wtorek, 21 stycznia 2014

Promocje i wyprzedaże

- Cześć, Heluś - wita od progu Dancia.
- Wreszcie jesteś - mówi Hela. - Siadaj na kanapie. Zaraz sięgnę coś z barku, bo bez smarowania źle się rozmawia. Wolisz "pliskę", "słoneczny brzeg", a może "ballantines"?
- Przecież wiesz, że nie lubię alkoholu, a jeśli już piję to... z obrzydzeniem.
- Tak! - uśmiechnęła się Hela. - Z obrzydzeniem i bez limitu. Widziałam nie raz, nie dwa.
Oczy Danci błyszczały, jak nawoskowany parkiet przed balem maturalnym. Hela wiedziała, że jej przyjaciółka jest w stanie ducha “muszę, bo się uduszę” i tylko czeka na moment, by mówić.
- Wiesz! Wczoraj przeżyłam coś niesamowitego, coś, czego, mimo trzydziestu lat małżeństwa, nigdy nie doświadczyłam. Miałam odlotowy mega mega orgazm!
- Naprawdę? Jak to możliwe? - zapytała Hela nie dając po sobie poznać, jak bardzo ciekawa jest ciągu dalszego.
- Wyobraź sobie, że wczoraj mój Stasiek kupił sto prezerwatyw.
Hela słuchała z niedowierzaniem tak, że jej oczy zrobiły się okrągłe, jak sowie po północy.
- Po co aż tyle? - zapytała zszokowana tym hurtowym zakupem.
- Kupił je po promocyjnej cenie, z tym tylko, że termin przydatności upływał dzisiaj.
- Ale co to ma wspólnego z twoim mega orgazmem? - dopytywała się Hela.
- No jak to co? Nie rozumiesz?
- Nie bardzo.
- Założył wszystkie od razu - powiedziała z nieskrywaną satysfakcją Dancia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz