niedziela, 1 lipca 2012

Nie pytaj mnie o jutro

Ponad trzydzieści lat temu podczas Konińskich Derbów Estradowych wystąpił początkujący i jeszcze nieznany piosenkarz. Lekko korpulentny i nalany na twarzy. Można by napisać, że nikt szczególny na kim kobiety mogłyby zawiesić oko. Ot kolejny przerywnik pomiędzy występami uznanych artystów, ale gdy zaczął śpiewać szmer i gwar szybko ustawał. Wszyscy widzieli i słyszeli, że ten młody mężczyzna z każdą wyśpiewaną frazą staje się tylko i wyłącznie głosem. Przywarta do prawego boku ręka dziwnie, wręcz konwulsyjnie drgała w rytm melodii. Niespotykany głos i ekspresja, z jakimi Pan C. nie miał dotąd styczności.
To był Stanisław Sojka (dziś Soyka). 

Wczoraj Panem C. rąbnęło po raz wtóry. Doznał czegoś w rodzaju déjà vu, gdy w blogosferze natrafił na nagranie Ilony Sojdy, młodej i zjawiskowej dziewczyny. Gdy śpiewa staje się głosem.


Nie pytaj mnie, nie pytaj jak
Pochwycić w dłonie można wiatr
On jak szalony przez ten świat
Tysiące lat już gna i tak
Nie złapiesz choćbyś gonił
On wszystko wie, on widział
Gdzie nocuje dzień i świt gdzie budzi się
Nie zamkniesz go w swej dłoni
Nie dogonisz...  


36 komentarzy:

  1. Niezwykły nastrój płynie z tego utworu. Masz rację, ta dziewczyna zamienia się w muzykę, śpiewa całą sobą. Mam nadzieję, że o Ilonie będzie głośno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nagranie jest z 2008 roku, gdy miała raptem dwadzieścia jeden lat. Niesamowita!

      Usuń
  2. Masz rację Caddicusie przepięknie śpiewa całą sobą podobnie do Sojki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły nie linkuję YT, ale tym razem nie mogłem się oprzeć, a skojarzenie było dla mnie ewidentne.

      Usuń
  3. A ja z męskich polskich głosów wolę Szroma i Grechutę. Sojka nigdy do mnie nie przemówił tudzież zaśpiewał. Pani niech śpiewa, ale smutną prawdą jest że szerokie grono nigdy jej nie dostrzeże, bo szerokie grono nie potrafi już odbierać sztuki, skonsumowało ją i przetrawiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze młoda. Wierzę, że znajdzie swoja artystyczną przestrzeń, w której będzie mogła funkcjonować, jak Jopek, czy Bajor. To kwestia czasu.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co kaman, że posłużę się klasycznym zwrotem, ale "ekhem".

      Usuń
    2. No jak to nie wiesz?
      Tak się troszkę
      dowartościowuję, że ta
      blogosfera, jest mi znana..;-)))
      i że to własnie w niej padło
      BINGO Twego deja vu.

      Usuń
  5. -mamy nowy głos ,który nieśmiało się przebija w You Tube,soul,jazz,też powala.To co tu pokazałeś jest interesujące....więcej takich młodych ludzi...))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musimy słuchać Michałów Wiśniewskich, Pauli i tym podobnych wynalazków. Internet daje wybór:-))

      Usuń
  6. Teraz, dzięki technice, coraz więcej utalentowanych ludzi śpiewa tak, że nie można przestać słuchać. Takie czasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodzi nie muszą korzystać ze wsparcia wielkich firm fonograficznych. Sa przykłady, że internet jest wystarczającym forum. To wielcy gracze zaczynają się zgłaszać do artystów, którzy zdobyli uznani bez ich wsparcia.

      Usuń
  7. Ja już od jakiegoś czasu ją sobie podłuchuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rozumiesz moją reakcję:-)

      Usuń
    2. Nigdy nie wątpiłam w to, że potrafisz wyłuskiwać perełki...

      Usuń
  8. Chwyta za serce i w głowie pozostaje melodia...Są artysci którzy potrafią zrobić prawdziwą rewolucję swoim głosem w naszych zmysłach i dotyka naszej duszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale musi być odpowiednia wrażliwość na odbiór takich nutek:-)

      Usuń
  9. Hmm, czyli jest coś ze Świata Muzyki, czego nie znałam ;)
    Piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez dotąd tego nie znałem. Okazuje się, że jest wokół nas wiele ciekawych rzeczy...

      Usuń
  10. Dzisiaj Sojda, jutro Soyda :). Przypomniał mi się zespół Happy Sad. Nie jest to żaden wybitny głos itp, właściwie nawet za nim nie przepadam, ale jak gra na juwenaliach i moi koledzy warszawscy się nim zachwycają, zawsze podkreślam, że znałem ich zanim znał ich ktokolwiek, bo pierwotnie byli zespołem niszowym ze Skarżyska-Kamiennej. Co ciekawe ich najsłynniejszy kawałek "Miłość" pochodzi z czasów, kiedy jeszcze w ogóle nie byli znani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli za jakiś czas zostanie zmanierowana (mam nadzieję, że nigdy tak się nie stanie) to będzie Soyda.
      Fajnie jest znać kogoś z czasów zanim zaczęli być znani z tego, że są znani. Masz wtedy okazję obserwować, jak się zmieniają, jak woda sodowa zaczyna uderzać do głowy... niektórym:-)

      Usuń
  11. Ona coś wie o muzyce i jej przekazywaniu, powinna udzielać lekcji takim "gwiazdom" jak Britney Spears.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdy prawdziwe - to takie,których status jest oczywisty... To się po prostu wie. I są tez "gwiazdy" bo w takim opakowaniu i papce reklamowej się je sprzedaje, ale nie wywołują w nas żadnych wzniosłych emocji. Jeśli już, to negatywne poprzez ujawnianie w tabloidach tajemnic alkowy.

      Usuń
  12. A ja pamiętam po dziś kilka przepięknych glosów z tego miasta. Sopran, alt... do tego uroda i urok. A w ogóle w szkole na Mickiewicza zawsze było melodyjnie. Chór przecież prowadził sam Henryk Wojnarowski, potem nawet profesor; po dziś chyba szef chóru Filharmonii Narodowej. Oj, śpiewało się "pod nim", śpiewało. Na soprany i alty zerkając... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanujmy wspomnienia, szanujmy ich treść...
      Najfajniejsze w tym chórze to było zarzucanie wędki wygłodniałym wzrokiem młodziana:-)

      Usuń
  13. Dreszcze przechodzą mnie od stóp do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, Caddi! Na razie tylko ten wpis, ale jakże smakowity. Po urlopie poświęcę więcej czasu na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię widzieć po długiej nieobecności:-0

      Usuń
  15. A już myślałem, że się wyzwolisz z męskich przywar i zaczniesz mnie rozpytywać o adresy ( może mają wnuczki?) i repertuar tamtych lat. Byłem przygotowany, a tu granie słowami i skojarzeniami. Pięknymi, nie przeczę... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barnabo, o wnuczkach tychże chórzystek porozmawiamy prywatnie. Po cóż dawać ogółowi asumpt do plotek:-)))

      Usuń
  16. Oby jej tylko komercja nie wchłonęła i nie zepsuła.

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze jest od czasu do czasu odnaleźć nowy klejnocik... od razu jakby przyjemniej na sercu się robi ;-).

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam skojarzenie z głosem Joan Baez, sprzed lat - kojarzysz?

    OdpowiedzUsuń