środa, 5 grudnia 2012

Pliszka w obuwniczym

Marian wybrał się na zakupy w towarzystwie Pana C. Chciał kupić sobie jakieś porządne buty na zimę. Hela uznała się za wyjątkowo zmęczoną, by iść razem z nimi, poza tym miała jeszcze coś do załatwienia u krawcowej. Pan C. wydał się jej wystarczającą obstawą dla jej mężczyzny.
Przyjaciele ustalili listę sklepów i marszrutę tak, by w sposób pewny dokonać rzeczonego zakupu. Zaczęli od dużej galerii handlowej, w której obok siebie handlowały dwie znane i konkurencyjne marki. Gdy tak kroczyli pomiędzy regałami Pan C. zauważył, że Marian zachowuje się dziwnie. Zamiast patrzeć na wystawione modele butów patrzył pod stopy i mruczał coś pod nosem kierując wzrok na ścianę sklepu.
– Maniek! Wszystko w porządku? 
– Tak, a co?
– Hm! Jakoś tak dziwnie się zachowujesz. Coś się dzieje?
– Wydaje się tobie – odburknął Marian.
Kręcili się dalej między regałami.  W pewnym momencie Pan C. podszedł niezauważony do Mariana i ponownie usłyszał jego warkliwe mruczenie. Tym razem usłyszał wyraźnie.
– A Ty czego się gapisz? Cały czas mnie prowokujesz! – wyzłośliwiał się Marian.
Mówiąc to wzrok miał zwrócony w kierunku dużego plakatu, z którego kusząco patrzyła Halle Berry.
– Nie ma tu Heli, więc nie denerwuj mnie i nie zaczepiaj wzrokiem!




39 komentarzy:

  1. Gdybym była mężczyzną spojrzenie Halle Berry nawet z lekka natarczywe raczej by mnie nie zdenerwowało.
    Chociaż na tym zdjęciu wygląda ona akurat nieciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie porównuj się z Marianem. To szczególny układ.

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba jej kolor skóry, jakby zawsze była nabalsamowana czy ki diabeł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, ale nie mogę tego pisać "głośno".

      Usuń
  3. Marian rzeczywiście zachowywał się dziwnie...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. walczył z tym drugim Marianem?...i kto wygrał?...:P)

      Usuń
    2. wiem,nie możesz pisać..."głośno"...hahahahahaha
      ale napisz Caddi,byłes świadkiem,kątem oka...spojrzał?...:P

      Usuń
    3. Jane, że tak... tym kątem oka, którego oczywiście nie ma.

      Usuń
    4. po koleżeńsku,mogłeś Caddi byc jego oczami...:P))))))

      Usuń
  4. Marianowi pomyliła się Halle z Helą? Dość podobnie brzmi:)
    Wniosek jest taki, że mężczyźni nie mogą sami chodzić na zakupy, bo przydarzają im się dziwne historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle nie mogą, co nie powinni.

      Usuń
  5. Marian ma wpojone we krwi ze nie wolno mu zwracać uwagi na inne kobiety dlatego ganił sie w myślach za to ze jest inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w nim samokontrola i dobrze. Hela byłaby z niego dumna.

      Usuń
  6. A buty udało się kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniec końców udało się, ale było ciężko.

      Usuń
    2. Wzięliście model "też ładne"? :P

      Usuń
    3. Ten model to opcja dla osób pokroju Dody.
      odnotowaliśmy jedynie ich obecność na wystawie.

      Usuń
  7. Zastanawiam się nad dioptriami, plus, czy minus? ;)
    Ale najbardziej zadziwiające jest zmęczenie Heli zakupami. Kobiety tak szybko nie męczą się zakupami, jak mężczyźni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hela miał wtedy inne plany i niekoniecznie wymagające obecności Mariana. Wysłanie go do sklepu w obecności Pana C. było wystarczające.

      Usuń
    2. Cane, nie zgadzam się z tobą. Nienawidzę chodzić po sklepach, nie lubie robić zakupów i ponad godzina w jakimś markecie, centrum, galerii jest "za karę" - a jestem kobietą ;).
      Marian bez tej swojej Heli po prostu zagubiony się poczuł i wychodzi na to, że Hela ma rację, że te pliszki tak odgania, bo jednak się "gapi" na nie :)))

      Usuń
    3. Bo te pliszki rzeczywiście... prowokują.

      Usuń
  8. Hmmm " zaczepianie wzrokiem" dobrze znam!
    :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak... to odzywka tej żony, co to wróciła w stanie szczególnej... wesołości.

      Usuń
  9. Pliszka pliszce nierówna, ta się nie liczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margarithes, tez jestem zdania,że ta nie liczy się ....Mariany mogą być spokojne:-)Heleny się nie przyczepią......chyba ;-)tak myślę..

      Usuń
    2. Byłem świadkiem. Maniek poradził sobie.

      Usuń
  10. No dobra, to ja już wiem, czemu faceci w dziurawych butach czasem chodzą. No bo miało być o butach, a jest o babie. Niektórym to się wszystko kojarzy. A ja nie wie, ma Marian te nowe buty czy wystarczyła mu Halle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma! W końcu był pod nadzorem Pana C., a ten jest jego najlepszym przyjacielem.

      Usuń
  11. A jak się już napatrzył..., to kupił buty, czy wrócił boso? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupił, kupił i co najważniejsze, Hela nie skrytykowała zakupu, a to rzadkość:-)

      Usuń
    2. W takim razie gratuluję Marianowi, bo udało się i popatrzeć i uniknąć narzekania Heli. Miłego dnia życzę.

      Usuń
  12. Czyli miłe z pożytecznym ;) Ten Marian to ma klawe życie, wspaniałego przyjaciela C. i mądrą Helę... :) Pozazdrościć tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mu zazdroszczę... tego przyjaciela.
      Ale Caddi też miał szczęście, że przed laty ich drogi się zeszły .

      Usuń
  13. Teraz juz wiem dlaczego Hela kocha Mariana...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judith, bo trzeba mieć zasady. Marian je ma i dzielnie - momentami nawet heroicznie - stosuje:)

      Usuń
  14. Kliknij do mnie,bo nie umiem cię ponownie zaprosić,poproś od dostęp....prepraszam

    OdpowiedzUsuń