piątek, 27 grudnia 2013

Wrzutka

Świąteczne obżarstwo rozleniwia. Z jednej strony człowiek najchętniej siedziałby, nic nie robił i tylko gapił się bezmyślnie w telewizor nadający po raz setny znane seriale, z drugiej zaś, nie wiedzieć czemu, nosi go coś i rzuca jak marynarzem po pokładzie podczas sztormu.
Hela z Marianem siedzieli leniwie i nawet niewiele odzywali, znaczy się Marian miał niewiele do powiedzenia. W pewnym momencie wstał i, niczym Felicjan Dulski, zaczął przemierzać salon z kąta w kąt. W odstępach kilkunastu sekund przechodził pomiędzy Helą a ekranem telewizora przesłaniając wyświetlany film.
- Marian! - zawołała w pewnym momencie Hela. - Co ty tak chodzisz i chodzisz?
- Bo myślę o seksie..
- No to chodź! - powiedziała z błyskiem w oku.
- No przecież chodzę - odparował nie dostrzegając intencji Heli i smukłego uda, które wychynęło dyskretnie spod poły jej szlafroka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz