niedziela, 23 sierpnia 2015

Weź się w garść i pójdź ze mną szu­kać ósme­go ko­loru tęczy* (627)

Gdy Marian wrócił z pracy i rozsiadł się wygodnie w fotelu, by odetchnąć po trudach dnia, usłyszał sakramentalne "Maniuś". Wiedział, że znów zostanie czymś zaskoczony.
- Tak? - powiedział wyczekująco.
- Wiesz może, jakim samochodem będzie teraz jeździć twoja córka?
- Myślę, że tym samym, którym będzie jeździć twoja.
- Nie czepiaj się - burknęła zbita z tropu. - Więc wiesz jakim?
- A skąd mam wiedzieć? - powiedział Marian. - Nie rozmawiałem z nią.
- A ja rozmawiałam - powiedziała Hela z uśmiechem.
- I?
- Na pytanie "Jaki to samochód?" odpowiedziała... błękitny.

__________________
*MałaCzarna (z sieci)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz