czwartek, 12 marca 2015

Życia nie można zrozumieć bez miłosiernej wyrozumiałości* (609)

— Witaj, kochanie — zawołała  Hela wchodząc do domu.
Marian w tym czasie siedział w fotelu, oglądał jakiś serial na HBO i popijał czerwone wino z Biedronki. 
— O, jesteś wreszcie — odpowiedział uradowany.
Wskazując na drugi kieliszek stojący na ławie zaproponował:
— Może dołączysz do mnie?
— Hm! Teraz rozumiem — powiedziała Hela i przytomnie dodała: — Wszystkiego najlepszego z okazji dnia mężczyzny!
— Dzisiaj jest takie święto?
— Tak — potwierdziła. — No nie mów, że nie wiedziałeś?
— Nie, ale jak dla mnie to moje święto trwa cały rok.
— No tak, masz rację — przyznała, by zaraz dopowiedzieć:  Maniuś, nie da się tego nie zauważyć.


 Czarny Staw Gąsienicowy, widok na Kościelec, lipiec 2013


*Oscar Wilde

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz