sobota, 3 listopada 2012

Sprinter

Ludzie, a konkretnie kobieta i mężczyzna, bo co tu ukrywać i nawijać makaron na uszy, poznają się w tak szczególnych okolicznościach, że warto się zastanowić, jak to możliwe, że w ogóle dochodzi do czegokolwiek między nimi. W osobliwej i uprzywilejowanej sytuacji byli Adam z Ewą postawieni naprzeciw siebie w raju, ale już kolejne pokolenia tak łatwo nie miały. Pan C., ten dociekliwy i życzliwy przyjaciel Mariana i Heli, tropiący różne mniej lub bardziej ciekawe przypadki natrafił na taki oto smaczek. Ot, nic wielkiego... z życia wzięte.
Okoliczności jakich wiele. Kawiarnia, w tle klimatyczna muzyka, miły nastrój, aromat kawy i ich dwoje. Ona i on siedzący na przeciw siebie. Rozmowa toczy się wartkim nurtem, tematy układają się niczym kolejne odsłony scenariusza. W pewnym momencie zalega dręcząca cisza. Po chwili kobieta zwraca się do aplikującego o jej względy  mężczyzny z pytaniem:
 Jakie masz wykształcenie?
 Dobre pytanie...
 A odpowiedź?
 Z tego, co pamiętam to nauka niemiłosiernie mnie goniła, wręcz ścigała. Na szczęście... zawsze byłem o krok przed nią.

PS. Nie wiem dlaczego, ale poniższa muzyczna ilustracja wydała mi się bardzo à propos.


31 komentarzy:

  1. cóż,muzyczna ilustracja jest a propos...
    a mnie od razu przyszła na myśl fraszka pewnego znanego pana Sz.,że zacytuję:
    "nic od kobiety człowiek nie wymaga- może byc naga"...:P
    inaczej to się ma z drugiej...strony...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą nagością nie do końca zgadzam się z zacnym Sztautyngerem. Zdecydowanie wolę, gdy kobieta coś tam na sobie ma. Drobne aplikacje w odpowiednim kolorze (rzecz gustu)dodają smaczku. Poza tym nie może być wszystko na podane na tacy. trzeba się nieco natrudzić nad tym cukiereczkiem w papierku:-)

      BOMBONIERKA:-)))

      Usuń
    2. to jedna z moich ulubionych piosenek!...oczywiście,że masz rację,cos nieodkryte do końca bardziej kusi,ale...pan Sz.trochę uprościł,wszak wzrokowcami jesteście,my,kobiety patrzymy na was troche bardziej...praktycznie,nagośc też jest wpisana w to patrzenie,spoko......:P))))

      Usuń
    3. No przecieeeee się nie zarzekam, jak żaba błota:-)

      Usuń
    4. ten sprinter tak uciekał,uciekał...i w sumie tak do końca nie uciekł...
      jemu by fraszka pana Sz.pasowała...:P))))
      niezbadane są losy...sportowców...:P))))))

      Usuń
    5. ...z mojej 'drugiej strony 'ma się to tak :
      "Dwaj starcy ujrzeli
      Zuzannę w kąpieli,
      Chcieli postraszyć,
      Ale czym nie mieli. . ."

      Usuń
  2. Lepszy kogut w garści niż chemik na dachu - czy jakoś tak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej... jakoś tak:-)
      Różne są priorytety i szablony, których używamy przystawiając doń aplikujących.

      Usuń
    2. ups....Margarithes .....for You,off course :-)))))

      Usuń
    3. Valiccorio, znaczy się, że ten "kogut" wspomniany przez Margarithes?

      Usuń
  3. Tak. Ilustracja muzyczna jest w sam raz ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akuratność to przypadłość, która mnie czasami dotyka:-)

      Usuń
    2. .....raczej przypadłość 'pohelenowa " chyba....,tak mniemam :P

      Usuń
  4. Jestes bezbledny... Tajemnica zawsze kusi, jak swiat swiatem...!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęło się już od Adama i Ewy, gdzie pokusa i przerysowanie towarzyszyły tamtym zdarzeniom od początku.
      Zobacz: ŚMIECH PIERWORODNY.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Z kobietami zawsze tak jest... no może nie zawsze, ale często:-)

      Usuń
    2. Pytania konkretne jak mi się zdaje

      Usuń
  6. grunt to nie dać się nauce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauce nie, ale może jakiejś damie? Co sądzisz o tym, Onibe?

      Usuń
  7. -lepszy wróbel w graści niż kanarek na dachu----dobra muza;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kogut brzmi dostojniej niż wróbel, cokolwiek to znaczy:-)

      Usuń
  8. Bezceremonialna ta panienka, od razu postanowiła genotyp wybadać, gdyby coś się przypadkiem poczęło najbliższej nocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładasz scenariusz, który w sejmie określa się "szybką ścieżką legislacyjną". Optymista:-)

      Usuń
    2. Nie ja. Ta panienka

      Usuń
  9. Faceci sa czasami bardziej bystrzy i przebiegli niz kobiety.ten dialog jest tego obrazem.Pioseneczka jak najbardziej pasuje!Pozdrowionka dla ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, pozwolę sobie zachować odmienne zdanie. Znając Helę i Mariana dochodzę do wniosku, że faceci, których emanacją jest Marian i do których skromnie sam się zaliczam, ulegają Helom w przedbiegach. Na jej (Heli) propozycję reaguje słowami: Nigdy w życiu!!!, by za chwilę zadeklarować: OK, już robię.
      I tyle naszej przebiegłości:-)

      Usuń
  10. Może bidulka szukała korepetytora..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie! Jej dziecko potrzebowało korków z matematyki lub fizyki:-)

      Usuń