czwartek, 31 maja 2012

Formuła 4.0


Pan C. korzysta z telefonu sieci Play od samego początku, to jest od marca 2007 roku. Co charakterystyczne dla osób spod znaku ryb wyboru dokonał pod wpływem impulsu, gdy okazało się, że dotychczasowy ulubiony dostawca usług nie ma zasięgu w miejscu, gdzie prowadził działalność gospodarczą. Pojawiające się oferty tego operatora skłaniają Pana C., by dzwonić od czasu do czasu na infolinię *600 lub odwiedzać salony firmowe. To ostatnie tylko dlatego, że nic nie jest w stanie zastąpić bezpośredniego kontaktu z konsultantem lub konsultantką. Dziś Pan C. natrafił na... konsultantkę i stąd ten wpis. 
Wszedł do salonu, by zapoznać się z ofertą dla firm reklamowaną jako Formuła 4.0. Zamiar to jedno, a wykonanie to drugie. Wszedłszy do salonu ponownie ujrzał reklamę tej formuły, która walnęła go po oczach w sposób widoczny na pierwszym zdjęciu. Trzeba przyznać bez bicia, że w tym momencie wszystko, łącznie ze szczegółami oferty, okazało się trzecio- i czwartorzędne. Ktoś by tu powiedział, że zramolały facet zobaczył młode cycki pod tiszertem i stracił kontrolę nad sobą. Otóż nie!!! Pojawił się zupełnie inny dylemat i to o charakterze czysto poznawczym. Pan C. z racji wieku, doświadczeń - taaaak to prawda - odróżnia rozmiary miseczek biustonoszy. Gdy wszedł do salonu i zobaczył na biuście opis formuła 4.0 zwątpił w swoja wiedzę i doświadczenie. Na szczęście przypomniał sobie Traktat o biciu monety autorstwa Mikołaja Kopernika. Ten, który wstrzymał słońce i ruszył ziemię objaśniał przyczynę spadku wartości pieniądza na skutek zbytniego dodawania miedzi przy produkcji złotych i srebrnych monet. 
Załączone zdjęcia pokazują istotę oszustwa, z jakim zetknął się Pan C., a Kopernik zyskał kolejne potwierdzenie swej monetarnej teorii.




42 komentarze:

  1. http://www.meritum-news.com/PORADY/?p=744

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko o 5 lat??? Według mnie i mojego dotychczasowego doświadczenia to w ogóle kobieta i jej obecność w moim życiu trzyma mnie na powierzchni:-)))

      Usuń
    2. Gdyby związkowcy wiedzieli o tym odkryciu to w ramach ustaw osłonowych forsowaliby i taką, by owszem wiek emerytalny wydłużyć, ale pod warunkiem zakazania noszenia przez kobiety biustonoszy.

      Usuń
  2. Trzeba to upowszechnić. Ciekawe, czy kaczor zanim odwołał swa wizytę u prezydenta miał zamiar poruszyć temat biustonoszy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caddi, koty to nie kociaki, bądź poważny

      Usuń
    2. No tak! Zagalopowałem się:)

      Usuń
  3. Zramolały? :-))).
    A Caddicusowa wie, że
    ma męża kokieta? ;-)).

    ''Formuła'' na
    załączonym obrazku,
    to na moje oko 75/B
    i ani grama więcej. ;-)).
    Mam nadzieję, że
    pomogłam.:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje oko też mi się widzi, że 75B :-)

      Usuń
    2. Co się będę z wami przezbywał. Dałem ogłoszenie w necie samotny pozna 75B. Tylko fotooferty.
      Zrobi się casting, zobaczymy.

      Usuń
  4. Pozwolę sobie dorzucić swoje doświadczenie w tym względzie. Wszystkie brafitterki podkreślają, iż dotychczas stosowane rozmiary typu 75B, 80B etc to tylko stereotypy. Rozmiary dobiera się indywidualnie.
    Zatem wydaje mi się, iż na zdjęciu mamy chyba 70 D lub E :)))))
    Caddi ... bardzo ładne zdjęcie...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie dotkniesz, dopóty nie będziesz mieć pewności:-)

      Usuń
  5. -muszę się przyłączyć do ostatniego wpisu ,bo sama doznałam szoku jakiś czas temu od tych pań dowiedziałam się,że my tu w naszym kraju mamy tylko parę rozmiarów,a cały swiat dużo więcej.....))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej rozmiarów tym większy biznes dla producentów i handlowców. Chętnie zostałbym brafitterem:-)

      Usuń
  6. Może trzeba - poza rozlicznymi
    doświedczeniami z paniami - przypomnieć
    sobie podstawy matematyki ?

    formuła : 2 * 2 = 4

    wydaje się prawidłowa
    na zdjęciu dwie sztuki
    w wymiarze 2 ( znaczy B)

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe te formuły matematyczne zestawione z prezentacją zdjęciową:-)

      Usuń
  7. Ja raczej zgadywac rozmiaru biustu widocznego na zdjeciu nie bede, ale ladnie wyglada i coz... czegoz to sie nie robi, zeby omamic faceta! Nawet do oszustwa sie posuwaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej szkodliwe było to, że jako klient zostałem rozproszony i rozkojarzony, że zapomniałem w jakim celu odwiedziłem salon:-)

      Usuń
    2. "Głodnemu chleb na myśli" ?

      Usuń
  8. Jestem odporny na urok damskich cycków (nie licząc biustów Andrei Navratil i Cecylii Bartoli), więc nie bardzo chwytam sens blotki. Jakiś problem w tym, że biustonosz push-up?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w różnicy pomiędzy formułą 4.0 a stanem rzeczywistym... wielkością biustu panienki noszącej na nim numer 4. A co do odporności, Hebiusie, to powiem Ci, że tylko do czasu:-)

      Usuń
    2. Ale ten problem jest istotny właściwie głównie dla rozbierającego daną panienkę. Reszta może się spokojnie cieszyć widokiem ładnie wyeksponowanego biustu.

      Usuń
  9. No cóż; powiem tylko, że bardzo ładnie prezentuje się ten..stanik. Biel jest taka niewinna ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam od zawsze
      lubię siebie w czerni,
      ale mój pan woli biel
      o ile w ogóle uda mu się
      zdążyć zauważyć, że mam coś nowego.:-)).
      Chyba bardziej przemawia
      do niego mój gabaryt niż
      kolor mojej bielizny. ;-)).
      I tak sobie myślę, czy
      myśmy nie odbiegli od
      tematu? ;-))).

      Usuń
    2. Leno, mi odpowiada i czerń i biel. Może być także bordo, jeśli już przeszliśmy do wątku kolorów.... reklamy, oczywiście:-)

      Usuń
  10. czyli jednak trzeba być zawsze czujnym, Caddi ;-)
    mnie by umknęły Twoje spostrzeżenia, jesteś chyba głębiej emirycznie obeznany czy jakoś tak ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle obeznany, co... wrażliwszy i czujniejszy wzrok. Ale to przychodzi z wiekiem:-)

      Usuń
  11. Ja bym się upierała, że 'stopień wrażenia' zależy od indywidualnych upodobań męskich, czyli czy męskie oko zahacza o rozmiar poniżej czy powyżej rozmiaru zwanego D.
    Bo różnie z tym bywa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozmiar się liczy - przynajmniej dla mnie - ale... rzućmy zasłonkę milczenia:-)

      Usuń
    2. Oj tam zaraz figlarność:-)

      Usuń
    3. Nie, no pewnie, że uśmiech:)

      Usuń
  12. W życiu faceta wszystko komplikuje fakt że po drugiej stronie cycków jest przymocowana kobieta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę gdy kobieta jest w zestawie z piersiami:-)

      Usuń
  13. Też zmieniłem na tą samą sieć z tych samych pobudek. Ale takiej oferty w swojej okolicy nie widziałem.
    Poza tym Pan C. lubi chyba C. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Cane! Trafiłeś w sedno: lubię tę literę, ale nie znaczy, że "B", czy "D" są gorsze:-)

      Usuń
  14. Pomalkontencę sobie. On jest taki ładny, biały, tylko do pierwszego prania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli to COŚ z materiału, co przykrywa i podtrzymuje Formułę 4.0?:-)))

      Usuń
    2. Właśnie to :))) Nowe? Nie! Wyprane w Arielu :>

      Usuń
    3. Szczerze mówiąc to wolę rozpakowywać:-)

      Usuń
  15. A czy pan C wie kto to jest braffiterka? Teraz nie ma po prostu, teraz to cała religia i wg najnowszych trendów to on jest 70 E ;)
    A do playa przeniosłam całą rodzinę i sama (z powodów uwiązania umową) wchodzę w ten interes niedługo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ wie, wie, kto zacz braffiterka
      I czasami marzy mu się być braffiterem przez chwil kilka:-)

      PS. U mnie też już większość familii w play, niektórzy tylko czekają na koniec swoich umów u innych operatorów.

      Usuń