sobota, 25 maja 2013

Wypłyń na głębię

Dzisiaj Pan C. miał nastrój deszczowy i wielce refleksyjny. Myśli snuły się, jak krople deszczu po szybach i nie czuł żadnej weny, by popełnić najmniejszy tekst o potyczkach Heli z Marianem, czy jakoś tak. Łańcuszkiem mejlowym dotarła do niego prezentacja, jakich wiele krąży po sieci sieci. Ta, którą otrzymał, poruszyła go na tyle, że nie wylądowała w koszu, jak setki innych. Oglądając i słuchając jej najzwyczajniej w świecie odpłynął, a gdy się ocknął postanowił się nią podzielić na blogu. Konwertując, zipując i wypakowując pliki, z których była złożona, poskładał ją na nowo w formie filmiu youtube.
Może to naiwne i ckliwe, ale... Pan C. ma do tego prawo, bo jego jest ten kawałek (blogo)podłogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz