niedziela, 20 maja 2012

Dopóki ziemia kręci się


W południowy czas Pan C. stanął plecami do dworca PKP i spoglądał wzdłuż ulicy Dworcowej. Słońce prażyło niemiłosiernie, a czas jakby zatrzymał się w miejscu. W strumieniu mniej lub bardziej doniosłych myśli pojawili się Marian i Hela.  Pan C. zastanawiał się nad fenomenem ich związku, który miał okazję już wielokrotnie opisywać. Trwali ze sobą mimo nieprzystawalności temperamentów i charakterów.

W pewnym momencie w polu widzenia znużonego upałem Pana C.pojawiła się urocza wycieczka rowerowa. Kto wyznaczał kierunek i tempo jazdy? Jakoś nie zdziwiło Pana C., że to była Ona... typowa Hela.


40 komentarzy:

  1. Bo pani ta ma odpowiednie gabaryty
    żeby barć na klatę ewentualne przeszkody
    i niebezpieczeństwa na ścieżce rowerowej. ;-).
    W dżungli pierwszy z tasakiem zawsze
    idzie najsilniejszy fizycznie i psychicznie.;-).
    Ja tam osobiście wolę jak kierunek życiu nadaje
    samiec Alfa. Przynajmniej jest potem
    na kogo winę zwalić. :-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, widoczna na zdjęciu Hela jest jak taran i nikt nie ośmieli się wejść jej w drogę. Jej samiec, chyba nie ma pojęcia o układzie liter w greckim alfabecie i nie jest świadomy, że przypadła mu rola ostatniej... Ω (omega):-)))

      Usuń
    2. Moim zdaniem
      każdy sam sobie kierunki wybierać powinien

      Usuń
  2. Hm... ale może ten pan z tyłu lubi mieć wszystko pod kontrolą...cokolwiek, to "mieć wszystko pod kontrolą" oznacza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wielce prawdopodobne, że jakakolwiek namiastka władzy daje temu panu poczucie ważności. Wielu, żeby nie powiedzieć większości wystarcza, że mają atrybuty władzy, ale bez... władzy:-)

      Usuń
  3. Wzorem Kreta chciałbym autorowi przypomnieć, że upały zaczynają się od 30 stopni. Tyle chyba dzisiaj nie miał? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hebiusie, w cieniu pod orzechem przy moim domu było 29 st. C. Tak było około 16.00. Zdjęcie było robione w słońcu ok. 12. Powiedzmy, że było to na styku ciepła i upału:-)

      Usuń
  4. Może i Hela typowa, ale Marian to już chyba nie. Marian na zdjęciu wykazuje się inteligencją i opiekuńczością. Jadąc jako ostatni ma baczenie na bezpieczeństwo całej wycieczki, przegląd sytuacji, może korygować zachowanie na drodze jadącego przed nim dziecka, a Hela wysforowana do przodu jeżeli jest najsłabsza nada odpowiednie dla wszystkich tempo jazdy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wugusiu, jak Ty wytłumaczysz to żaden rabin tego lepiej nie ujmie. Od razu ego męskie podbudowane:-)

      Usuń
  5. Tak to zazwyczaj bywa że kobieta prowadzi taka wycieczkę:)))no i w razie czego idzie na pierwszy ogień:)))Dobrze jej idzie bo wyrażnie widać ze ciałka to troche ona ma:))))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale prędkości chyba nie przekroczy:)

      Usuń
  6. A ja myślę, że rodzice wychowali tego pana według zasady: "panie przodem" i on nawet nie pomysli, że może być inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Golden, podoba mi się kolejny pozytywny głos na temat mężczyzn. Jest nadzieja w narodzie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz Caddi, mnie też nie dziwi, że Hela prowadzi..wycieczkę
    ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. A może Hela im spierdyka, a chłopaki ledwo na tym rondzie w zakręt weszli? Hela jednak jedzie prosto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Caddi, skromna ta ostatnia notka, ale jakże dyskusyjna. Odwieczny dylemat "Kto tu rzadzi?". Odpowiedzi pod postem udowadniają, że z jednozancznością interpretacji może być problem, ale może tak własnie jest dobrze.
    Tak na marginesie to zastanawia mnie ta przyjęta przez Ciebie konwencja opowiadań o Marianie i Heli, choć nie chciałabym uchodzić za wścibską: czy Hela i Marian to jakaś projekcja życiowych doświadczeń Pana C.?

