niedziela, 16 czerwca 2013

Cudowne uzdrowienie

Sanatoriusze i sanatoriuszki chwile wolne od zabiegów spędzają w najprzeróżniejszy sposób. Jedni chodzą na spacery do parku, drudzy do kawiarni, a jeszcze inni na wieczorki taneczne. Nieliczni przejawiają wymienione aktywności we wszystkich obszarach. Są też i tacy, którzy - gdy sanatorium  położone jest nad morzem lub w pobliżu jeziora - idą na plażę, by rozłożyć ręcznik i wystawić się na promienie słońca. W końcu człowiek rehabilituje się nie tylko poprzez przepisane zabiegi i ćwiczenia; borowina, masaże, czy ugule to nie wszystko.
Hela z racji wieku - nie żeby była stara, albo co - ma od kilku lat problemy z górną częścia kręgoslupa. Jej dolegliwość była jednym z lżejszych przypadków. Wśród sanatoryjnych znajomych było wielu znaczniej doświadczonych przez los, ale na szczęście byli pogodni i zdystansowani do siebie. Hela trzymała się najczęściej z Jolą i towarzyszącym im Jędrusiem, który naparł się adorować Helę. Był nieszkodliwy, gdyż należał do tego rodzaju podrywaczy, których określa się mianem podrywacz-gawędziarz. Miał chory kręgosłup i mógł tylko stać lub leżeć. Żadna pośrednia pozycja nie wchodziła w grę, gdyż uszkodzony kręgosłup dostarczał niemiłosiernego bólu. Przepuklina odcinka lędźwiowego rzutowała także na jakość jego  męskości. Cóż, jak to mawia Marian, nauka radziecka zna takie przypadki.
Rozłożyli ręczniki  nieopodal innych osób cieszących się słońcem i wodą.
– Czy mogłabyś posmarować mi plecy? – zwrócił się z prośbą do Heli.
– Nie ma sprawy – zgodzila się Hela.
– Przepraszam, ale mam problem z odchyleniem się to tyłu.
– Daj mleczko do opalania i zaraz cię nasmaruje. Czego się nie robi dla miłego kolegi.
Hela podstawiła otwarte dłonie i Jędruś wycisnął balsam. Powoli rozprowadziła go po ramionach i plecach. Obok leżała już Jola, a na wprost młoda kobieta, która z zaciekawieniem obserwowała Helę i Jędrusia.  Gdy skończyła znów podstawiła dłonie.
– Helu – zapytał Jędrek – czy możesz posmarować mi teraz uda z tyłu?
– Spoko, ale może chciałbyś, aby zrobiła to teraz Jola?
– Wolę, abyś ty to zrobiła.
Hela przykucneła za Jędrkiem i zaczęła nasmarowywać męskie uda poniżej kąpielówek. Całemu zabiegowi zaczęła z coraz większym zaciekawieniem przyglądać się Jola i leżąca na wprost Jędrka kobieta, która wsparła się na łokciach. Z każdym pociągnięciem dłoni rozmsmarowującej balsam Jędrek coraz nerwowiej przestępował z nogi na nogę. W pewnym momencie, niczym piłkarz stojący w murze przed wykonaniem rzutu wolnego, zaczął osłaniać trzymaną w dłoniach butelką swoją męskość. Jola zauważyła, że objętość tego, co skrywał trykot, znacznie się powiększyła. Takie samo wrażenie miała obserwująca to wszystko kobieta, której oczy zrobiły się okrągłe i błyszczące, jak pięciozłotówki.
– Może juz skończymy? – wycedził Jędruś.
– Coś się stało? – zapytała Hela nie przerywając wcierania balsamu.
– Nic takiego, ale... chyba mi stanął!
Hela odskoczyła, jak poparzona, a Jola, ledwo poruszająca po tanecznych harcach w poprzedni wieczór,  zerwała się na równe nogi, chwyciła plażowy kapelusz i zasłoniła nim ożywiona i uzdrowioną męską przypadłość Jędrka.
Po chwili konsternacji wszyscy wokół wybuchneli śmiechem.
– No proszę! – powiedziała Hela podniósłszy w górę rozwarte dłonie  Patrzecie i podziwiajcie. Te rączki to zdziałały. Kto następny?

Ich zdaniem jesteś męski, gdy...
Foto: Wirtualna Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz