piątek, 29 czerwca 2012

Strażak piroman

Pan C. jest w wieku, że nic lub prawie nic go nie dziwi. To przywilej wieku i doświadczenia. Są jednak sytuacje, których zrozumienie przychodzi mu z najwyższym wysiłkiem. Dlaczego? To proste! Wystarczy sobie wyobrazić, że strażakiem, czyli osobą zaufania publicznego, zostaje piroman. Gdyby to głośno zostało podniesione to podniósłby się rwetes, nastąpiłoby głośne stukanie palcem w czoło i przywoływanie przypadków, gdzie pożar gasili ci, którzy... wcześniej celowo go wzniecili.

Wczoraj Pan C. po trudach dnia udał się do swego złotogórskiego lasu na spacer z kijami trekingowymi. Jakież było jego zdziwienie, gdy po trzech dniach nieobecności na skraju pojawiła się nowiuteńka tablica ostrzegawcza. No fajnie - pomyślał w pierwszej chwili - dobrze, że dbają o las i jego bezpieczeństwo. Podszedł bliżej, bo zaintrygował go podpis mówiący, że fundatorem tegoż znaku... fundatorem, czyli dobroczyńcą - tak należy to rozumieć - jest ni mniej, ni więcej tylko... Imperial Tobacco!!! W tej samej chwili Pan C. odruchowo sięgnął do kieszeni w poszukiwaniu paczki ulubionych papierosów. Niestety kieszeń pusta, bo zapomniał, że od prawie czternastu lat już nie pali.
Tym bezwiednym gestem uświadomił sobie, że znak nie tyle chroni, co prowokuje do palenia papierosów w miejscu, które ma być chronione. 

Rzeczywiście las jest zagrożony! I to bardzo, ale przez Imperial Tobacco.


25 komentarzy:

  1. -i tu wkroczyła komercja....))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro przemysł tytoniowy ma ograniczenia reklamowe to szuka nowych możliwości.

      Usuń
    2. np : w tych pięknych okolicznościach przyrody, fauny i flory..;)

      Usuń
  2. Kilka sprawy...
    - Nie wiem na ile jesteś lękliwy, ale
    nie stawiałabym tak kategorycznych
    zarzutów na forum blogowym(publ). Kilka lat
    temu, dość kontrowersyjny we wpisach bloger o
    pseudonimie 'kominek', niefrasobliwie zrugał firmę
    X za rozwolnienie po ich produkcie, która
    to firma wprost proporcjonalnie do
    wpisu go pozwała.

    - Lepszą tablicę(czyt.estetyczniejszą a najistotniejsze
    tańszą) zrobiłaby a młodzież
    na pracach twórczych i to młodzież
    niepełnosprawna. Cóż jednak, w biznesie
    jak w łazience; rąsia rąsie myje.

    - A po trzecie. Uprawiasz Nordic walking? :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze nei jestem lękliwy i nie obawiam się Imperial Tobacco, gdyż mam prawo do wygłaszania opinii i oceny tego typu przedsięwzięć. Uważam je za szkodliwe i... bezczelne. Firma ma interes i znalazła miejsce do reklamowania się pod pozorem akcji społecznej. Wilk w owczej skórze.
      A po trzecie... uprawiam:-)

      Usuń
  3. Wychodzi, że to kryptoreklama..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden! Jaka krypto? Toż to rozbój w biały dzień i chodzenie z zapałkami po suchym lesie.

      Usuń
  4. Bym nie demonizował tego Imperiala. Nikt nikogo do palenia nie zmusza, do rzucania petów gdzie popadnie też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że nikt nikogo nie zmusza do palenia papierosów i rzucania petów w ściółkę leśną, ale dla mnie obecność tej kryptoreklamy jest co najmniej niestosowna.

      Usuń
  5. Naklejka na drzewie : "to drzewo będzie sponsorem tutek papierosowych firmy xyx" Prawda że ładne? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Las i przemysł tytoniowy mają rzeczywiście wiele wspólnego:-))

      Usuń
  6. Oni już nawet nie jadą podprogowo. Oni jadą na chama. Lokowanie produktu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech sobie lokują gdzie chcą, ale żeby w moim lesie????

      Usuń
  7. Tato zawsze powtarzał mi, że najlepszymi strażakami są piromanii, a firmy tytoniowe sponsorują kampanię informacyjną, żeby ludzie palący nie byli bezmyślni... tak? No! no to gut!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie - widząc rzeczoną tablicę - zarejestrowałem odruch sięgnięcia po papierosa:-)

      Usuń
    2. Reklama dźwignią handlu :) Ja już nie dźwigam, rzuciłam :)

      Usuń
  8. Widze Caddi ze rozjuszyła cię ta tablica informacyjna na maksa!!A swoja droga dobrze ze rzuciłeś palenie bo mógłbys jeszcze mandat zapłacić.Wyglada na to ze teraz już reklamy nie wystarczaja na ulicach.Teraz juz do lasu wchodza skubani nie da sie ukryć ze to juz przekracza dobry smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi przypomina wciskanie się z reklamą nawet w takie miejsca, jak męska toaleta, co rok temu opisałem w tekście CAŁY ŚWIAT W DŁONI.

      Usuń
  9. bardzo dyskretni są - reklama fundatora stanowi zaledwie połowę tablicy tzw. właściwej ;-). Tak poważnie: to żaden sponsoring, to zwykły słup ogłoszeniowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej irytuje pozór troski o bezpieczeństwo.

      Usuń
  10. U nas prawie zadnej tablicy.... Z tablica czy bez i tak jesli ktos chce cos zrobic to zrobi, nieprawdaz?
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, Judyto. Jest to tym bardziej miłe, że zechciałaś wpaść do mnie aż z Kamerunu. W kwestii tablic, a zwłaszcza zakazów, niestety masz rację:-)

      PS. Imię Judyta kojarzy mi się z dzielną niewiastą, która dekapitowała Holofernesa? Czy trop jest właściwy?

      Usuń
  11. Moje nadleśnictwa stać na tablice bez fundatorów. A fundator powinien postawić oddzielną tablicę informacyjną.

    OdpowiedzUsuń