środa, 1 sierpnia 2012

1 sierpnia

Wieczorny spacer mile zaskoczył Pana C., bo na niewielkim osiedlowym sklepiku z piwem dostrzegł rocznicowe graffiti, które COŚ przypomina i przekazuje... mimo.


10 komentarzy:

  1. Znaczy, pamięć w narodzie nie ginie.Też w pokoleniu graf;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że tak też będzie 11 listopada i lewactwo nie zakłóci tego święta tak, jak w ubiegłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe, czy rzeczywiście "pamiętamy"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętamy w okolicach rocznic, ale im dalej od nich, tym pamięć słabnie.
    Wczorajsze obchody na Powązkach zakłocili zwykli chuligani, którzy przyszli tam, by zrobić zadymę, nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osobnicy, bo trudno nazwać ich ludźmi, którzy każdą okazję wykorzystają, by zaznaczyć swa obecność. Są jak psy obsikujące teren.

      Usuń
  5. @goldenbrown - a to wczoraj było tak daleko od rocznicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nieprecyzyjnie napisałam.
      Zazwyczaj jest tak, że jestesmy zgodni w tzw ważnych momentach, ale potem nasze drogi się rozchodzą i bywa, ze stajemy się oponentami. Jednak to, co wydarzyło się na Powąskach podczas obchodów rocznicy Powstania to nie oznaka słabnącej pamięci, ale typowa i celowa zadyma. Nie pytaj, kto za tym stoi, bo nie wiem.

      Usuń
    2. O, teraz się zgodzę. To co wydarzyło się na Powązkach było bardzo przykre, dlatego staram się o tym nie rozmawiać. Wystarczy po prostu pamiętać o zmarłych Powstańcach.

      Usuń
  6. Mam określony pogląd na temat. Nie znaczy to jednak, że czuję coś w rodzaju "dumy" widząc taki napis.

    OdpowiedzUsuń