niedziela, 24 lutego 2013

Męska szownistyczna świnia

Z rodziną należy utrzymywać kontakt, by nie zatracić poczucia więzi i dobrego osadzenia w rzeczywistości. Owszem, są ludzie, dla których wartość tych relacji jest żadna, ale to mniejszość. Z ciotkami, wujkami i kuzynami kontaktujemy się, gdy wydarzy się coś ważnego. Najczęściej są to urodziny i chrzciny potomka, pierwsza komunia święta, śluby, czy pogrzeby. Czasami lista poszerzana jest o obchodzone jubileusze. Każdy ma swoją listę pretekstów i może tę listę ułożyć według własnych preferencji.
Nie tak dawno, jak wczoraj, do Pana C. zadzwonił kuzyn z Warszawy. Był tak podekscytowany, że chyba nie zdążył wymienić zwyczajowych uprzejmości.
 Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą Łazienkowską relacjonował emocjonalnie. – Przede mną, lewym pasem jechała nowiusieńkim BMW blondynka...
– To samochód, czy blondynka cię tak zaabsorbowała? – rzucił przytomnie Pan C.
– Nie przerywaj – syknął kuzyn. – Przy prędkości stu trzydziestu kilometrów na godzinę siedziała z twarzą tuż przy lusterku i malowała sobie rzęsy! Kumasz czaczę?!
– Co było dalej?
– Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy spojrzałem znowu na BMW, okazało się, że ta blondynka, wciąż zajęta makijażem,  jest już połową auta na moim pasie! I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk!
– No coś Ty?
– Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownicę, tak, aby wrócić na swój pas ruchu, komórka wleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moją męskość, zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!
– Jędruś, naprawdę ci współczuję. Mam nadzieję, że zbytnio się nie uszkodziłeś.
– Jak ja nienawidzę kobiet za kierownicą.!!!*


*Tekst we wpisie oznaczony italiką pochodzi z dowcipu, który przesłał mi kuzyn AL.


48 komentarzy:

  1. Kanapka, golarka, kawa, telefon ... przy tym całym arsenale jedna mała mascara to pikuś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Teraz już wiem o co chodzi w tej historii! Dzięki. ;)

      Usuń
    2. AM, ale mascara - w przeciwieństwie do reszty akcesoriów - przesłania pole widzenia, że o kącie oka nie wspomnę:-)

      Usuń
  2. Dooobre..:))
    Kiedyś kierowcę rozpraszała teściowa, która instruowała go, że jedzie za szybko, że ma uważać, dogadywała.. Teraz wystarczy rozmowa telefoniczna i to nie przez zestaw głośnomówiący, albo pisanie pilnego smsa, czy inne ww. czynności..;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W piątek pewna blondynka usłyszała od męskiej świni: gdzie ty jedziesz?!tu, tutaj powinnaś skręcić!
    Z prawego pasa skręciła w lewo, zajeżdżając drogę innym kierowcom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci to dla kobiet taki stresogenny faktor.

      Usuń
    2. Szczególnie, kiedy zastępują teściową na przednim siedzeniu;)

      Usuń
    3. Otóż to, otóż to!, że tak sobie polecę Wugusiowym hrabią:-)

      Usuń
    4. Dawaj go mnie, gwarantuję, że słowem by nie pisnął a na koniec podziękował, że w ogóle dojechał ;)

      Usuń
  4. Jak ostatnio wyciągnęłam pomadkę, stojąc na światłach, poszłam po rozum do głowy, a pomyśleć, że kiedyś takie pomysły nie wpadały mi d głowy. Ząb czasu mnie szarpie, to zaczynam poprawiać się nawet w aucie:)))
    Ale diabli mnie też biorą jak jedzie taki z komora w łapie i "mędzi" po drodze, a ja nie mogę go wyprzedzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki co to fura i komóra? ale Twój wyczyn też niczego sobie:-)

      Usuń
  5. mam wrażenie,że ten kuzyn był lepszy od blondynki...przebił ją...ilością absorbujących akcesoriów,plus owa blondynka...hahaha
    szowinista!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Smoczyco, dlatego ten wpis musiał się pojawić. Nie mogłem się temu oprzeć:-)

      Usuń
    2. tak czytam jeszcze raz,to zastanawiam się,czy aby na pewno wszystko ci wymienił.P
      ale i tak dla mnie przebił wszystkie blondynki świata zdaniem i tu cytuję:"– Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownicę, tak, aby wrócić na swój pas ruchu..."- mistrzostwo świata,bo ja myślałam ,że na kierownicy są jednak...ręce,hahahahaha
      uśmiałam się ,Caddi...P

      Usuń
  6. Świetne opowiadanko. Koniec rozśmieszył mnie trochę, bo spodziewałam się tylko narzekania na kobietę malująca usta.

    OdpowiedzUsuń
  7. znam ten dowcip znam, niestety kobietki za kierownicą bywają dziwne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znany, ale na nowo opowiedziany. I nie ważne, czy ta historia jest prawdziwa, ona jest po prostu fantastyczna, bo łamie mit męskiej odpowiedzialnej i rozważnej jazdy samochodem:-)

      Usuń
    2. Fantastycznie opowiedziany :)

      Usuń
  8. Caddi, Ty myslisz, ze ja uwierze, ze Twoj kuzyn za kierownica jest lepszy od Kobiety... za kierownica /smiech/
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takiej wiary to we mnie nie ma. Zważ jednak,że wpis jest krytyczny wobec męskich umiejętności prowadzenia samochodu:-)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, ze ta kawa była naprawdę gorąca!
    (mało co mnie tak irytuje, jak kierowcy rozmawiający przez komórkę - jedna ręka niedbale na kierownicy, na drogę prawie w ogóle nie patrzy i jedzie taki... wrrrr)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okrutny jesteś, Hebiusie:-)

      Usuń
    2. Tacy niefrasobliwi kierowcy nie powinni mieć potomstwa! :P

      Usuń
  10. Hej, dzięki za zaglądanie do mnie na aps i komentarze. Postaram się w miarę możliwości odwzajemniać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś mile widzianym gościem i komentatorem.

      Usuń
  11. Bardzo dobre! Odwraca proporcje i burzy stereotypy. Z moich obserwacji na drodze wynika ( a jestem blondynka za kierownica), ze faceci potrafia w trakcie jazdy robic nieprawdopodobne rzeczy, bijac nas - przyslowiowe blondynki na glowe! celuja w tym belgijscy kierowcy ( chodzi rowniez o umiejetnosci prowadzenia auta), moze dlatego, ze belgia byla jednym z ostatnich panstw w Europie ( jesli nie ostatnim), ktore wprowadzilo egzaminy na prawo jazdy. jeszcze w latach 70 prawo jazdy uzyskiwalo sie na "slowo honoru". Skutki widoczne do dzis... Nawet policjanci, oczywiscie nie wszyscy, marnie jezdza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień myślimy i postrzegamy rzeczywistość stereotypami. Opisana historia pokazuje, że często bywa inaczej niż sądzi większość. Odkrywanie tego jest takim smaczkiem, wykwintną przystawką serwowaną przez kucharza.

      Usuń
  12. Oj coś z tą prędkością nie wydaje mi się to realne;)
    Osobiście natomiast pisałam sms prowadząc, przy jednak trochę mniejszej prędkości . I na trasie rzadko uczęszczanej...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na trójpasmówce nie czuje się prędkości w takiej furze jak BMW.

      Usuń
    2. Jasne; na trójpasmówce jadę zwykle / każdym/ ponad 130 km/ godz i wówczas wolę , mimo wszystko, trzymać kierownicę ;)
      Tak na wszelki wypadek :)))

      Usuń
    3. Ryzykowałaś pisząc sms.. A jakby tak opona strzeliła...?
      :((

      Usuń
  13. hehe, dobre ;-)
    ująłeś to zgrabnie, no comments, po prostu ;-D

    OdpowiedzUsuń
  14. He, he... a ja zgodnie z przewidywaniami... przez sporą część tekstu dałam się wkręcić, choć dowcip słyszałam. Widocznie daaaawnoooo to było :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dowcipy są swoistego rodzaju bajkami z morałem. Otrzymałem go w okrojonej postaci, dlatego opowiedziałem go na nowo.

      Usuń
    2. Wyszło świetnie :)

      Usuń
  15. Kilka lat temu w mediach pojawiła się informacja, że ukarano mandatem kierowcę ciężarówki, który jechał autostradą i czytał książkę. Dziś by to nie było wielkie halo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj są audiobooki i namiętnie ich słucham podczas jazdy samochodem:-)

      Usuń
    2. Niebawem pojawi się książka, która nie zostanie wydania w wersji audiobooka, gdyż stanowiłaby potencjalne zbyt duże zagrożenie dla kierujących pojazdami

      Usuń
    3. Czekam z niecierpliwością:))

      Usuń
  16. Bardzo ładne i nie wiem, kogo sie tu bardziej czepić w sytuacji, kiedy sama często jeżdżę z zamkniętymi oczyma..i to nic, że to tylko rower ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz fotoradary i rowerzystów wychwytują, więc sprawa wydaje się w Twoim przypadku poważna:-)

      Usuń
    2. aaa jeśli nagich zwłaszcza, to w tym sezonie majtki zacznę zakładać..ale oczu nie otworzę! ;)

      Usuń