środa, 20 sierpnia 2014

Pomocna sugestia (545)

Późnym popołudniem Marian w spokoju oddawał się lekturze ulubionego tygodnika. W tle leniwie migotał włączony telewizor, z którego wyzierały na Mariana gadające głowy polityków, a żołądek cichutko pomrukiwał syty zjedzonym obiadem. Było miło, przyjemnie i spokojnie, gdy z tego błogiego stanu wyrwał go głos Heli:
- Maniuś, gdybyś tak na moment podniósł głowę znad gazety...
- Czy coś się stało?
- Nie - odpowiedziała Hela - ale spójrz na ten stolik w kącie.
- Czy coś z nim nie tak? - zapytał i spojrzał we wskazanym kierunku.
- Wszystko w porządku, ale może byś zauważył, co na nim postawiłam?
Marian zmarszczył czoło, wytężył wzrok i zapytał niepewnie:
- Wazonik?
- No własnie - zaszczebiotała zalotnie. - Nawet nalałam już do niego wody...
- Ale po co?
- Bo, gdyby tak się zdarzyło i zechciałbyś kupić mi kwiaty to... wystarczy je tylko wstawić.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz