niedziela, 24 czerwca 2012

Pan C. lubi być tatą

Pan C. lubi być tatą, bo dziadkiem jeszcze nie było mu dane. Ale z tego, co mu wiadomo to wszystko przed nim tylko musi to jeszcze potrwać - znaczy się to czekanie na dziadkowanie. Nie ma wyjścia, bo zarówno Pierworodne Szczęście, jak i Dziecko Płci Właściwej zapowiedzieli, że nie spieszno im do uszczęśliwienia Pana C. w tak młodym wieku (sic!), że musi jeszcze trochę pożyć i... zasłużyć na takie wyróżnienie. 

W tej jasno zdefiniowanej i określonej sytuacji nie pozostaje mu nic innego, jak przyjmować życzenia z okazji dnia ojca. Lepszy rydz niż nic lub lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.
W miniony szabas listonosz - przez niektórych nazywany doręczycielem - przyniósł list nadany z bardzo daleka. W tym miejscu trzeba potwierdzić, że królewska poczta lotnicza jest bardzo sprawna. W kopercie oprócz okolicznościowej kartki znajdowały się maleńkie serduszka i napisane odręcznie życzenia od Pierworodnego Szczęścia, których najistotniejszy fragment brzmi:
Chcę Ci tylko podziękować za to, że zawsze jesteś kiedy Cię potrzebuję.
Dziecko Płci Właściwej zadzwoniło około południa:
 Cześć tato! Dwie sprawy. Najpierw mniej ważna: kup dzisiejszą Rzepę...
 Dobrze!  potwierdził Pan C. przyjmując zlecenie.
 A druga to... Wszystkiego najlepszego z okazji dnia ojca!
 Dziękuję  odpowiedział wzruszony wylewnością syna.


34 komentarze:

  1. Gratulacje. Dobra była ta rzepa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z całą stanowczością
    powinieneś jeszcze raz
    zostać tatą. A to skuli tego,
    że jak Ci rozsądnie oznajmiono jesteś
    stanowczo za młody na dziadka.:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieodżałowanej pamięci Edward Dziewoński zapytany o swoje relacje z kobietami powiedział:
      Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła:-)))

      Usuń
    2. Oooo! Wielka szkoda.:-).
      "Starośc ma te same apetyty
      co młodość tylko nie ma tych
      samych zębów" - brzmi to Twoje
      w moich stronach.;-)).
      Ale...ale...
      Powiadają też, że ''w starym
      piecu Diabeł pali"- plotka widać. ;-))).

      Usuń
    3. To z tym piecem to było o kobietach:-)))

      Usuń
  3. -dziadkowanie dzisiaj to chyba przywilej,ale ty jesteś przciez jeszcze w szkole(nowy awatar)....))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha! Mnie spodobał się ten frędzelek spadający na czoło. Dwa lata temu byłem na absolutorium u swego Pierworodnego Szczęścia i przymierzyłem ten przedziwną czapeczkę. Za moich czasów nie było takich kapitalistycznych fanaberii:-)

      Usuń
    2. Nawet nie kapitalistycznych
      a Hamerykańskich. :-).

      Usuń
  4. Gratuluję dzieci!Okazuje się ze nie wszystkie dzieci składają swoim ojcom życzeń i podziękowań.Dzis mój znajomy powiedział że od dzieci zyczeń nie otrzymał.Przykre to bardzo.A wiesz syn nie był wylewny bo mezczyżni zbyt wylewni nie sa .Są jednak konkretni:))I my czekamy żeby zostać dziadkami jednak tak jak u ciebie na razie karzą nam o tym zapomnieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ależ ja o wylewności syna napisałem z uśmiechem. Jak na faceta jest wystarczająco czuły dla swego staruszka:-)

      Usuń
    2. Tak tez to zrozumiałam:)

      Usuń
    3. A ta to akurat brytyjska fanaberia:-)

      Usuń
  5. A w Rzepie było coś wyjątkowo ciekawego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój syn czytuje tylko sobotnie wydanie wraz z dodatkami. Długo szukał gazety, która by mu odpowiadała aż wreszcie natrafił na Rzepę. Wydanie sobotnie ma sporo ciekawych i z różnych dziedzin artykułów bez denerwującej bieżączki:-)

      Usuń
  6. Generalnie fajnie być rodzicem, z wyjątkiem tych chwil, kiedy bardzo niefajnie nim być. Dla mnie gehenną była druga klasa liceum i wieczne dywaniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dywanik miałem raz, gdy syn posadzony był o satanizm. Doniesienie zrobiła jedna z pobożnych mam, która dowiedziała się, że Marcin dużo mówił o różnych nurtach satanizmu... po prostu dzielił się wiedzą z kolegami choć nigdy nie miał takich inklinacji. Jest raczej politeistą z tego co mi wiadomo, ale szatan nigdy nie cieszył się jego uznaniem:-)

      Usuń
  7. Caddi :) Piękne życzenia, ja swojemu Tatusiowi zrobiłam obiad z czterech dań. Po ciężkim dniu w pracy, bardzo się ucieszył. :) Pomijając, że na kartofelkach szczypiorkiem wyszło "Kocham Cię Tato". :) Lubie te dni, Dzień Ojca i Dzień Matki, bo czasem w czasie zabiegania i tego całego chaosu ciężko pamiętać, że trzeba powiedzieć rodzicom, jak bardzo są ważni, jak bardzo ich kocham. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życzenia ze szczypiorkiem... przez żołądek itd.
      Najbardziej lubiłem Dzień Matki. Teraz od kilku lat już nie mam komu dawać kwiatów i składać życzeń. A drzewiej, ponad czterdzieści lat temu, składałem na pół kartkę z bloku rysunkowego i rysowałem laurkę. Zdobił ja przepiękny tulipan, bo... innych kwiatów nie potrafiłem rysować:-)

      Usuń
    2. Caddi, moi rodzice do tej pory mają pudełko z laurkami. :)

      Usuń
    3. I ja mam z laurkami, które kiedyś dostałem od swoich pociech. Moje pojedyncze laurki zachowały się i są w zbiorach mojej starszej siostry, która zachowała osobiste pamiątki po Mamie.
      Mam do nich wgląd. Stare zapisane odręcznym pismem kartki mówią więcej niż zapis elektroniczny. jest jeszcze w tych kartkach dotyk i towarzyszące pisaniu emocje.

      Usuń
  8. Jedni czekają na zostanie dziadkami, co w sumie nie jest od nich zależne. Inni zaś nie są jeszcze nawet ojcami, choć w tej kwestii wszystko jest w ich... no, powiedzmy, że w rękach. ;) Ale wszystko jeszcze przed nimi. Zarówno przed jednymi, jak i drugimi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek strzela Pan Bóg kule nosi - to jest wojna Martinie:-)

      Usuń
  9. Nie jestem TATĄ, więc nie wypowiem się na temat emocji związanych z przyjmowaniem życzeń z okazji Dnia Ojca :P ;)))
    Mogę tylko chyba wypić ( znów! ) z Tobą Caddi pod , tym razem ,ten tekst:

    "że nie spieszno im ( dzieciom) do uszczęśliwienia ( ...) "
    ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to nic trudnego, by kobieta była ojcem. Taka na przykład Anna Grodzka jest ojcem choć jest kobietą. I jak to mawiał mój dobry znajomy, gdy w latach osiemdziesiątych rozmawialiśmy o dziwnych zjawiskach, które przyszło nam obserwować: nauka radziecka zna takie przypadki:-)

      Usuń
  10. ja, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, już w przyszłym roku obejdę to święto po raz pierwszy. I to nie szerokim łukiem, ale bezpośrednio ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj Ci Panie Boże Amen:-)
      Najtrudniej jest pierwszy raz, później już jakoś idzie.

      Usuń
  11. Nie lubię "rameczek", zwłaszcza tych kalendarzowych. Staram się mówić ludziom których kocham, na co dzień o swoich uczuciach. Przejawów miłości jest wiele, ale wiem, że ta rodzicielska jest najsilniejsza. Wiele miłości Caddi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet brak rameczek jest formą rameczki:-)

      Usuń
    2. Może tak być, dlatego mam kilka dopuszczalnych w grach ;)

      Usuń
  12. Podziwiam nowe zdjęcie profilowe z frędzelkiem -i też nie wyglądasz na nim na dziadka, ale wszak wygląd bywa zawodny, a nasze latorośle czasami mogą sprawić nam NIESPODZIANKĘ...i chciał nie chciał - bez względu na wiek i wygląd. Czego nie życzę, skoro zadowolony jesteś z obecnego statusu rodzinnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej urzekł ten frędzelek, dlatego się nim chwalę:-)

      Usuń
  13. To- cześć Tato! Fajna ta młodzież. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń