piątek, 17 sierpnia 2012

Wysokie obcasy

Był wysoki zamek, to teraz pora na coś z tej samej bajki. 
We wcześniejszym wpisie Pan C. odwołał się do skojarzeń, by zaprezentować niszczejące ruiny, które spotkał po drodze. By nadać wpisowi walor poznawczy wykraczający poza ząb czasu przywołał nawet Stanisława Lema, by zdjęcie nabrało dodatkowych walorów. Nawet nie przypuszczał, że to mniemanie zostanie dość szybko i naocznie zweryfikowane. Wędrując deptakiem dostrzegł przed sobą rzeczywistość w sposób bezwzględnie kojarząca się z zamkiem i nie był to ząb czasu, ale... wysokość. 
Tak, tak! Coś, co zawsze przyciąga uwagę: wysokie obcasy.


29 komentarzy:

  1. To jest dopiero wyzwanie architektoniczne, żeby taka cieniutka szpilka udźwignęła to wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba tu jakiegoś inżyniera, by to wszystko objaśnił:-0

      Usuń
  2. No właśnie, często się zastanawiam jak czasami całkiem korpulentne babki na takich cieniutkich szpilkach chodzą. I że one się pod nimi nie złamią? Cud jakowyś chyba to jest ? :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są, jak poduszkowce: duża objętość, mała masa:-)

      Usuń
  3. -wysokie obcasy,to też dodatek do gazety,ale na takich cienkich nie biegałambym po takim bruku....))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie wygląda, ale niezbyt dobre dla kręgosłupa.

      Usuń
  4. :) kiedyś złamałam obcas, właśnie na takim bruku... teraz chodzę w japonkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy w japonkach chodzą po górach, że o sandałach nie wspomnę.

      Usuń
  5. Że też kobietom chce się tak męczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego nie robi się dla piękna i powabu?:)

      Usuń
  6. Szpilki to temat rzeka
    i nawet 50 para nie zbywa
    zwłaszcza dla niziołków 158
    jak ja i Viola. :-))).
    BTW szpilki pani cudeńko
    choć bym się spierała czy w
    tej paniusi o jej buciki biegało
    Krzysztofowi. ;-).

    pozdrawiam szanownego Cadyka. :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ta pani była bardzo niska. Nawet w tym podwyższeniu sięgała mi tylko do ucha:)

      Usuń
  7. Panowie, ta szpilka wcale nie jest taka wysoka, bo bucik na tzw. platformie, jednym słowem - koturn zasadniczo podwyższa, ale obcas zmniejsza (kobiety z pewnością wiedzą o czym piszę:))
    Z łezką w oku wspominam czasy, kiedy nosiło się szpilki bez podwyższenia, takie rasowe przynajmniej 11 cm...! Eh, gdzie te czasy!;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bez wysokich obcasów świat byłby niemile płaski
    ceńmy je zatem za piękno, które wnoszą - i de facto: noszą - na sobie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie merytoryczna męska wypowiedź:)

      Usuń
  9. Nosząc wysokie obcasy lepiej się widzi .Na niejednego pana taka panna patrzy wtedy z góry-))POZDROWIONKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Patrzeć z góry" to dość istotny argument na rzecz szpilek:-)

      Usuń
  10. Nie znam się, to się wypowiem;)
    Buty na wysokim obcasie wyglądają pięknie i równie ciekawie prezentują sie na stopie, ale jakie tortury noszenie ich przysparza znają tylko kobiety ew. homoseksualiści;)
    Zwykle czyniąc tą nieprzyjemność chodzenia po sklepach w poszukiwaniu obuwia,moją uwagę przyciągają, te piękne, dziwne i fikuśno wyglądające buciory, które w czasie przymiarki oszukują swą urodą zdrowy rozsądek.
    W taki właśnie sposób stałam się posiadaczką wielu par szykownie wyglądających w szafie butów.
    Ponieważ owe buciki nie nadają sie do biegania po mieście, ze względu na ucisk w kostce tudzież na podeszwie..nie mówiąc już o kostce brukowej, (którą to zapewne uznali panowie za pięknie prezentującą się, nie zważając na niebezpieczeństwa zwichnięcia nogi kobiecej w momencie utknięcia obcasa między szczelinami bruku)z całą stanowczością wybieram miękkie i wygodne balerinki.
    Nie wiem na jaką cholerę babki męczą swoje nogi skomląc w czasie powrotu, po kilku godzinach wystawaniu na palcach, bo ja przekonałam się już niejednokrotnie...te buty nadają się i najpiękniej prezentują się jedynie w łóżku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dablju, i jak tu się nie zgodzić z taką analizą, a zwłaszcza konkluzją?:-)

      Usuń
  11. Obcas jak obcas
    panów to chyba bardziej przyciąga właścicielka obcasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale owo przyciąganie zaczyna się od obcasa w... górę:-)

      Usuń
    2. współczuję Caddi ;)
      Zdecydowanie preferuję chodzenie z podniesioną głową i patrzenie w oczy przechodniom. Tam znajdują się emocje i uczucia, których buty nie posiadają;p

      Usuń
    3. Dablju, ja tam sobie nie krzywduję:-)

      Usuń
    4. hehe, jako że przewrotna małpa ze mnie odpowiem tak:
      Zapewne ten jegomość który dzisiaj w lesie, robił swoje koło rozporka, w trakcie kiedy ja siedziałam nieopodal z psem czytając książkę..też sobie nie krzywdował ;)

      Usuń
    5. Zamek mu się pewnie zaciął:-)

      Usuń
    6. taa, pewnie ten wysoki z powieści Lema, albo gwałtownie zatrzasnął drzwi ;)

      Usuń
  12. Rozbawiły mnie te ostatnie wypowiedzi - świetne aluzje, konkluzje...słowem - iskrzący się dowcipem DIALOG.
    Temat OBCASY...JAK RZEKA - miłośnicy , przeciwnicy...et cetera ( pisac razem czy oddzielnie ? zapomnialam ), ale ta kobieta ( widok z tyłu )jest niby " korpulentna "??? Chudzina jak modelka nie jest , ale TĘGAWA ?! ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może... szczuplizna będzie właściwym określeniem?:-)

      Usuń