wtorek, 28 sierpnia 2012

Idololatria

Mojżesz - uznawany za najbardziej zaufanego pośrednika między ludem a Jahwe - przyniósł ze spotkania z Najwyższym Dziesięć Słów, dziesięć nakazów (gr. δεκάλογος). Zanim to zrobił przebywał czterdzieści dni na górze Synaj zostawiając Żydów pod opieką swego brata Aarona. Żydzi nie wytrzymali i poprosili, by ulepił im wizerunek Jahwe, by mogli oddawać mu cześć. No taka natura ludzka, że człowiek (zwłaszcza mężczyzna) lubi zawiesić oko na tym, o czym intensywnie myśli.

Gdy Mojżesz zszedł z góry miał ze sobą dwie kamienne tablice z nakazami Jahwe. Bardzo się wkurzył na pobratymców, których wyprowadził z niewoli egipskiej. Rozwalił złotego cielca, którego czcili, trzy tysiące z nich kazał zabić i roztrzaskał tablice. Jedno z zapisanych na nich i  wymagalnych zaleceń brzmiało:


Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i służył. Bom ja jest Pan, Bóg twój... (Księga Powtórzonego Prawa 5,8-9)

A to współczesny wyraz szacunku dla Dekalogu:





99 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc nie lubie takich uzewnetrznień wiary na drzewach.Wydaje mi sie to takie płytkie.Sa jednak ludzie którzy swoja wiare okazuja w sposób dla mnie bardzo prymitywny.Na to sa kościoły ,kaplice czy tez kapliczki.Najważniejsze jednak znaki przynależności do wiary w Boga okazujemy własnym życiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sedno tkwi w tym, co zawarłaś w ostatnim zdaniu.
      Czy nie wiecie, że świątynią (przybytkiem) Boga jesteście i że Duch Boży mieszka w was? [1 Kor 3,16]

      Usuń
  2. Julia nie z balkonu28.08.2012, 10:38

    Nie tak dawno zastanawiałam się nad tym tematem a ściślej mówiąc nad przemożnym pragnieniem człowieka czczenia bóstwa widocznego. Oto mamy niewolników, którzy od setek lat nie widzieli nic prócz monotonnej niewolniczej pracy wytwórców cegieł - nom nomen pracy dziedzicznej bo jako niewolnicy nie mieli alternatywy. Potomkowie Abrahama lud wypchnięty na margines społeczeństwa i peryferia mocarstwa jako że byli uznawani za pastuchów co dla Egipcjan było odrażającym zajęciem. Lud biedny, skazany na łaskę i niełaskę boga faraona, który od świtu do nocy jedynie tyrał i nie miał perspektyw na dorobienie się czegokolwiek oprócz względnego jedzenia. Sprawozdanie donosi, że kiedy wychodzili z Egiptu po ostatniej pladze, egipcjanie oddawali im(za sprawą Boga Jahwe) swoje kosztowności(klajnoty).
    I teraz tak. Można sobie wyobrazić, jak przeciętny niewolnik pragnął na co dzień mieć to, co mają autochtony. Jak przeciętna kobieta, marzył o ozdobach, do uszu, nosa czy na stopę co oczywiste. Myślę, że gdy tamci, obdarowywali swoich byłych niewolników kosztownościami, ludzi, do których czuli wpierw jedynie pogardę i wykorzystywali ich jako tanią siłę roboczą, potomkowie Abrahama musieli nie posiadać się z radości, że oto bez wysiłku i grabieży gołąbki same wpadają do.... A mimo to(pominąwszy już fakt, że to Jahwe niewidoczny tego dokonał, nad czym powinni byli się zastanowić i pominąwszy, że to niewidoczny Jahwe ocalił ich przez zionącymi żądzą mordu faraonem i jego wojskiem poprzez nadprzyrodzone rozstąpienie morza)oni nie wytrzymali miesiąca, bez widzialnego boga wyjeli z nosów i ze wsząd te swoje precjoza i...tu sedno, oddali na boga byka to, co najcenniejsze dotad mieli(z rzeczy materialnych), a czego z całą pewnością wcześniej nie posiadali. Zdumiewające pomyślałam. Czy to marna jest w ludziach wiara, czy wyobraźnia, że potrzebują przedmiotów kultu, ażeby przybliżyć się w modlitwie do Boga, których przedmiotów nomen omen jak wspomniałeś kategorycznie zabronił a których ich przodkowie wbrew pozorom nie potrzebowali do nawiązania więzi z Bogiem?
    Na uwagę zasługuje pewien fakt, który Ty zapewne zdążyłeś zauważyć jako interesujący się hebraistyką a którego nie zauważa 70% wyznawców chrześcijaństwa.


    http://www.zaufaj.com/dekalog.html

    Według dekalogu katolickiego, dziesięcioro przykazań, kończy się przykazaniem pt: Ani żadnej rzeczy która jego jest.
    Ja już nie roztrząsam, co w ogóle może oznaczać to zdanie z logicznego punktu widzenia człowieka starającego się je zrozumieć. Ja skupiłabym się na tym że na pewno jest ono nielogiczne bo niepełne bo jak gdyby przepołowione w którymś miejscu. I w istocie tak jest, ponieważ należy ono do poprzedniego i z nim stanowi całość. Wtedy jednak jakby nie liczyć przykazań będzie jedynie dziewięć a przecież ma być dziesięć. A to już z tej prostej przyczyny, że skrzętnie pominięto w dekalogu katolickim przykazanie pierwsze które brzmi:
    BT (5 Mojżeszowa 5:8,9a)(8) Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. (9) Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył(...)
    a które powinno się znajdować między 1 a 3.

    Czyli poprawnie dekalog przedstawia się tak(PARAFRAZUJĄC):
    http://www.biblia.info.pl/biblia.php
    1: żadnych innych bogów
    2: żadnych wizerunków
    3: używanie imienia Boga w sposób uwłaczający
    4: sabat
    5: szacunek dla rodziców
    6: morderstwo
    7: cudzołóstwo
    8: kradzież
    9: fałszywe świadectwo
    10: pożądliwość, zachłanność wszystkiego co należy do bliźniego

    Czemu pominięto to przykazanie...? Widać KTOŚ miał w tym swój interes. ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julio nie z Capulettich, po pierwsze dziękuję za wizytę. Mam nadzieję, że zagrzejesz tu miejsce. Po drugie, jestem pod wrażeniem merytoryczności i rozległości komentarza świadczącego o wiedzy i dociekliwości w przywołanej przeze mnie skrótowo dziedzinie.
      W tej chwili przyszło mi takie wyjaśnienie dlaczego cielec miał wyobrażać Jahwe: wzorowano się na egipskim byku Apisie. Hebrajczycy nie chcieli być gorsi:-)

      Usuń
    2. Julia nie z balkonu28.08.2012, 12:09

      To prawdopodobna hipoteza. Ale można myśleć analogicznie, wszak dzieje ludzkości w większości stanowią szereg analogii. Od czasów Józefa(syna Jakuba) pierwszego ministra Egiptu na który został mianowany w 1737 p.n.e. jak również od czasów sprowadzenia się do Egiptu Jakuba(jego ojca) z rodziną 1728 p.n.e. i jego śmierci 1711.p.n.e i śmierci samego Józefa w 1657 p.n.e. do wyprowadzenie Izraela z Egiptu w 1513 p.n.e. samego patriarchy minęło prawie dwa stulecia. Zazwyczaj to właśnie tacy patriarchowie dbali o kondycję duchową swoich rodzin integrowali je w wielbieniu i zobowiązywali do tego pozostałych rodaków.
      Stąd bardzo prawdopodobne, że w dużej mierze na nowe pokolenia i ich sposób oddawania czci Jahwe, wpłynął pogański kult bogów ludzi.
      Zdaje się nie być w tym ''nic nadzwyczajnego'' choć ich protoplaści nie mieli problemów w pojmowaniu Boga niewidzialnego. Bóg zważył tę ich naleciałość i stanowczo zakazał Izraelitom integrować się w jakichkolwiek celach(rytuałów religijnych,kupieckich, matrymonialnych etc) z okolicznymi narodami w tym Filisteą(ziemią obiecaną) do której maszerowali, właśnie po to, by nie przejmowali wpływów religijnych i nie zaczęli z czasem kultywować swoistej hybrydzie religijnej złożonej z połączenia siedmiu szczypt pogaństwa(np. Palenia pierworodnych dla Molocha – kult Filistyński) i jednej czystego judaizmu. Wspomniałam o analogii. Z chronologii Biblijnej i historycznej wyraźnie wynika, że czysty chrystianizm którego założycielem był Jezus Chrystus Nazarejczyk został skażony pogańskimi, czy narzuconymi praktykami religijnymi bardzo niedługo po śmierci apostołów z których ostatnim był Jan(zm.ok 100 n.e)Wspomniał proroczo o tym fakcie Jezus, mówiąc o („Nieprzyjacielu, który pomiędzy dobre nasienie wsieje chwastów”) jak również apostoł Saul z Trasu(Paweł)DzAp 20:29,30 „(29) Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. (30) Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. (31)”
      Proroctwo to spełniło się w ten sposób, że wiedzę Biblijną większości ludzi podających się za chrześcijan można nazwać dziesiątymi popłuczynami nie wiadomo w istocie czego a większość świąt które obchodzą, mają swoje źródło w żywym pogaństwie i druidyzmie. Natomiast większość rytuałów obecnie obchodzonych to miszmasz wyznaniowy nie mający prawie nic wspólnego z tym, co uczył Jezus i apostołowie.
      Tak więc, wniosek nasuwa się sam. Bardzo prawdopodobne, że Izrael z czasem - tak jak wiele chrześcijańskich religii - „nasiąknął” pogańskim światopoglądem Egipskim, stad cielec którego nazywali imieniem Jahwe.

      Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się. :-)

      Usuń
    3. Dziękuję za zabranie głosu i wypowiedź. Myślę, że wielu czytających poczuję inspirację do własnych poszukiwań:-)

      Usuń
    4. Co do wyjścia z Egiptu i kosztowności
      Biblia Poznańska
      Księga Wyjścia 12,35-36
      "Izraelici poszli też za radą Mojżesza i wyprosili od Egipcjan srebrne i złote naczynia,a także szary.Jahwe usposobił Egipcjan łaskawie do ludu,toteż spełnili ich życzenie.Tak to złupili Egipt"

      To moim zdaniem nie było to dobrowolne oddanie tylko po prostu zabranie.

      Co do Dekalogu można zajrzeć tu www.dekalog.pl

      Od zawsze wiadomo ,że katolicyzm jest jest bardziej pogański niż wszystkie religie pogańskie razem wzięte.

      Usuń
    5. Egipcjanie zapewne mieliby inną narrację w tej kwestii niż Żydzi:-)

      Usuń
  3. Smutny ten widok, świadomość, to chyba to, co brakuje ludziom wbijającym gwoździe w drzewo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek jest, jak niewierny Tomasz: musi palce wsunąć w ranę, by poczuć i uwierzyć. W tym przypadku rani drzewa, by oblepić je swymi wyobrażeniami transcendencji.

      Usuń
  4. -aż strach pisać komentarz.....ty już wiesz dlaczego....

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi na myśl przyszła nasza (chyba polska) zasada: przepisy są po to, żeby je łamać...
    Dekalog to w końcu też zbiór przepisów, oczywiście łamanych bez mrugnięcia okiem. Bo my tacy "fajni" jesteśmy,nam wolno, bo my "w opiece"...

    OdpowiedzUsuń
  6. nasze kościoły nie są lepsze od tej tutaj kapliczki pogańskiej. Złoto, obrazy, bogactwo, posągi - nie uciekliśmy daleko od animizmu i fetyszyzmu, pogaństwo tkwi w nas głęboko, a kościół nauczył się trącać tą strunę, bo jej istnienie wychodzi mu na korzyść. Kiedyś mnie to denerwowało, ale później olałem sprawę. Nie chodzę do kościoła, nie chodzę sprzątać kapliczek... jak dla mnie, to mogą tam nawet krew pić i w pentagramie tańczyć. Jeśli to komuś do szczęścia potrzebne, jego wola ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, Onibe. Każdy niech sobie wyznaje co chce, ale moim prawem dostrzegać niekonsekwencje w wyznawanym systemie. Nikt nie musi brać sobie tego do serca.

      Usuń
  7. Ech, Caddi... W Starym Testamencie za homoseksualizm groziła kara śmierci, a jakoś nie widzę u Ciebie, żebyś optował za tym prawem dzisiaj..;P jakoś wybiórczo podchodzisz do Zakonu. Coś przecież "po drodze" się zmieniło. Dopełniło. Była Golgota i Trzeci Dzień. Gdyby nie zerwanie ze starotestamentowym zakazem przedstawiania Boga o ileż uboższa byłaby kultura, malarstwo, rzeźba cywilizacji chrześcijańskiej, a co za tym jak - wiele straciłaby sama ludzkość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KatoNie, Jehoszua ha-Nocri powiedział według ewangelisty: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. [Mateusz 5, 17].

      Usuń
  8. Caddi, jeśli chwilę pomyślisz, dojdziesz do przekonania, co miał na myśli Chrystus mówiąc "aż się wszystko spełni". Wszystko spełniło się podczas Triduum Paschalnego. To jest rzeczywista optyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto zatem orzeka o wypełnieniu i zmianie prawa, jego reinterpretacji?
      Ale to temat na długą dyskusję teologiczną odwołującą się do różnych nurtów i tradycji itp. itd. Ciekawie ten spór przedstawiał się w Kościele w VIII i IX wieku.
      Swoim wpisem chciałem zwrócić uwagę na powierzchowność religijności katolików, którzy kłaniają się przedmiotom materialnym. Ot i co!

      Usuń
  9. Obawiam, się, że wszystko, co mogłabym napisać, zostało już tu napisane. Dlatego poczytam.

    Albo dodam tylko, ze nawet ortodoksyjne religie chrześcijańskie, na przykład grecki kościół ortodoksyjny, również od zarania przedstawiają wizerunki w/w. Ikonografia miała i ma się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kościół Rzymski i Prawosławny od strony dogmatycznej i teologicznej są tym samym Kościołem. Brak między nimi tylko unii personalnej.

      Usuń
  10. Płacz nad kilkoma gwoździami wbitymi w drzewo. Czy ktoś z Was pomyślał, co zdarzyo się w tym miejscu, jaki jest kontekst? Być może doszło do jakiejś tragedii. Jakaś zrozpaczona kobiecina - matka, córka, żona - w ten sposób chce uczcić pamięć męża, syna, ojca? Robi to tak, jak potrafi. I na ile ją stać. Pamięta. A Wy, jak ci obłudnicy, wylewacie krokodyle łzy nad zranionym drzewem, chociaż pewnie macie meble z dębu i parkiet z sosny. Pomyślcie najpierw, co piszecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, poniosło Cię Kacio. Konwencja gwoździ w drzewie ma raczej zwrócić uwagę na bezrefleksyjność takiej pobożności. Żadna tragedia nie usprawiedliwia czczenia bałwanów. Robili to poganie, którzy obstawiali każde rozwidlenie dróg,czy pagórek itp. W tym kulcie czczony jest idol Marii, która wyrosła w katolicyzmie, a szczególnie w Polsce na kogoś zdecydowanie mocarniejszego niż Jezus, czy Jahwe. Czy nie dostrzegasz tego?

      Usuń
  11. Człowiek zawsze miał skłonność do wizualizacji, przypomnijcie sobie rysunki naskalne naszych praprapraprzodków. Ta przykładowa kapliczka to forma współczesnego piktogramu. Służy porozumiewaniu się. Podobnie jak kiedyś rysowany na piasku znak ryby. Czy insze znaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To forma oznaczenia terenu, ale i stawiania tajemnych znaków chroniących przed złem... rodzaj magii.

      Usuń
  12. Caddi, nie, nie dostrzegam. Teologia katolicka jasno określa "miejsce" Matki Boskiej w "ekonomii" Zbawienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teologia teologią, ale praktyka znacznie odbiega od jej właściwego rozumienia. Zresztą w teologii posunięto się do daleko idących spekulacji nie mających potwierdzenia w Biblii. Logicznie poukładano, ale pozostało ALE.

      Usuń
  13. Jednak nie do końca tym samym, Caddi. A nawet od początku nie. A może kiedyś o tym napiszę? Wszak jestem dwukulturowa, a dodatkowo to, co greckie staram się znać na wylot i od podstaw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charmee, liturgia, forma organizacji różne, ale istotowo to wzajemne uznania w sobie Mistycznego Ciała Chrystusa. Nie jestem dwukulturowy, ale znam trochę obydwa siostrzane Kościoły:-)

      Usuń
  14. Caddi, nie ma bardziej intelektualnej, spójnej i jednoznacznej teologii niż katolicka. I nie ma przymusu, żeby się jej podporządkować. To kwestia wiary w Słowo i Tradycję, Ewangelię i oparcie się na nauce jedynego prawowitego jej depozytariusza - święty Kościół powszechny. I tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie wypada mi powiedzieć nic innego: MASZ RACJĘ.
      Jako niepodporządkowany i wyłączony z tej wspólnoty postrzegam pewne rzeczy w sposób wolny i nieskrępowany wiarą, czy podporządkowaniem. Nie czynię jednak tego przeciwko komukolwiek. dzielę się swoimi wątpliwościami. czasami spojrzenie z zewnątrz pozwala dostrzec niekonsekwencję - jeśli się ma dobra wolę - w takim, jak powyżej sposobie uprawiania katolicyzmu.

      Usuń
  15. Caddi, jasne. Ja pozostawiam ludziom ich pobożność, wyrażają ją jak potrafią, czasami może to razić innych niewyszukaną estetyką.

    Na Twój wpis mógłbym przywołać tysiące innych przykładów - od Berniniego, przez Michała Anioła, da Vinci, ale przecież dobrze wiemy, że emotywność bywa różna. Ja mam wielki szacunek do wiejskich kapliczek, nawet jeśli są kiczowate. Ostatecznie nie wszyscy muszą być koneserami sztuki i teologami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najistotneijsze jest to przesłanie (legło o podstaw wpisu), że Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania . A napisał to Tymoteusz w drugim liści w rozdziale szesnastym.
      nauczanie i praktyka wiary nie powinna być z nim sprzeczna:-)))

      Usuń
    2. Julia nie z balkonu28.08.2012, 22:54


      Nie ma znaczenia czy estetyka wyrobu kultu - jak nazwał ją otwarcie Krzysztof - bałwana - ma w swoim zestawie plastykowe kwiatki, kokardki i Matkę Boską wytapianą z plastyku na tysiące sztuk w Chińskiej fabryce, czy rzeźbił go z pietyzmem artysta. Bałwan to bałwan i sposób wytwarzania go jak również poważna odpowiedzialność za czczenie, niczego w oczach niewdzianego Boga nie zmienia.(BT Izajasz 44:9-20 !) Swego czasu Efescy rzemieślnicy parający się wyrobem świątynek Artemidy, omal nie zlinczowali ap. Pawła widząc, że prozelityzm może pokrzyżować im szyki w krociowych zyskach. (Dzieje Apostolskie 19: (24) Pewien złotnik, imieniem Demetriusz, dawał niemały zarobek rzemieślnikom przy wyrobie srebrnych świątyniek Artemidy. (25) Zebrał ich razem z innymi pracownikami tego rzemiosła i powiedział: Mężowie, wiecie, że nasz dobrobyt płynie z tego rzemiosła. (26) Widzicie też i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji ten Paweł przekonał i uwiódł wielką liczbę ludzi gadaniem, że ci, którzy są ręką uczynieni, nie są bogami. (27) Grozi niebezpieczeństwo, że nie tylko rzemiosło nasze upadnie, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miana, a ona sama, której cześć oddaje cała Azja i świat cały, zostanie odarta z majestatu. (28) Gdy to usłyszeli, ogarnął ich gniew i zaczęli krzyczeć: Wielka Artemida Efeska!" Natomiast apostoł - Twój i mój - chciał im przekazać, to czego Bóg przez całe wieki wymagał nie tylko od tych którzy mienią się jego wyznawcami ale też od całej ludzkości jako jego tworu i co podtrzymał wbrew pozorom i mniemaniu niektórych w nowy testamencie za sprawą duch świętego danego uczniom w I wieku – mianowicie – BG 1Jana5:20-”(21)Dziateczki! strzeżcie się bałwanów. Amen." „BG 1Koryntian 10:14”(14)Przetoż, najmilsi moi! uciekajcie przed bałwochwalstwem. Gdyby ci ktoś powiedział; strzeż się i uciekaj od mordercy, wiedziałbyś co to dla ciebie oznacza. Czemu nie rozumiesz nakazu: strzeż się bożków - Katonie?

      Usuń
  16. Caddi, nie popadajmy w przesadę. W Starym Testamencie są miejsca poświęcone przestrzeganiu higieny, o tym, że nie wolno przebywać w towarzystwie miesiączkującej kobiety, bo jest nieczysta... Uważasz, że to jest mądre i należy trzymać się Litery?? Naprawdę wiele się zmieniło po przyjściu Chrystusa. Uwierz. To chrześcijaństwo wyemancypowało kobietę - teologicznie, prawnie i kulturowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kacio, kwestię przepisów dotyczących higieny i czystości rytualnej była czasowa - to fakt. Było to czymś wręcz rewolucyjnym, jak na praktyki otoczenia Izraelitów, ale nie było to istota przesłania Jahwe dla ludu wybranego i nie miało takiego kwantyfikatora, jak dekalog.
      Tak więc analogia chybiona.

      Usuń
  17. Julio z balkonu, gdybyś czytała uważnie teologię katolicką, wiedziałabyś doskonale o trzech Objawieniach. To pierwsze było i jest zaszczepione w ludach pierwotnych, które intuicyjnie poszukiwały Stwórcy. Katolicyzm jest na tyle inteligentną religią, że doskonale zdawał i zdaje sobie sprawę, że pośród ludów, którym nie dane było zetknąć się jeszcze z Prawdą objawioną istnieją owe pierwsze przebłyski Boga, którego prosty lud wyobraża sobie na różne sposoby. Daleki jestem od Twojej pogardy dla ludzi odkrywających bądź czekających na Boga. W każdym z nas jest poszukiwanie. To co proponujesz to nic innego jak heretyckie, purytańskie trzymanie się zasady sola scriptura - trudno mi w Tobie dostrzec ową wielką Triadę ewangeliczną. Bożkiem jest coś, co pozbawione jest atrybutów Boga Jedynego. Darząc szacunkiem wizerunek Chrystusa nie czczę wytworu rąk ludzkich, ale wszystko to, co związane jest z Ukrzyżowanym, Jego przesłaniem i znaczeniem. To naprawdę nietrudno zrozumieć, jeśli tylko okazać ociupinkę dobrej woli zamiast pryncypialnie stać na krawędzi heretyckiego zacietrzewienia. Podpierając się w gruncie rzeczy cytatami z Biblii wyrwanymi z kontekstu. Dlatego tak ważne jest posłuszeństwo wobec autorytetu, który przez tysiąclecia strzegł ortodoksji i nie ulegał ludzkim namiętnościom i pysze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia nie z balkonu29.08.2012, 11:17

      Jeśli dyskusja na temat biblijny z użyciem argumentów w niej jawnie spisanych jest dla Ciebie jest heretyckim zacietrzewieniem, to aż boje się myśleć, za kogo Ty masz Jezusa, który w odpieraniu propozycji Szatana, trzykrotnie powołał się na cytaty ze słowa swojego Ojca.(Mat 4:(3) Wtedy przystąpił kusiciel[...]. (4) Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. (5) Wtedy wziął Go diabeł [...[ (6) i rzekł Mu: [...] (7) Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. (8) Jeszcze raz wziął Go diabeł[...](9) i rzekł do Niego: [...] (10) Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz.
      Właśnie w tym tkwi różnica między nami Katonie, że Ty posługujesz się górnolotnymi wielkimi słowami kultywując chyba raczej własną blogową elokwencje. Tymczasem nie dajesz nic wartościowego poznawczo tymi wyszukanymi słowami na temat bałwochwalstwa potępionego j a s n o i w y r a ź n i e w Biblii o którym przyszło nam tu u Krzysztofa podyskutować. Twierdzisz, że w katolicyzmie jest logika a na potwierdzenie tego nie dajesz uzasadnienia księgą która jest fundamentem chrystianizmu. Pisząc wartościowego – mam na myśli cytat biblijny- czego wybitny przykład jw. dał sam Mistrz Jezus Chrystus. Doskonały Syn Boży wyposażony w moc ducha Bożego(z martwych wzbudzającą, uciszającą żywioły)który z całą pewnością mógłby błysnąć krasomówstwem o jakim ci się nawet nie śniło, prostym doborem słów w przemawianiu do ludzi dał dowód, że nie interesuje go dotarcie do ówczesnej elity intelektualno - religijnej żydów czy saduceuszy a do prostego głodnego prostej prawdy ludu. Ludu który wbrew pozorom, nie miał problemu by pojąc i zrozumieć Boga za pomocą jak twierdzisz przebłysków, lecz raczej niedostateczną jakość wiary by mu zawierzyć do końca mając dowody naoczne(cuda) z czego wnioskować można, że jeśli nie ma się wiary w sercu i widzialne przejawy działania Boga nie dopomogą(abstrahując do tworzenia bożków)....

      Usuń
    2. Julia nie z balkonu29.08.2012, 11:18

      Nie odnoszę się, z pogardą do podległych kościołowi chrześcijaństwa, ponieważ ich niewiedza, to efekt duchowego zaniedbywania przez całe stulecia kleru duchowieństwa – jeśli już o przebłyskach Boga mowa. Chyba nie trzeba ci wspominać o akcjach kleru wymierzonych przeciw Biblii i przeciw wszelkim zacnym licznym jednostkom pragnącym udostępnić Słowo Boże ludziom w pojmowalnym dla nich języku. Osobom tępionym za – jak już dziś wiadomo – rzekomą h e r e z j e. Tutaj choćby bulle Jana Wiklifa potępione przez papieża Grzegorza XI aż wreszcie akt dający wyraz potępieniu iż po ponad 40 latach po jego śmierci z polecenia władz kościelnych wydobycie jego szczątek i salonie kości, a popiół wrzucony do rzeki Swift. Łacina, w której kiedyś jedynie odprawiano msze a które pamięta jeszcze moja starowinka babcia,(nomen omen stojąc jak przysłowiowy baran i nic nie rozumiejąc ze słów kazania, na co z całą pewnością nie pozwoliłby sobie Jezus j/w i uczniowie, czego dowodem dar ducha i mówienie j e z y k a m i w celu przekazania ludziom orędzia Chrystusowego "DzAp2 :(5) Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. (6)[...] (7) Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? - mówili pełni zdumienia i podziwu. (8) Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty?
      I teraz tak Katonie. Skoro w pierwszym wieku duch przysposobił prostych ludzi do takiego postępu w przekazywaniu Prawdy Chrystusowej, to czemu niedługo po śmierci apostołów siłowo wstrzymano go w dobie tz oświecenia dokładnie wykształconych teologicznie ojców kościoła, z o b o w i ą z a n y c h przez Pana do karmienia duchowego jego uczni Jana 21:15) A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. (16) I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje. (17) Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego Jezus: Paś owce moje.

      Pytam więc czym przez setki lat ci, którzy uważają się za pasterzy na sposób Piotra paśli swoje owieczki? Niezrozumiałą dla większości łaciną i tłumieniem i paleniem bądź torturami każdego przebłysku chęci by dać posłuch temu wezwania Jezusa? Jak więc widać w ludzi można wszczepić fanatyzm do do dzieł ojców kościoła i przykazań ludzkich do tego stopnia, że Bożą Biblią gardzą a w ludzki modlitewnik całują.

      Krzysztofie, dziękuję za miejsce w Twojej blogowej przestrzeni. I z góry przepraszam za obszerność komentarzy - zatem - by było na tyle. :-)






      Usuń
  18. Julio z balkonu, przeczytałem Twój tekst, i nie wiem skąd nasunęły mi się na myśl słowa św. Piotra mulieres in Ecclesiis taceant. Powiedz mi zatem - stosujesz się do zalecenia człowieka z Tarsu, skoro jesteś taka sola scriptura, czy też nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katonie, Paweł mówił o milczeniu podczas Zgromadzenia (liturgii) i wówczas nie przepowiadają. Nie oznacza to, że w ogóle mają nie wypowiadać się w sprawach wiary i rozumienia Pism. To tak gwoli ścisłości:-)

      Usuń
    2. Julia nie z balkonu29.08.2012, 13:26

      Twoje pytanie ściśle wiąże się problemem o którym pisałam Katonie. Po pierwsze jednak, nie jesteśmy w kościele do czego kobiety zobowiązują te oto "szumnie" zacytowane przez Ciebie słowa. Po drugie, nie jesteś moim męskim zwierzchnikiem w duchu/wierze. A po trzecie, kopiesz dołek pod sobą samym, ponieważ jakby te Twoje słowa miały się do zakonnic katolickich czy katechetek uczących religii?

      Czytaj Biblię "od deski do deski "a nuż Bóg otworzy ci oczy Jana 6:44 czego Ci szczerze i z całego serca życzę. :-)

      Przepraszam za masę błędów zawierających sie w poprzednim komentarzu - pośpiech.

      Usuń
    3. Julio z balkonu, opacznie mnie rozumiesz. Ja nie twierdzę, że kobieta ma milczeć w obecności męża czy na nabożeństwie. Wskazuję tylko na pewien aspekt ahistoryzmu. To co było kiedyś normą nie musi być dzisiaj rzeczywistością. Katolicyzm jest procesem - to właśnie ta wiara doprowadziła w konsekwencji do uznania kobiety za pełnoprawnego człowieka. Paweł się mylił. Obstawanie przy wyjętych z kontekstu cytatach jest błędem:)

      Usuń
    4. KatoN

      dopóki kobieta nie będzie miała w Kościele takich samych praw jak mężczyzna nie można mówić o równości

      Usuń
    5. Skąd pomysł, że kobieta w Kościele katolickim nie jest "równa"? I co to jest "równość"? Kobieta może rodzić dziecko a mężczyzna nie, to też wyraz "nierówności". Kobiety w Kościele mają te same prawa, co mężczyźni, a to że nie dostępują sakramentu kapłaństwa, cóż.. tak postanowił Chrystus w Wieczerniku. Nie mnie oceniać Jego decyzję.

      Usuń
    6. Wtedy były inne czasy i teraz są inne -czas na zmiany.


      A co do rodzenia to nie wiem czy mężczyźni chcieliby przez 9 miesięcy z brzuchem paradować

      Usuń
    7. To żaden argument. Kobiety w protestantyzmie są wyświęcane na "kapłanki" i co? Przybywa wiernych? Wręcz przeciwnie. Anglikanie przechodzą na katolicyzm. Gdzie indziej leży problem.

      Usuń
    8. Asenato, tu akurat zgadzam się z Katonem: równość nie oznacza spełniania tych samych funkcji i ról w Kościele.

      Usuń
    9. A jakież to funkcje w Kościele maja kobiety?

      To ,że kobiety byłyby "kapłankami" nie znaczy,że zacznie przybywać wiernych.

      Usuń
    10. A w życiu bym nie poszedł do spowiedzi do kobiety... Trochę rozumu mam. Przecież na drugi dzień całe miasto by wiedziało, a co tam miasto, powiat i województwo, z kim sypiam i w jakich pozycjach :P

      Usuń
    11. Za nic w świecie nie poszłabym do spowiedzi do mężczyzny.Swój rozum mam.Co drugi w konfesjonale przysypia i o głupoty wypytuje.

      Usuń
    12. Asenata, ignotum per ignotum. Skoro nie chodzisz do spowiedzi skąd możesz wiedzieć, że 50% księży w konfesjonale przysypia i o głupoty wypytuje? Ja zawsze trafiam - mam widać pecha - na wyspanych.

      Usuń
    13. KatoN
      jeżeli kobiety nie mogą spowiadać to skąd wiesz,że nie dochowały by tajemnicy spowiedzi.

      A co do niewyspanych i wypytujących księży-moje spowiadające się koleżanki nad tym boleją.
      Córka jednej z nich niedawno miała spowiedź przedślubną i właśnie była wypytywana-z kim ,ile razy i w jakich pozycjach.

      A jeżeli trafiasz na wyspanych księży to nie pech ale szczęście.

      Usuń
    14. No tak.. Kiedy pytam o dowody, zawsze pojawia się córka koleżanki męża albo wnuczka teściowej ze strony zięcia ;P Kobiety nie takie rzeczy opowiadają, żeby tylko zabłysnąć wśród koleżanek, żeby się dowartościować i udowodnić jakie są atrakcyjne... "Musiałam księdzu powiedzieć na spowiedzi, że spałam z Frankiem, Józkiem, Markiem i Zdzichem".. prawda, że piękny zabieg marketingowy?;P

      Usuń
    15. Dowodów nie mam to fakt,ale poproszę córkę koleżanki lub nawet "wnuczka teściowej",żeby następnym razem przy spowiedzi jakiegoś "nagrywacza" użyli.Wtedy dowód będzie :)

      A czymże to KatoNowi kobiety w życiu zawiniły,że tak marne sądy o nich ma????

      Usuń
    16. Nieładnie, nieładnie imać się takich sposobów.... A co do kobiet, uwielbiam je, oczywiście jednostkowo, nie in gremio:P

      Usuń
    17. Pasjami uwielbiam kobiety, ale nie w charakterze spowiedniczek. Konfesjonał jest nazbyt topornym urządzenim dla niewiasty, o wiele lepiej kobieta prezentuje się na innych meblach;P

      Usuń
    18. To już KatoNa problem gdzie mu się jaka niewiasta lepiej prezentuje.

      I proszę się nie martwić w konfesjonale kobiety sobie też poradzą.Tylko niech się ich mężczyźnie przestana bać.

      Usuń
  19. PS Św. Pawła naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julia nie z balkonu30.08.2012, 14:59

      ''Ja nie twierdzę, że kobieta ma milczeć w obecności męża czy na nabożeństwie.”

      :-) W istocie mało twierdziłeś.

      „To co było kiedyś normą nie musi być dzisiaj rzeczywistością. Katolicyzm jest procesem...”

      Niewątpliwie, skoro sam JP2 stał w moralno-duchowym rozkroku obstając za stwarzaniem na równi z ewolucjonizmem. Cyt z dziennika L’Osservatore żeby nie być gołosłownym: ”W opublikowanym niedawno oświadczeniu na temat ewolucji człowieka papież Jan Paweł II uznał „zbieżność” wyników niezależnie prowadzonych badań za „ważki argument przemawiający na korzyść tej teorii”. Wprawdzie według dziennika L’Osservatore Romano Jan Paweł II nie zgodził się z nią w pełni, ale przypomniał encyklikę Piusa XII z 1950 roku, w której „teorię ‚ewolucjonizmu’ nazwano poważną, wartą zbadania hipotezą”. Usiłując uwzględnić działanie Boga, papież odwołał się do platońskiej nauki o nieśmiertelności duszy ludzkiej. Ponownie sięgnął do encykliki Piusa XII i oświadczył: „Jeżeli ciału człowieka dały początek wcześniej istniejące formy życia, to duszę stworzył sam Bóg”.

      Tylko frapuje pytanie; Czy zrozumienia Boga można reformować jak gdyby Boża mądrość miała się przeterminowywać? Zważ, że gdy ludzi przestało obowiązywać Prawo Mojżeszowe, wyraźnie i wybitnie tłumaczył to ludzkości na łamach ewangelii, listów apostolskich do zborów/kościołów i objawienia. Na objawieniu zwiastującym ludziom zagładę, Słowo Boże się kończy i nie ma dalszej części ani aneksów mającymi nadążyć do nowoczesnych czasów i nowocześnie myślących ludzi, którym pewne rzeczy nigdy nie podpasują w sposobie wielbienia Boga. Słowo Boże kończy ostatni apostoł słowami poważnie ważkimi Apokalipsa 22:18.19...

      Usuń
    2. Julia nie z balkonu30.08.2012, 14:59

      Proces o którym wspominasz, zazwyczaj zaciemnia i spycha Słowo Boże i jego nakazy jeszcze bardziej w kąt jako księgę praszczurów śmierdzącą pleśnią pradziejów i nie mająca zastosowania w naszych nowoczesnych czasach. Dowodem tego choćby ostatni wymóg na czele B16:”11 września 2008 media, watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na polecenie papieża Benedykta XVI wydała dyrektywę o wycofaniu z tekstów liturgicznych, pieśni kościelnych i modlitw oraz z tekstów i przekładów biblijnych imienia Jahwe, a zamiast tego zaleciła używanie słowa Pan, jako odpowiednika żydowskiego słowa Adonai zgodnie z tradycyjną nauką judaizmu. W dyrektywie tej skrytykowano "praktykę wypowiadania Imienia Boga" w liturgii”

      Do powyższego dodać można wprowadzanie nauk niekontrowersyjnych czy poluzowanie wymogów moralnych sobie a co za tym idzie podopiecznym. B warsz-pras2Tymoteusz 4:
      (3) Przyjdzie bowiem czas, kiedy to wielu nie zechce już słuchać zdrowej nauki; pójdą za własnymi pożądaniami, gromadząc zresztą wokół siebie nauczycieli, którzy będą im mówić tylko to, czego sami zechcą słuchać.

