czwartek, 12 grudnia 2013

Detoks pilnie poszukiwany

"Dwa lata temu na moich zajęciach z hiszpańskiego poznałam pewną dziewczynę…..nazwijmy ją Magdą. Była bardzo cicha i zamknięta, i nieprzystępna, jakby się chciała odizolować od reszty grupy. Taki trochę odLudek". Tak napisała Julia K. o osobach, które po bliższym poznaniu stały się wobec niej złośliwe i nieznośnie toksyczne. 

Pan C. przeglądając internet przypadkiem napotkał zdjęcie bezwiednie i trafnie oddające wyobrażenie ludzkich toksyn, o które czasami przychodzi nam się ocierać.


32 komentarze:

  1. dobrze, że zobaczyłeś jaki jesteś

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nikt nie chce komentować pod takim wpisem

    OdpowiedzUsuń
  3. Komentarze są moderowane, bo.....???

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to trzeba siedzieć i pilnować komentarzy

    OdpowiedzUsuń
  5. nawet wielbicielki bloga nie rozpoczynają dyskusji

    OdpowiedzUsuń
  6. no wiesz co....teraz będę miała koszmarne sny...a liczyłam na ZGOŁA inne...:P)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam! Wymazać gumką i w wyobraźni wstawić milszy widok. Wszystko będzie w porządku. Jutro nam opowiesz swój sen:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Troll jaki jest każdy widzi

    OdpowiedzUsuń
  9. i Ty nim jestes

    OdpowiedzUsuń
  10. Żałosny stał się ten blog

    OdpowiedzUsuń
  11. jaki blog taki właścicie

    OdpowiedzUsuń
  12. postaram sie skupic swoją uwagę na jabłku,może mi to pomoże...hahaha

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego zatrutego owocu bym nie polecał. Jeśli już to lepiej kup w Biedronce... mniej szkodzi:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. kto cie nie zna to cię kupi

    OdpowiedzUsuń
  15. co tchórzu..

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ona miała zielone jabłuszko, pryskane. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zatrute... dokładnie tak, jak w bajce o Królewnie Śnieżce:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, Caddi, ależ ona jest piękna!
    W moim wyobrażeniu taka menda, której się pozwolimy maltretować przez tak długi czas,, wyglądałaby o wiele straszniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nisko już upadłeś

    OdpowiedzUsuń
  20. Nisko już upadłeś

    OdpowiedzUsuń
  21. Mimo wszystko.... Ma piękne paznokcie :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz dobre serce, skoro w tej brzydocie chcesz dostrzec odrobinę czegoś miłego dla oka. Ale tak na poważnie jest coś w tym, że tego typu dziwadła przyciągają uwagę. W dawnych czasach obwożono po jarmarkach i pobierano opłaty od tych, którzy chcieli popatrzeć i odetchnąć, że ominęło ich to szczęście:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Po tym Twoim zachwycie przyglądam się temu dziwadłu i stwierdzam, że ma w sobie to COŚ:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dodam jeszcze, że kiedyś Włosi wprowadzili na rynek fiata multipla. Był tak brzydki, że aż piękny. Znakomicie się go prowadziło i, co najważniejsze, ze środka nie było widać jego szkaradzieństwa.

    OdpowiedzUsuń
  25. niestety od takich trzymamy się z daleka, chociaż kiedyś poznałam przemiłą staruszkę, która w sumie wyglądała podobnie, może nos miała mniejszy, ale byla kozackim partnerem do rozmów :P Czytałam jej książki w parku, później o nich rozmawiałyśmy, tzn o książkach...

    najszczęściej te toksyczne są miłe i takie niby zabawne, rzutkie, brylujące, a dowalają Ci na każdym kroku, nawet ze dwie blogerki potrafiłabym wskazać, co tak brylują, a podłe do bólu są, więc spoko. Już ja mam wizję jędzy i jak słodko może wyglądać, pisać, blee

    OdpowiedzUsuń
  26. miałam kiedyś psa-tfu,sukę...... ,znajdę off course,która była skrzyżowaniem chyba wszystkich ras swiata.Była ,oględnie pisząc mało urodziwa ale dla mnie/nas była cudna,kochana...I wystarczyło jej założyć czerwoną chusteczkę w białe groszki a na święta kokardkę czerwona lub żółtą i stawała się damą.......była z nami 17 lat.Czasami w brzydkim ciele znajduje się piękna dusza

    OdpowiedzUsuń
  27. ...no cóż...trza się bronić przed pokusą...dowartościowania samej siebie;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta moja koleżanka dużo ładniejsza :) I pazurów takich nie ma

    OdpowiedzUsuń