poniedziałek, 13 stycznia 2014

Casus wieloznaczności

Hela z Marianem przemieszczali się samochodem. Tuż za mijaną miejscowością stała przy drodze niebrzydka dziewczyna, która zachęcała przejeżdżających kierowców do zatrzymania się na chwilę zapomnienia.
- Marian, czy widziałeś tę dziewczynę przy drodze?
- Nie za bardzo, Heluś - odpowiedział Marian skupiony na prowadzeniu auta.
- No jak to nie? Skoro ja zauważyłam, to zapewne ty też, tylko nie chcesz się przyznać - mówiła zezłoszczona Hela. - W czasie służbowych podróży musisz często mijać takie pliszki, jak ta.
- Heluś, pierdolę jakieś tam pliszki…
- Maniek? Czy jest coś o czym nie wiem? - rzuciła pytanie kontrolne.
- Nie pierdolę, nie pierdolę - zaprzeczał Marian podchwytliwie badany przez Helę. - To “pierdolę” było w sensie, że… mnie absolutnie nie obchodzą jakieś tam pliszki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz