się ze mną kłócić? Ciągle te awantury i awantury.
- No i sama widzisz, dlaczego najbardziej lubię rozmawiać sam ze sobą. Oszczędzam w ten sposób czas i unikam kłótni***. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz