piątek, 25 lipca 2014

Ch..., dupa i kamieni kupa* (534)

Pan C. czasami zatrzymuje się na stacjach paliw, by napełnić zbiornik auta benzyną. A jak już tam jest, to korzysta z udogodnień takich miejsc, jak oznaczone poniżej, by pozbyć się resztek przemiany materii. Z reguły wszystko przebiega standardowo i nie zachowuje w pamięci dłużej niż pięć minut. Dziś stało się inaczej.
Przestraszył się, gdy z drzwi prowadzących do toalety naskoczył nań z nożem w ręku Robert Sowa. Tak, tak! Ten sam, w którego restauracji debatowali o sprawach wagi państwowej minister Sienkiewicz i prezes Belka. W pierwszej chwili Pan C. chciał odskoczyć, ale gdy już ochłonął, przemógł obawy i znalazł się za drzwiami przez cały czas prześladowała go natrętna myśl:
- Czyżby i mnie nagrywali? A jeśli tak to, czy "Wprost" to opublikuje?



"Sowa i Przyjaciele"
PS. Podpowiedź dla śledczych: współwinnym zbrodni podsłuchiwania urzędników państwowych jest koncern BP.


*Sienkiewicz o Polskich Inwestycjach Rozwojowych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz