sobota, 28 grudnia 2013

A wąż był bardziej przebiegły*

Znużona świętami Hela kolejny dzień odpoczywała w salonie. Nie dała się namówić na żaden spacer. Tak więc we dwoje z Marianem tkwili w fotelach, coś tam oglądali w telewizji, drzemali lub czytali... Czasami nawet ze zrozumieniem. W pewnym momencie Hela się usiadła na brzegu fotela i zagadnęła mężczyznę swojego życia:
- Maniuś, kochanie! Jest tak pochmurnie i sennie. A może napiłbyś kawy?
- A wiesz, że chętnie - przytaknął wciągając nozdrzami powietrze, jakby aromat kawy już wypełniał przestrzeń.
- Świetnie! To zrób też i dla mnie.


*Genesis 3,1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz