sobota, 6 lipca 2013

Płodna obfitość

Sobotnie poranki zaskakują i to w otoczeniu, które wydaje się nam znane od podszewki. Idąc po pieczywo do pobliskiego sklepiku w oczy Pana C. wraziła się maleńka jabłoń. Bezwstydnie epatowała dorodnymi owocami i chcąc nie chcąc wyzwoliła skojarzenia i porównania.

Drzewo poznania dobra i zła (Genesis 2,9)

Wenus z Willendorfu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz