sobota, 5 października 2013

Z księgi upierdliwości

Właśnie skończyło się lato. Pan C. doświadczył tego w piątkowy poranek podchodząc do swojej fury. Posmutniał nie wiedzieć czemu, bo tak po prawdzie to od ponad pół wieku jest świadkiem przemian pór roku. Najpierw przyjemna wiosna, potem lato, jesień, zima i znów wiosna. Jednak zwycięstwo jesieni nad latem nastraja go refleksyjną upierdliwością. Tęskni za tym, co było, co minęło i karmi się mniej lub bardziej wyrazistymi zapisami pamięci emocjonalnej. Umysł reanimuje na chwilę wszystko dokonane, ale i... niespełnione. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz