środa, 9 kwietnia 2014

O tym, jak Bóg wysłuchuje modlitw

Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to opowiedz mu o swoich planach. Pan C. jest przykładem człowieka, wobec którego Najwyższy wypróbował poczucie humoru. Bywalcom tego bloga nie od dziś wiadomo, że Pan. C. chce zostać dziadkiem. Często użala się nad sobą, że dzieci go nie rozumieją i nie chcą w żaden sposób sprawić, by poczuł się spełniony i szczęśliwy.
W osobistych relacjach z Najwyższym nie unika rozmów o rzeczach dla siebie ważnych. Jednym z wiodących wątków tych rozmów są wnuki. Mądrzy i wierzący ludzie mówią, że nie ma modlitw, których Bóg nie wysłuchuje, ale z jednym istotnym zastrzeżeniem, gdy są wypowiadane z nastawieniem: nie moja, ale twoja wola niech się stanie.
Tak, tak! I tak właśnie się stało. W rzadko odwiedzanym kąciku tarasu kilka dni temu gołębica założyła gniazdo i zniosła jajo, które teraz sumiennie wysiaduje.
- Dziękuję ci, Najwyższy, żeś mnie wysłuchał - powiedział z sarkazmem Pan C. tuż po odkryciu. - Następnym razem dwa razy się zastanowię zanim o cokolwiek poproszę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz