sobota, 30 listopada 2013

Zielone oczy miała

Wzajemne wyświadczanie przysług to pomiędzy przyjaciółmi, jakimi są Pan C. i Marian, to chleb powszedni. A jeśli wziąć pod uwagę bliskość zamieszkania to wszystko jest możliwe. Hela, mimo wszelkich zastrzeżeń, jakie Pan C. mógł mieć wobec niej na początku jej znajomości z Marianem, zawsze się mu podobała.
Pewnego wieczoru do drzwi domu Pana C. zadzwoniła Hela.
- Cześć - rzuciła. - Wiem, że jesteś zaskoczony moją obecnością, ale...
- W żadnym razie! Wejdź do środka.
- Zazwyczaj przychodziłam z Marianem. Dziś postanowiłam sprawy wziąć w swoje ręce.
- No tak - przytaknął Pan C. lekko skonsternowany.
Wzięła głęboki wdech, jakby to, o czym za chwilę powie, było dla niej bardzo ważne.
- Chcę dziś poszaleć: popić, potańczyć i kochać się całą noc! Masz wolny wieczór?
Pan C. zastygł w bezdechu. Po chwili spojrzał w zielone oczy Heli, to znów spuścił wzrok na jej biust, który skrywał zielony stanik kusząco wystający spod bluzki. Poczuł dojmującą suchość w ustach, przesunął koniuszkiem języka po wargach i powiedział:
- Tak, Helu. Dziś mam wolny wieczór.
- Uff! - odetchnęła. - To znakomicie. Zostawię ci pod opieką naszego pieska.




Pomysł podsunięty przez kuzyna Andrzeja (Barnaba).

54 komentarze:

  1. Hahahaha świetne zakończenie :)))
    Grasz w zielone? Gram
    Masz zielone? Mam
    Czu jakoś tak to było :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne ale, jak się mógł poczuć Pan C.?:-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. a po co to tak od razu się napalać ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Łatwiej powiedzieć, gdy tak z boku ocenia się sytuację, niż sprostać sytaacji będąc w środku wydarzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. No może i masz rację...jako posiadaczka wychylającej spod bluzki bielizny, zawsze byłam po drugiej stronie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie to napisałeś, ale ja to chyba widziałam w jakimś filmie... Te problemy z pamięcię.. Jeszcze odkopię, ale i tak się ubawiłam- :) Lubię Twoje poczucie humoru

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Pan C się zarumienił, że się tak wtrącę nie ładnie, zawstydziły go myśli smarkate:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem ten ból, ja też muszę jutro zaopiekować się pieskiem ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Życie i relacje damsko-męskie to niekończąca się i powtarzalna historia tylko... za kazdym razem inaczej opowiadana:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż muszę powstrzymać wodze wyobraźni by nie narazić się Heli:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Smarkate, jak smarkate, ale że.... poczochrane to rzecz pewna.

    OdpowiedzUsuń
  12. wpisać coś w tym "my dyskusie" to porażka

    OdpowiedzUsuń
  13. Cosik im się pozajączkowało bo i moje dwa komentarze gdzieś się ukryły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisałem, że rozumiem Cię, bo ja jutro też muszę cały dzień zająć się pieskiem

    OdpowiedzUsuń
  15. I też jakaś przyjaciółka Twojego kolegi poprosiła Cię o t przysługę?:-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. No przecież widzę i skomentowałem:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Violetta Małecka30.11.2013, 20:42

    Troszku mi żal Pana C.... :-(

    OdpowiedzUsuń
  18. The Dark Passenger30.11.2013, 20:57

    Woody Alen kiedy powiedział: Mężczyznę można „wykastrować” jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem.Od dziś możemy mówić: Mężczyznę można „wykastrować” jednym zdaniem: popilnuj mi mojego pieska.

    OdpowiedzUsuń
  19. powiem tak:każda z nas ma cos z Heli...właśnie zdałam sobie z tego sprawę...jakie my okrutne jesteśmy...P

    OdpowiedzUsuń
  20. Toś mi prawdę odkryła! Przecież od trzech lat piszę o helowatości rodzaju żeńskiego na przykąłdzie Heli i Mariana. Jednak w tym miejscu muszę podkreślić, że Hela Marianowa jest wyjątkowa i niepowtarzalna:-)

    I taki załącznik bez związku (a może w związku) z powyższym:

    https://www.youtube.com/watch?v=DCE2OWZA82o

    OdpowiedzUsuń
  21. czyli niech am żyje Hela...hahaha

    OdpowiedzUsuń
  22. Hela ma talent... i styl, brawo

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach, te zielonookie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anna Kowalska01.12.2013, 01:48

    Świetne, po prostu świetne!!!

    Chciałabym zobaczyć minę Pana C. :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Żeby ktoś wtedy zrobił zdjęcie... widok bezcenny:-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Te, jak te, ale zielonooka Hela!

    OdpowiedzUsuń
  27. Hela potrafi, jak mało kto powalić celnym słowem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Malgorzata H.01.12.2013, 15:25

    Sposob zalatwiania spraw w wydaniu Heli...BEZCENNY...;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ano ba! Hela jest wyjątkowa i potrafi zaskoczyć, jak mało kto:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ojj, coś nie wierzę, by Pan C. choć przez chwilę pomyślał, że Hela ma coś innego na myśli, niż choćby np. popilnowanie pieska. Poza tym nie mógłby chyba TAK zrobić ..Marianowi! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  31. No musisz wydawać Pana C.??? Wszak chodzi o narrację i budowanie napięcia, anie o fakty:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Puenta zaskoczyła mnie absolutnie. Widać jestem mocno naiwna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pan C. też wydawał się naiwnie sądzić, że... Musiał obejść się smakiem:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wybacz Caddi, jakaś "zbyt dedukująca" się robię i dlatego nie daję się łatwo zaskoczyć;
    pierniczeję...? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  35. W przypadku ciasta piernik im starszy tym lepszy. Nie wiem, jak to jest w przypadku ludzi.
    A tak jeszcze nawiązując do narracji: jeśli to co opisane nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów:-)

    OdpowiedzUsuń
  36. A co, pies też człowiek! ;)

    P.S. Komentowanie u Ciebie Caddi jest coraz trudniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  37. Zaraz podpisała. Chuchnęła w okno, tyle. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. W żadnym razie, Cane!
    Utrudnienia są postawione parszywcom, trollom i obsesjonatom. Normalni i mili goście zawsze znajda sposób, by tu napisać swoje uwagi i być obecnym:-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale co będzie, gdy się zadomowi. Powyżej tylko chuchnięcie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciągle mam kłopoty z wpisywaniem komentarzy u Ciebie. Nie chcę się nigdzie rejestrować. Co robić? Chyba coś znów przestawiłeś. Ponieważ nie jestem zbyt obeznana z nowościami, bardzo Cię proszę, pouczaj mnie na moim blogu. Helusia jest wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jest wszystko w porządku Twój komentarz dotarł i jest widoczny.
    Dziękuję w imieniu Heli za dobre słowo:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. a miało być tak pięknie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. LEŚNY LUDEK01.12.2013, 21:26

    Urzekła mnie ta historia

    OdpowiedzUsuń
  44. http://youtu.be/qtMV2-dm4ac
    +za disqus ;]

    OdpowiedzUsuń
  45. No taki komentarz o poranku od razu ożywia lepiej nić kawa:-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Sprytnie, ale skutecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. uuuups, musiało zaboleć :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Agnieszka Korzeniewska03.12.2013, 22:12

    no nie, oszaleję z tymi komentarzami u ciebie, wlasnie piękny napisałam i mi wcięło, plisss, uprość to, bo ja taka ciemna jestem choc blondynka:) i nie chcę podpisywac sie z imienia i nazwiska, ale tylko taka opcję widze, jednym slowem: "nie chce, ale muszę"
    ale do rzeczy: gdzie Marian nie może , tam Hele pośle:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Agnieszka Korzeniewska03.12.2013, 22:15

    na szczęście u mnie jeszcze nie... :)

    OdpowiedzUsuń