      „to właśnie ta wiara doprowadziła w konsekwencji do uznania kobiety za pełnoprawnego człowieka. Paweł się mylił. Obstawanie przy wyjętych z kontekstu cytatach jest błędem:)”

      Niestety to Ty się mylisz i jeszcze może Tomasz z Akwinu św, Augustyn, Jan Chryzostom itd. To Paweł - notabene kawaler – napisał(rzecz jasna pod wpływem ducha bożego i o tym nie zapominaj imputując Biblii przestarzałość) szereg prostych aczkolwiek wybitnych wskazówek o tym, jak mężowie mają się obchodzić z żonami począwszy od sfery emocjonalnej, a skończywszy na seksualnej.
      Natomiast co do ojców oświeconych teologią to dla przypomnienia...

      „Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie.” (św. Augustyn 354-430 — jeden z najznakomitszych ojców Kościoła)
      „Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym z podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice.” (2. Synod w Toledo)
      „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna.” (św. Tomasz z Akwinu)


      Koniec. Do następnego razu.

      Usuń
    3. Co to jest "duch boży"? Bo ja znam Ducha Świętego:) Jesteś świadkiem Jehowy?

      Usuń
  20. Wydaje mi sie, ze zakaz tworzenia wizerunku Stworzyciela ma inne, ukryte znaczenie. Czlowiek jest tak stworzony (wlasnie przez Stworce, jak by kto sie zastanawial)ze pragnie zrozumiec rzeczywistosc, w ktorej zyje. Wizualizacja widac w tym pomaga. Jednak Natura Boska jest tego rodzaju, ze my ludzie zrozumiec jej naszymi kategoriami i zmyslami-nie mozemy, i byc moze, nie powinnismy.
    Tak wiec, moze powiedziano nam w ten sposob, abysmy porzucili wszelkie mysli i zamiary zrozumienia i pojecia Boga naszym rozumem, bo zabrniemy w blad, bagno.
    Ale co z tych rozwazan moze przyjsc ateistom, niewierzacym, to nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbadane są wyroki boskie, Inspektorze, a Twoja wiara może niekoniecznie jest poprawna.... może wierzysz w ułudę, a agnostycy i niedowiarkowie - poprzez dystans do wiary - otworzą Ci oczy na jej prawdy?

      Usuń
  21. Inspektorze, ale zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo, czyli mamy wolną wolę i rozum, oczywiście niedoskonały w porównaniu z rozumem Stwórcy, ale przecież tym niedoskonałym narzędziem - ludzkim rozumem - potrafimy dowodzić istnienia Boga. Pan Bóg ma poczucie humoru..
    A poważnie - Arystoteles dowodzi, a za nim Akwinata, że nie ma w umyśle niczego, czego by nie było najpierw w zmysłach. Jednym z najważniejszych zmysłów jest wzrok człowieka. Po co więc ograniczać wizualizację? Przecież to świetny zmysł wpływający na umysł, człowiek, a szczególnie mężczyzna, jest przede wszystkim wzrokowcem. Tak rodziła się sztuka. Malarstwo, rzeźba. Dlaczego miałby zatem człowiek zrezygnować z przedstawiania Bytu Doskonałego w formie? Materia nie jest z natury czymś złym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katonie, sztuka nie jest religią, a Jahwe jest pozazmysłowy i pozawyobrażalny. ON JEST - ot cała prawda o nim:-)

      Usuń
    2. Sztuka to pewna forma relacji między człowiek a tym co "nadczłwiecze", przyznasz?:)

      Usuń
  22. Człowiek tworzy wizualizacje by postawić Stwórcę przy sobie, bo chce by był blisko, najlepiej by się z nim wódki jeszcze napił. Dlatego tworzy, by być blisko, mimo że od dawna są starania by wpoić mu, że blisko będzie przez samą wiarę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cane, Canuś galilejski, a pierwszy Cud to niby gdzie był? In vino veritas:P

      Usuń
    2. Ja też zmieniam wodę w wino, tylko trwa to kilka miesięcy. ;-P

      Usuń
    3. Ja też zmieniam wodę w wino, tylko trwa to kilka miesięcy. ;-P

      Usuń
  23. W sumie racja, Caddi. Kościół jest święty, choć składa się z grzesznych ludzi. Stwórca jednakże niekiedy posługuje się niedoskonałymi narzędziami do swych celów ;P

    OdpowiedzUsuń
  24. Mozna by pytac, czemu czlowiek robi i wiele innych rzeczy, ktore jednym wydaja sie dziwaczne. A drugim, najnaturalniejsze na swiecie.
    Czemu chce pic wodke ze Stworca? Tylko co nam odpowiedzi, o ile je dostaniemy, wyjasnia?

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem, czy zwrociliscie uwage, ze znakomita wiekszoc piszacych o tym temacie, ja chyba tez, nic w gruncie rzeczy nie wnosi nowego, odkrywczego.
    Tylko opowiada, czy takie lub inne zjawisko lubi, czy tez nie. Jaki jest wiec sens sprowadzenia naszych gustow do wspolnego mianownika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspektorze, bo temat dotyczy zgodności praktyki z Pismem,które jest fundamentem religii. Różnimy się w ocenach - choćby z Katonem - ale w ten sposób poruszamy pewien problem, który dotyczy większości. To, co piszemy nie jest przeciwko komuś, ale ku... poznaniu.

      Usuń
  26. A o co Tobie, Krzysztofie tak naprawde chodzi?
    Nie starczy Ci zycia, aby poznac i zrozumiec, i rozwiazac problem, ktory dotyczy Wiekszosci!
    Nie spotkamy sie w Niebie... Ty bedziesz w Niebieskich Kolach Dyskusyjnych, a ja coz, bede podziwiac i wachac... kwiatki a pomiedzy wachaniem i podziwianiem bede jezdzic czerwonym Jaguarem 210 na godz po... Niebieskich Drogach... oczywiscie /smiech/
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się domyślasz, Judyto, jestem niedowiarkiem i prowokatorem, ale nie jestem napastliwym. Lubie stawiać pytania i dociekać spraw. A z tym jaguarem... zazdroszczywam:-))))

      Usuń
  27. Oj, to prawda, prowokujesz Caddi, prowokujesz :) I czynisz to świetnie, umiejętnie i dyskretnie . " Czytacze" mają satysfakcję, tak z grubsza ujmując :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sztuka zgadzać się we wszystkim z wszystkimi... byłoby to cholernie nudne:-)

      Usuń
  28. Albo też - nie lada Sztuką, Caddicusie, byłoby pozostawać we WSZYTKIM w Zgodzie ze WSZYSTKIMI - i tu pospolite przysłowie ( nie powołam się na mądrzejsze źródła, bo ich nie mam pod ręką ): " jeszcze się taki nie narodził, co by WSZYTKIM dogodził " ;)
    Nawet nie powinnam zabierać głosu, bo dysputa na poziomie iście akademickim, ale czytałam z wielką uwagą i podziwem dla wiedzy - szczególnie niektórych Komentatorów i ,OCZYWIŚCIE, AUTORA ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiej możliwości, bo wszyscy musieliby mieć poglądy i wrażliwość bliską mojej. Nie należy jednak się poddawać:-)

      Usuń
    2. Caddi, jesteś cudowny w tym nie poddawaniu się,. Aż myślę, że porywasz się czasem z motyką na Księżyc. Wszak wiedza nabyta, często --- ostatnio ZWYKLE----
      nie chodzi w parze z inteligencją, a co za tym idzie z tą przytoczoną przez CIĘ wrażliwością .
      Mnie by się zwyczajnie NIE CHCIAŁO. Doceniam i
      Podziwiam Cię;
      Ty wiesz dlaczego ;> ;)))

      Usuń
    3. Cicho, Angie, bo się wyda:-)

      Usuń
  29. Nawet ładnie to wygląda, ale na drzewie? Nie można było inaczej? Musieli naruszyć korę drzewną! Mam nadzieję że nie będzię miało to negatywnego efektu na stan zdrowia tego drzewa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kora drzewa dość gruba i drzewu raczej nie zaszkodziło, ale zastanawiające jest skąd w chrześcijanach potrzeba oznaczania terenu, zwłaszcza rozstajów dróg, takim magicznymi znakami?

      Usuń
  30. O, właśnie - tak jak w powyższym komentarzu : jaka nieekologiczna postawa i niszczenie cennego drzewostanu...i to jest be oraz powinno grozić mandatem!
    Ale... kto dopilnuje...GAJOWY? STRAŻ LEŚNA ? - jeśli na przykładzie Miejskiej np. w moim mieście to kiepska sprawa... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gajowy to teraz urzęduje jako prezydent RP i nie ma czasu na pilnowanie lasów:-)

      Usuń
  31. Nie bardzo wiem o co c'mon, bo nie czytam biblii i nie mam zamiaru, choć to podobno jedna z najmądrzejszych książek - mam własną.
    Bez zagłebiania się zatem w powyższe wypowiedzi, mogę jedynie wyrazic pogląd co do samej estetyki przydrożnych kapliczek, które dla mnie świadczą o podkreśleniu jakiegoś wydarzenia, miejsca gdzie dany człowiek zatrzymał się na dłużej, być może niesłusznie raniąc przy tym drzewo, ale esetycznie wygląda to lepiej niż wyryte scyzorykiem coś w stylu "byłem tu".
    Kiedyś brałam udział w fotograficznym temacie który miał przedstawiać "figurki Ponidzia". Z aparatem w dłoni zjeździłam cały obszar w okolicy Buska Zdroju poszukując znaków miłości do Boga pozostawionych przez człowieka. Te kapliczki przydrożne i udekorowane budki z obrazami w lesie, często są pomocne w orientacji przestrzennej, jak również zdecydowanie wyglądają lepiej niż pozostawione przez nieudaczników przydrożne czy leśne śmieci. Ten widok wzbudza we mnie bunt. Kapliczek zaś, obojętny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez względu na wszystko warto tę księgę przeczytać. To jedne z fundamentów naszej cywilizacji.

      Kapliczki są uroczym świadectwem wiary, choć niekoniecznie jest to wiara zgodna z Biblią. Taki nasz polski folklor, gdzie zwyczaje pogańskie weszły do katolicyzmu i zadomowiły się na dobre.

      Usuń
    2. Caddi, lepiej bym tego nie ujął. Pewne zjawiska należy po prostu "ochrzcić".;P Kościół był zawsze roztropny i tolerancyjny, niezwykle otwarty, nawet na pogaństwo.

      Usuń
    3. hehehe, kościół i tolerancja. Między innymi przez ową instytucję, osłabła moja i tak już watpliwa wiara w "cuda" tudzież "cudowności".

      Usuń
    4. A to powyżej, jakkolwiek nie pod miom wpisem Panie Katon, to w stronę mojej osoby skierowane i zapewne z pobudek jakże czystej miłości do bliźniego...to ja taką nauke chromolę. Wolę "boga" w sercu nosić i pomagać bliźnim,nawet jeśli to pogańskie, niż tworzyć masturbacje intelektualne na blogach ;p

      Usuń
    5. Dablju, czy ja Ci czegoś zabraniam?.. Miłuj nawet mnie. ;P A przy swoim i tak będę obstawał - Kościół katolicki to najbardziej tolerancyjna - oczywiście w tym pozytywnym brzmieniu, a nie wywodzącym się ze słownika politycznej poprawności - instytucja w dziejach świata. Już tylu grzeszników Kościół przygarnął do siebie i nikogo nie odtrąca.:)

      Usuń
  32. Przepraszam, ale jestem za cienki na powyższą dyskusję. Chciałem tylko wtrącić, że pokazywanie boga własnymi oczyma nie jest jedyną formą łamania boskich przykazań, przez wyznawców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ale powyżej taki maleńki przyczynek do oceny skłonności do idoli:-)

      Usuń
  33. Temat ciekawy, dyskusja jeszcze ciekawsza, nie będę się wymądrzać, z przyjemnością poczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. A podczytujemy, podczytujemy

    OdpowiedzUsuń