poniedziałek, 11 listopada 2013

Telekomunikacja damsko-męska

W świąteczny poranek, gdy aromat kawy wypełniał kuchnię i salon, Hela usiadła z filiżanką kawy nieopodal mężczyzny swojego życia. Dłuższą chwilę w milczeniu kontemplowała wzajemną obecność.
- Marian - zagadnęła - czy może dzwoniłeś dzisiaj do mnie?
- Skąd ci to przyszło do głowy? - odpowiedział zaskoczony.
- No tak sobie pomyślałam, bo wiesz... sąsiad często dzwoni do żony.
- On pracuje za granicą, więc to normalne.
- Wiem, wiem! - przytaknęła skwapliwie Hela. - A my jesteśmy codziennie ze sobą.
- Czy mam poszukać pracy za granicą? - rzucił cierpko Marian.
- Skądże znowu?! - żachnęła się Hela.
Po chwili dodała już spokojniejszym tonem:
- A wiesz, ile blasku widzę w jej oczach po każdym telefonie od męża?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz