środa, 1 maja 2013

Siedlisko diabła

Leniwy umysł to siedlisko diabła, a na imię mu Alzheimer.

Powyższe stwierdzenie uwiodło mnie zawartą w sobie prowokacją. Nie znam autora, ale nie o niego tu idzie, tylko o nas samych. Jakże często, nie rozpoznając do końca stanu rzeczy, osób, czy okoliczności, oceniamy je w sposób dalece nieprawdziwy i często błędny. Osobiście mam problem z właściwym oglądem przypadku Krzysztofa Bęgowskiego, który zmienił nazwisko na Anna Grodzka, bo poczuł się kobietą. 
W pierwszym odruchu wypaliłem:
– Jeśli komuś nie zgadza się to, co w spodniach z tym, co w głowie to może na początek warto zacząć od głowy? 
Po zastanowieniu się nad użytym szablonem, będącym prostą kalką ocen wyrażanych przez innych, postanowiłem przegonić diabła z umysłu. Z jakim skutkiem, tego jeszcze nie wiem, ale szukam opracowań wyrażających opinie odmienne od moich. Chcę skonfrontować osobiste przekonania i mniemania z tym, co wiedzą i sądzą inni.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz