wtorek, 3 grudnia 2013

A świstak zawijał w sreberka

Rękodzieło ma w sobie coś osobistego znaczonego cierpliwością i poświęconym czasem. Od świąt dzieli nas tylko czas adwentu. Wczoraj wspomniała o tym eNNka. Różnie to oczekiwanie przeżywamy, ale jest to czas szczególny, gdy myślimy o bliskich i chcemy dać cząstkę siebie. 


48 komentarzy:

  1. Zawsze zazdrościłam i nadal zazdroszczę zdolności, manualnych, cierpliwości... Mnie kiedyś z planowanego szalika wyszedł wielgachny beret

    Pozdrawiam i życzę tylko prezentów z miłości i serca płynących

    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Malgorzata H.03.12.2013, 21:15

    I taki prezent ma bardzo szczegolna wartosc.Przynajmniej dla mnie.
    To nie sztuka isc do sklepu i kupic gotowca,sztuka jest dac cos naprawde od siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No przecież o tym ten wpis:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieważne co wyszło, ważne, że w ogóle COŚ:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na drutach uczyłem się robić czterdzieści trzy lata temu w ramach zajęć praktyczno-technicznych w podstawówce. Zrobiłem niewielki fragment szalika. Było też i szydełkowanie, ale jakoś nie weszło mi to w krew. Jedyna umiejętność, jaka mi pozostała do dzisiaj, to przyszywanie guzików.

    OdpowiedzUsuń
  6. Malgorzata H.03.12.2013, 21:26

    Oj ,chcialam tylko utwierdzic sie w przekonaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, ale lubię się troszeczkę pohandryczyć:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. to prawda Caddi,robiąc coś dla innych,już widzimy ich uśmiech,radośc...
    Kiedys dużo robiłam na drutach,najcześciej szaliki dla bliskich,hahaha...ale wzory różne,starałam sie też wybierać ulubione kolory każdego ...Teraz już mniej tych bliskich...a i czasu i zdolności mniej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdolności zapewne są, ale może, znając przywary bliskich, brak tej cierpliwości?:-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Robienie na drutach to prawie jak jazda na rowerze - raz się człowiek nauczy i do śmierci pamięta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie w moim przypadku, ale - jak to mówią - nauka radziecka zna takie przypadki:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. trafiłeś w samo sedno...nie ma się tej cierpliwości...jeden rządek,drugi...powoli tej robótki przybywa,to juz nie dla mnie takie siedzenie i dzierganie...o nie...P,wole jaka fajną potrawą zaskoczyć,jak Okrasa złamać przepisy,a i walory zapachowe sa tu niebagatelne......hahaha

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszka Korzeniewska03.12.2013, 22:05

    juz sobie ciebie wyobraziłam robiącego na drutach! rozczulający widok! kobietki sznurem za takim pójda!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno to i nieprawda, ale od czegóż kobieca fantazja;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A już myślałam że w ramach równouprawnienia dziergasz sweterek dla Heli :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W ramach równości pozwalam dziergać Heli:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Agnieszka Korzeniewska03.12.2013, 22:16

    to nigdy nie przeminie jak i pare innych naszych niezdrowych sklonnosci:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale czy aby ten fiolecik będzie twarzowy? To dla Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  19. "Nie pytaj mnie o jutro" i o kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię tę piosenkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. to sweterek, czy spódniczka? :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Podbno najcenniejszą rzeczą, któą możemy podarować drugiej osobie, jest nasz czas. Nie ważne w jakiej formie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest to piosenka, która mocno wraziła się w moją pamięć emocjonalną.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda na sweter, ale za bardzo się na tym nie znam. Gdybym otrzymał to bez względu na to, co to by było i tak bym nosił:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdyby nie komentarze, które sprowadziły mnie na ziemię, byłabym pewna, że to Twoje własne rękodzieło :))) Szacunek wielki dla Heli! Mnie wystarczyłoby cierpliwości jedynie na coś wielkości... zakładki do książki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bo czas to taka waluta, której nie mozna odłożyć, zgromadzić na później, czy rozmnożyć

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakładka ma swoja wartość, której nie można porównywać z niczym innym:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna praca. Wiem coś o tym, bo dziergam bez przerwy, jak nie czapki, to serwetki. Miłej pracy życzę Heli, a Ty patrz i ucz się cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  29. No przecież jestem cierpliwy, gdy na to patrzę i... dziękuję Najwyższemu, że to nie muszę dzierżyć tych drucików, liczyć oczek itp.:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wichrowe Górki04.12.2013, 17:54

    To kiedy zabieramy się za naukę (no chyba, że Ty już zostałeś w międzyczasie mistrzem świata w dzierganiu)?

    OdpowiedzUsuń
  31. The Dark Passenger04.12.2013, 18:17

    Taka Hela, to Skarb, a nie Hela. Kiedyś dostałem cudowny piórnik zrobiony jakąś techniką Decucośtam. Byłem bardzo wzruszony. Aż dokupiłem do niego pióro. Trzymam go na biurku.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mówią, że na naukę nigdy zbyt późno, ale zaczekam, aż osiągnę ilość lat godną Uniwersytetu Trzeciego Wieku... W moim przypadku będzie to po osiemdziesiątce:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Więc znasz smak bardzo osobistych podarunków. W każdym detalu są emocje i trud darczyńcy.

    OdpowiedzUsuń
  34. The Dark Passenger04.12.2013, 18:32

    I kawał serca.

    OdpowiedzUsuń
  35. ale czy Marian to usłyszał? przeczytał?

    OdpowiedzUsuń
  36. Oczywiście! Marian jest w tej materii nadsłuchowcem:-)

    OdpowiedzUsuń
  37. i kuma na dodatek? :-D

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak nie kuma to Hela mu zawsze wytłumaczy. A w sytuacjach krytycznych ma wsparcie Pana C.:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja przyjaciołom wręczam ręcznie robione kartki świąteczne:) kolaże z prasy kolorowej:) wszyscy zadowoleni:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszystko, co jest zindywidualizowane, daje radość obdarowanemu. Czuje się wyjątkowy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Caddi, czy to Ty... ?
    ;)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  42. W życiu. Tylko bacznie obserwowałem. Niestety to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Aaa.Bo już pomyślałam,że dziergasz Se wieczorami ;)
    Mówiąc całkiem poważnie: czyjeś ręce robią prześliczną rzecz! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wieczorami to może i bym podziergał, ale niekoniecznie sweter.

    OdpowiedzUsuń
  45. podziwiam umiejętności

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ładne wzorki. Coś tam sobie dziergam, ale takich skomplikowanych gwiazdek nie potrafię. Hela mistrz!

    OdpowiedzUsuń
  47. Zręcznie tymi dłońmi poczyna sobie, ale nie narzekam:-)

    OdpowiedzUsuń