    Postscriptum: ładna muzyczna ilustracja na pasku bocznym. Piękne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja myślę, ze Hela wzięła na siebie sile uderzenia :)
    Po prostu poszła na pierwszy ogień! Zaluje, ze tchorzem jestem i jako kobieta slaba, zawsze w ogonie sie wlokę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smakując poranną kawę próbuje dociec fenomenu Heli, która jawi się wielorako.
    Dla Angi jest to normalne, że Hela przewodzi stawce, Maxcel zaś widzi ja uciekającą, HerbaTee widzi w tym pretekst do dyskusji, a Wildrose dostrzega jej heroizm i poświęcenie rodzinie:-)))

    HerbaTee, proste przełożenie historii Heli i Mariana na życiowe doświadczenia Pana C. byłoby fałszywe, ale jest w związku z nim w tym sensie, że Pan C. jest jak na faceta w miarę bystrym obserwatorem. W Heli i Marianie ogniskują się doświadczenia pochodzące z wielu różnych i bardzo odległych sytuacji. Można by je opowiadać wprost, ale byłoby to niezbyt ciekawe dla gości bloga. Dobrze jest czasami an pewne sprawy spojrzeć z przymrużeniem oka i pośmiać się nawet z samego siebie, bo Hela i Marian to taka kwintesencja relacji damsko-męskich, takie exemplum w pigułce:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. powrórzę za Herba Te-piekna ta piosenka......:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) - cieszy mnie, że te w sumie proste nutki wywołują miłe wrażenie.

      Usuń
  14. -jak tam ma się nie kręcić -rondo,a pani Hela dobrze kręci......)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie Hele tak mają: kręcą wszystkim, a facetami szczególnie.

      Usuń
  15. Ja zaś myślę, że oni obstawiają tyły, zaś Helę puścili przodem na czujkę. Faceci są przebiegli, a Hele nie są takie sprytne, jak im się wydaje :>

    OdpowiedzUsuń
  16. A tytuł to mi się z Okudżawą kojarzy. Paka Ziemlia jeszczio wiertitsia /lalala/...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobre skojarzenie: rondo, ziemia, Okudżawa oraz Hela i Marian:-)

      Usuń
  17. Nie wiem co w tym dziwnego, babeczki zwykle jada wolniej, więc łatwiej jest zwolnić za kobitką, niż niewiaście nadrabiać zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, ale jakiś pretekst do wpisu musiałem znaleźć:-)

      Usuń
    2. Jestem pewna Caddi, że to jedyny słuszny pretekst do powodu. heh ;)

      Usuń
  18. patrzę na zdjęcie i co widzę? Ariergarda, straż tylna, stanowisko najbardziej odpowiedzialne spośród najbardziej odpowiedzialnych... w dłoniach i na kierowniku faceta ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać od razu, żeś wojskowe przeszkolenie przeszedł. Gdybym w wojsku nie spędził czterech miesięcy i trzech tygodni to pomyślałbym, że ariergarda to jakieś brzydkie słowo:-)

      Usuń
  19. Hela nie traktor a ciągnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo każda babka ma coś z traktora :) pewnie stąd się wywodzi słynne "kobiety na traktory" hehe ;)

      Usuń
  20. Hmm... pierwsze skojarzenie:
    Oboje chronią swoje młode. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Hela na przedzie, bo wie gdzie jedzie.
    Reszta za mną.
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Cóż, + i -, takie ukochane nemezis. Potrzebne organizmowi dla równowagi. :)

    A propos zdjęcia. Tatuś puszcza tylko bezwonne bączki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ustawienie go na końcu stawki znalazło proste wyjaśnienie. Trzeba dbać o zdrowie dziecisków. Wszak to jeszcze młode organizmy nieodporne na toksyny.

      Usuń
  23. widać po tej fotce, że walka między nimi była i widać kto ją wygrał :) ważne w tum wszystkim aby rządziła dobrze jedna osoba reszte jest mniej ważna:))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Caddi, a ja na tej fotografii dostrzegam przede wszystkim znajomy widok... oczywiście z okien pociągu odjeżdżającego ze stacji :))) serce podskakuje, to znak, że wysiadam na następnym przystanku...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo, bardzo blisko:-)

      Usuń
    2. Oj, tak! Powiedziałabym, że nie tylko bardzo blisko, ale i wyjątkowo bliskie!:-)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń