piątek, 8 czerwca 2012

Kłopot z nachalną uprzejmością

Większość chyba zetknęła się w marketach z wymuszonym uśmiechem na zmęczonej twarzy kasjerki i sakramentalną frazą: Dziękujemy i zapraszamy ponownie. Życzę miłego popołudnia! Czasami panie proponują jeszcze jakąś gazetę z programem telewizyjnym wydawanym przez sieć handlową. Podobne okoliczności i zachowania występują na stacjach paliw, gdzie płacąc za benzynę jest się atakowanym promocją jakichś słodkości, czy hot-doga.... brrrrrrrrr!

Pan C. nie jest maniakiem zakupów, ale czasami potrzebuje kupić sobie jakiś ciuch lub gadżet RTV-AGD. Kupowanie jest dla niego czynnością bardzo intymną i docenia, gdy sprzedawca czeka w pewnym oddaleniu. Lubi w samotności nacieszyć wzrok rzeczami, których i tak nigdy nie kupi.

Dzisiaj Pan C. zrobił zakupy w ulubionej sieci spożywczej POLOmarket. Wychodząc z wypełnionymi reklamówkami wszedł jeszcze do znajdującego się tuż obok sklepu ze sprzętem elektronicznym. Chciał zobaczyć, czy jest już dostępny Samsung Galaxy SIII, aby go dotknąć i przekonać się, czy jest wart zachodu. Stało się jednak coś, czego nie lubi i co bardzo go irytuje. Podbiegła do niego młoda - z jego perspektywy rzecz jasna - kobieta. Zastawiła Panu C. przejście jędrnymi piersiami  i podjęła próbę zawładnięcia jego wyobraźnią i decyzjami.
 Witam pana w naszym sklepie. Jestem do pańskiej dyspozycji. W czym mogę panu pomóc?
Ta denerwująca nachalność, która wtargnęła w jego prywatną przestrzeń spowodowała, że nie namyślając się wyciągnął reklamówki z zakupami w kierunku młodej damy. Ta kompletnie zaskoczona bezwiednie je wzięła.
 To miło, że chce mi pani pomóc - powiedział z chytrym uśmiechem. - Proszę potrzymać i popilnować moje zakupy, a ja tymczasem rozejrzę się po sklepie.





38 komentarzy:

  1. Caddi, TO BYLO GENIALNE! Powiem nawet, ze EUGENIALNE! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczyć minę tej pani... rozkosz dla dowcipnisia, jakim bywam. Idą za ciosem dopowiem było to eutanazjalne. Uśmierciłem w niej wszystko, czego ja nauczono i w czym ja wytresowano.

      Usuń
  2. Caddi, zobaczyć tę scenę i umrzeć ze śmiechu. Niemalże codziennie doświadczam nachalności sprzedawców, ubezpieczycieli, kasjerow i prezenterów produków takich i owakich, śmakich...
    Pokazałeś, jak krótkim gestem i słowem można tę wyuczoną i sztuczną usłużność doprowadzić do absurdu. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Naduprzejmość faktycznie może być irytująca, ale z dwojga złego wolę jednak ją niż brak uprzejmości, że już o nieuprzejmości nie wspomnę. BBM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiej poradzić sobie z naduprzejmością.. to fakt.

      Usuń
  4. A ja tam wolę kupiecką grzeczność niż żadną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pawle, toż piszesz o ideale, ale gdzie go szukać?

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jak to mówią w kabarecie Hrabi: trzeba było coś przedsięwziąć:-)

      Usuń
  6. buahahaha!!!! genialne zagranie ;-)
    czegoś takiego się właśnie spodziewalem po Tobie, Panie C (a piszę to całkowicie życzliwie i pozytywnie nastawiony, coby nie szukać podtekstów pod tekstem)

    swoją drogą, komentarz "Jestem do pańskiej dyspozycji. W czym mogę panu pomóc?" aż się prosi o bardzo, bardzo, bardzo przemyślaną i interesującą odpowiedź ;-D. Pozwoliłbym sobie na conieco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darku, takie myśli do głowy przyszły mi dopiero, gdym opisywał tę sytuację. Pierwsze, co mi przyszło do głowy to podać jej torby z zakupami i to zrobiłem.

      Usuń
  7. Ja mam problem z naduprzejmością, ponieważ mam problem z asertywnością... No szkoda mi tych wciskaczy, bo zawsze sobie mówię, że to ich praca. Ulotki na ulicach też zawsze biorę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Branie ulotek należy rozpatrywać w kategorii dobrego uczynku. Też zawsze biorę i wyrzucam - najczęściej bez czytania - do najbliższego kosza.

      Usuń
    2. Charmee, nie biorę ulotek, bo mam na względzie ochronę lasów i środowiska.
      Hebius, z grzeczności, tak jak Cygan dla towarzystwa, można się dać powiesić, ale po co:-)

      Usuń
  8. Caddi, bardzo dobre zagranie, że się tak wyrażę po piłkarsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było się kiedyś dobrym bramkarzem w szkolnej drużynie. Ma się ten refleks:-)

      Usuń
  9. Dobre, zastosuję ten numer, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowanie tego chwytu nie jest objęte prawami autorskimi.
      Powielać, powielać:-)

      Usuń
  10. Świetne! Mam nadzieję, że publikacją zezwalasz na kopiowanie;)))
    A co do zachowań sprzedawców - chyba, jak wszędzie, potrzebny złoty środek i umiar. Brak uprzejmości, jak i naduprzejmość - jednakowo denerwujące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kopiować. Proszę tylko gdzieś w narożniku podać autora.

      Usuń
  11. Ok. Wręczając siatki z zakupami, dodam jeszcze, że to pomysł Caddicusa ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Może i wytresowane. Może i nieszczere. Ale powiem Wam, że po kilku miesiącach emigracji bardzo tęsknię za polską wersją podejścia do klienta. Ok, nie tak bardzo za nachalnością, ale za uśmiechem, szybkością obsługi i w ogóle za podejściem "klient nasz pan" i owszem. Mam bowiem wrażenie, że większość sprzedawców i usługodawców kieruje się w Niemczech hasłem "klienta w dupie mam". Niestety. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kraj to obyczaj. moja siostra w drugiej połowie lat. 70. była w Berlinie Zachodnim. I była zachwycona obsługą w sklepie obuwniczym. Ale na tle polskiej siermiężności wszystko mogło się tam podobać, bo było inne.

      Usuń
  13. hahahaha! Doskonałe!Nic dodać, nic ująć!
    Caddi
    :))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy można powielić?
    oczywiście z zachowaniem praw autorskich;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powielać i stosować z bezwzględnością, a z jaką się tępiło stonkę zrzuconą w latach pięćdziesiątych przez amerykańskich imperialistów:-)

      Usuń
  15. A ja się cieszę, że(chyba)
    nie ma już reklam na Twoich blogach.
    Mam ich dość wszędzie indziej
    gdyż jestem uczulona na bezpośrednie
    nachalne wciskanie się w moje oczy
    jak i na manipulację podprogową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłem drobne przemeblowanie. Jeśli się podoba to cieszy mnie:-)

      Usuń
  16. Kurcze Kaddi aż mnie zatkało!Gratuluję pomysłu i odwagi!!A to dobre.Będę to na pniu sprzedawała moim znajomym:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedawaj i stosuj. Na zdrowie i ku uciesze swojej i gawiedzi obecnej przy takim zdarzeniu:-)

      Usuń
  17. Proste rozwiązania są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ważna jest spontaniczność, która zaskakuje "przeciwnika", którym w tym przypadku była sprzedawczyni atakująca Pana C.:-)

      Usuń
  18. Ale spryciarz z Ciebie! Brawo, o dziwo, ze ten jędrny biust młodej kobiety nie pozbawił Ciebie trzeźwości myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zwróć wagę, że odnotowałem rzeczony biuścik:-)

      Usuń
  19. Genialnie przewrotne. Uprzejmość uprzejmością, ale nachał powoduje u mnie chęć ucieczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem rozumiesz reakcje Pana C. Ta młoda dama zapewne na długo zapamięta tę lekcję:-)

      Usuń