piątek, 15 listopada 2013

Opieranie się a role płciowe

Pan C. z racji wieloletniego niezdrowego trybu pracy, braku dbałości o kondycję, a także z powodu numeru PESEL, zaczął odczuwać bóle w szyjnym odcinku kręgosłupa.
- Po prostu jesteś stary - skwitowała Hela, a Marian skwapliwie przytaknął, gdy Pan C. poskarżył się na dolegliwości.
Gdy żadne masaże, ćwiczenia i tabletki nie przyniosły ulgi, Pan C. odważnie udał się do rodzinnej pani doktor, która po wywiadzie szybko poleciła go prześwietlić. Po obejrzeniu zdjęć niezwłocznie wysłała go do neurologa. Stan emocji i wiary w siebie został w Panu C. skutecznie podkopany. W duchu przyznał, że Hela postawiła najsłuszniejszą diagnozę. Młodość się skończyła, a Pan C. wszedł w pierwszą fazę starości.
Neurolog dopisał tabletki i skierował na rehabilitację. Po dwóch dniach dolegliwości zaczęły ustępować. Nie wiadomo, czy wpływ miały zaordynowane zabiegi, czy rehabilitantka o wdzięcznym imieniu Angelika. Podczas czwartej lub piątej wizyty Pan C. usiadł, jak zwykle na krześle w gabinecie i oczekiwał na zabieg. Angelika podeszła od tyłu z akwawibratorem w ręce i powiedziała:
- Niech się pan opiera.
Panu C. rozbłysł w głowie czerwony refleks niczym światłą STOP. Strumień świadomości wybiegł znacznie dalej niż odczuwane dolegliwości. Zaskoczony i zarazem stremowany wypalił:
- Miałem zapisane tylko zabiegi rehabilitacyjne. Jestem nieprzygotowany. Nie wiedziałem, że było zaordynowane coś więcej.

Nowe "kościoły"






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz