czwartek, 1 marca 2012

Pakamera Pana C.

Pan C., gdy był całkiem małym chłopcem, a było to w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, mieszkał w bardzo dużym domu z werandą porośniętą dzikim winem. Jesienią ukochana babcia z dojrzałych owoców dzikiego wina robiła sok lub dżem o niepowtarzalnym smaku. Z werandy, znajdującej się na wysokości pierwszego piętra, prowadziły drzwi do tajnych i poufnych pomieszczeń, w których znajdowały się nieużywane przedmioty, stare książki i zeszyty. Czasami udawało się Panu C. zakraść niepostrzeżenie i buszować w otoczeniu rzeczy pachnących czasem i starością. Przyjemność była przerywana przez dorosłych zaniepokojonych jego cichą nieobecnością.

Ojciec Pana C. - 1937

Do dziś w pamięci Pan C. zachował emocje i ten szczególny dreszczyk towarzyszący wchodzeniu w zakazane rewiry. Ostatnio zakradł się do swojego bloga od strony zaplecza, poszperał tu i ówdzie, i co najważniejsze, nie wyrządził żadnej szkody. Najbardziej zaintrygowały go statystyki, ale nie w części, która mówi ile było odwiedzin, skąd  były wejścia itp. Najsmakowitsze okazały się informacje o tym, w oparciu o jakie słowa kluczowe wyszukiwarki trafiały na to poletko Pana C.

A oto urobek wyszukiwarkowych robotów:
  1. robot
  2. neustettin
  3. kardamon
  4. kiszone pomidory
  5. konfitura z zielonych pomidorów
  6. runkeeper
  7. droga do sexu
  8. pachnidło
  9. niewolnictwo
  10. pachnidło
  11. pszczoły sprzedam
  12. ilustracja dobra i zła
  13. caddicus twitter
  14. bezdomny
  15. caddicus
  16. płuca
  17. sam chłopak rysunek
  18. elizebeth konin
  19. trzymasz w rece caly świat
  20. wagony pociagu tunel pod kanałem la manche zdjęcia
  21. william blake anioł dobra i anioł zła
  22. bezdomny
  23. bóg

31 komentarzy:

  1. Ja z moich werandowych winogron od dwóch lat wino wytwarzam.
    Ale że weranda przedsionkiem lamusa, to dopiero kuriozum (by nie powiedzieć dziwactwo). ;)
    I jeszcze odniosę się do zamieszczonej listy. Last but not least. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcie:) Takie wysmakowane:) I do tego kolorowe! hmm..

    Naprawdę sprzedasz pszczoły?:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cane, tą informacją czuję się zaproszony:-)
    Golden, to zdjęcie sam kolorowalem w jakimś programie graficznym. Jestem dumny ze swych talentów. A co do pszczół i wielu innych słów kluczowych nie mam pojęcia w jakim sa związku z moją stroną. Wie to zapewne google'owski algorytm zastosowany w wyszukiwarce:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja zapraszam, tyle tylko, że primo to właściwie ganek a nie weranda, secondo nie mój. Moje jest wino, i na spotkanie chętnie je przywiozę, tym bardziej że Wugi kosztował i przeżył. ;)

      Usuń
  4. Zapewne w konkretnej notce lub nawet w komentarzu pojawił się zbitek słów - nawet i oddalonych od siebie - które w jakiś tam cudowny sposób podpasowały guglowi i uznał je za pasujące do zapytania :-) U mnie hitem było "podglądanie noc poślubna" oraz "smaczne dziewice smok", chociaż nigdzie smoka się nie dopatrzyłem :-) A to dopiero miesiąc bloga, więc zapowiada się ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Adamie, to podglądanie noc poślubna jest intrygujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię sama siebie zadziwiać i zerkać na frazy, z jakich ludzie wchodzą w wyszukiwarki :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Caddi, słowa wyszukiwarek niech sobie będą, jakie chcą. Mnie urzekły słowa Twojego wprowadzenia. Nie wiem, jak to napisać, żeby nie było to zbyt infantylne, ale ten mały chłopiec jest taki ciepły i delikatny pośród starych bibelotów. O babci już nie wspomnę, bo zaraz tęsknię za swoją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Herba, zgadzam się z Tobą... we mnie obudziły się wspomnienia wakacji spędzanych u babci i dziadka, w domu, którego ganek także był obrośnięty winogronem... urok spędzanych tam wakacji, zakamarki, tajemniczy świat odkrywany ciekawością dziecka... ehh, wszystko żyje we wspomnieniach... Dziadków dawno nie ma, a nawet domu... ("poszedł pod autostradę", jak mawiają miejscowi)...

    CC, a propos: czy wiesz, co jest u mnie najczęstszą frazą? Caddicus! Czego by nie powiedzieć - dziękuję! :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. "caddicus twitter" - hm, to pewnie jakieś tornado

    OdpowiedzUsuń
  10. heh caddi, to i ja nadmienie kilka. spośród wielu oscylujacych wokol mojej
    nazwy wymienionej przez wszystie przypadki, znalazłam takie perełki:
    \co to znaczy skonać
    \transparentność osoby
    \lampiony z aniołami
    \chuda a cztery nie
    \transparentna kur**a
    \caddicus twitter

    co do zdjęcia...to wow , bryczke mieliście!:))))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zwykle przyszłam tu troszkę za późno. " Troszkę", ponieważ znów HerbaTee JUŻ powiedziała niemal dokładnie to , co zamierzałam powiedzieć :))
    ( Przy okazji: serdeczne pozdrowienia dla HerbaTee! )

    OdpowiedzUsuń
  12. Charmee,
    Może zatem cos popełnisz kiedyś na temat słów prowadzących do Ciebie?

    HerbaTee,
    jestem jak ta pani Pelagia z fabryki bombek. Jak tak sobie usiądę to i coś uda mi się czasami napisać. I będę nieskromny, że nawet i się to podoba, ale może dlatego, że w słowa ubieram to, co widzę i czuję. Bardzo pomaga mi wizualizacja. Dzięki wielkie za docenienie wstępu. Ponoć początek jest najważniejszy:-)))

    Even,
    Z tego, co napisałaś wynika, że netowe ścieżki prowadzą przez Caddicusa. Warto więc mnie odwiedzać:-)

    Wugusiu,
    W rzeczy samej i jest to silniejsze od huraganu Katrina, który zmiótł Nowy Orlean.

    Transparentna,
    najbardziej podoba mi się chuda a cztery nie. Można na kanwie tego pomyśleć nad jakąś opowieścią.

    Angie,
    Ty to masz dobrze. HerbaTee pisze za Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fotka jest wzruszająca i prześliczna. Zapomniaam dodać, a nawet nie tyle, że zapomniałam, co że to się rozumie samo przez się.

    Caddi, a wiesz, że to niezły pomysł? Tylko na T2 jakoś strasznie dużo wulgaryzmów wrzucają trafiając. Obciach trochę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Charmee, to tylko propozycja. Przecież możesz zrobić notkę wokół słów kluczowych, które Tobie się podobają, czy cis w tym rodzaju. Możliwości masz wiele:)

    OdpowiedzUsuń
  15. "droga do sexu"? Cóż, każda droga jest dobra, skoro w końcu prowadzi do sexu, facety odkryły tę życiową prawdę gdzieś w okolicy pierwszego zeskoku z drzewa, a na pewno nie później, niż przy pierwszym skoku na księżyc.

    U nas najpopularniejsze to (w kolejności, ale tylko kilka pierwszych miejsc):

    śniadanie u tiffaniego
    akt
    sniadanie u tiffaniego
    nagie kobiety
    reflektorem w mrok
    onibe
    nagie
    kazimierz kyrcz jr
    planowane postarzanie produktów
    naga kobieta
    spisek żarówkowy recenzja

    potem są jeszcze różne nagie, akty i takie tam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Onibe,
    seks nie jest czymś odkrywczym, ale spisek żarówkowy jest odkrywczy. Od razu zaczęła pracowac wyobraznia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caddicusie, gorzej, gdyby chodziło o spisek żarówek ;-). A nawet... spis żarówek ;-)

      Usuń
  17. JESTEM W bIESZCZADACH, MAM UTRUDNIONY PROBLEM Z NETEM... wRACAM W SOBOTĘ... uŚMIECHY!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozdrow Bieszczady i przywiez dużo dobrej energii:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. mmm, takie miejsca jak strych, piwnica, stare opuszczone domy, kryją w sobie ogromne pokłady tajemnicy. Ktoś tam był, mieszkał, pozostawił po sobie ślad.. Czesto można tam odnalezc słowa klucze które pozostawione na widokówkach, dokumentach, gazetach mówią o życiu właściciela. Uwielbiam szperać na strychu mojego Ojca. Między mądrymi książkami z fizyki, elektroniki czy chemii z czasów jego studiów, między kartkami przecudnie pachnących upływem czasu książek znajduje zasuszone liście, płatki koniczyny, stare pożółkłe zdjęcia z ozdobną we wzorki ramką, bilety do kina, tramwaju, opakowania po czekoladzie z RFN. Zapomniane pamiątki, które dotknięte znakiem czasu próbuję ożywić nadając im nową historię mojej wyobrazni..
    Moje ulubione tytuły tam to "młody technik", "widnokręgi" i "szpilki"..
    Niedawno znalazłam "kwestionariusz do badań słownictwa ludowego" z 58r...ten tekst czcionka, kolor papieru..czuję się jakbym odkrywała co najmniej amerykę;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień dobry wszystkim :)
    Caddi, zdjęcie ładne, wstęp ładny i wszystko ładne.Nie będę powtarzać słów, które zostały napisane wyżej, tym bardziej, że koń jaki jest każdy widzi, więc nie trzeba już niczego dodawać.
    Ostatnio nic mi się nie chce i nie nadaję się do niczego.Chyba na anemię intelektualną i fizyczną zapadłam. Muszę jakieś witaminy spożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Smaki z dzieciństwa, stare szpargały, obrazy tak zapisane przez dziecięcy mózg, ze pamięta się je często lepiej niż wczesną dorosłość... Prawdziwa prawda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dablju,
    Chyba bezwiednie podsunęłaś mi pomysł na kolejny wpis. Nie zdradzam szczegółów póki co:)

    DeGwiazdko,
    Nie tylko młodość przemija... Zniechęcenie do życia też. Wiosna blisko, będzie lepiej.

    Barnabo,
    To istny groch z kapustą, kapusta z grochem oraz bigos, czy musztarda po obiedzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbieram jako komentarz do komentarza- z kluczem. Inni nie zrozumieją, ja się domyślę. A dodam Ci ciekawostkę. Kiedyś w jakiejś podlubelskiej mieścinie, w domu nauczycielskim - z dziada pradziada, wlazłem na trzeszczący ze starości strych. Zapiski szkolne chyba ze stu lat. Szczególnie wzruszyło mnie zamówienie na kolejny rok szkolny. "Zamawiam w inspektoracie jedną nową tablicę, trzy spluwaczki i portret Pana Marszałka". Pozdrawiam.

      Usuń
  23. ależ nic z tych rzeczy..ja bezwiednie? to mój pomysł..oddawaj;)
    Już czekam z niecierpliwością na Twą pisemną realizacje, a może ja popełnię na podobny temat:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szukaj inspiracji w swoich słowach, ale gwarantuje Ci, że nie powielimy się. A znasz to: kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę z pewną niesmiałością rzec że nawet jestem tego pewna że nie;)
      A dawanie bez oczekiwania czegokolwiek w zamian jest tak samo piękne, co trudne czasami:)a o odbieraniu to nawet mowy nie ma;)

      Usuń
  25. U mnie Caddicusie w wyszukiwarkach frazą która zajmuje pierwsze miejsce jest słowo caddicus a drugie to dopiero hotchpotchinside. Przejrzałem dzisiaj po Twojej notce słowa używane w wyszukiwarkach, przy wejściu na mojego bloga... no jest ich bardzo dużo :)
    Wyłowiłem z ok. 500 fraz używanych w wyszukiwarce tylko takie z ciekawszych:
    atunci când inima vrea sa planga, człowiek z rogami, łobaszewska...
    Pozostałe to są frazy z moich notek. Jestem zaskoczony, że ludzie pamietają te frazy przy szukaniu wejścia na mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świat starych szuflad, schowków, spiżarni, stryszków werand i ganków. Jesteśmy starej daty, Caddi. Za pół wieku jakiś internauta napisze:

    "Nick C., gdy był całkiem małym chłopcem, a było to w pierwszej dekadzie XXI wieku, miał bardzo duży komputer z atramentową drukarką. Czasami ukochana babcia z sobie tylko znanych powodów robiła z niej użytek drukując rzędy pięknie upakowanych liter zebranych w wyrazy na prawdziwym, nieistniejącym już dzisiaj papierze. Na staroświeckim ciekłokrystalicznym monitorze, znajdującym się na wysokości chłopięcych oczu, świeciły ikonkami małe drzwiczki prowadzące do tajnych i poufnych pomieszczeń na twiterze, facebook'u i blogach, gdzie chowały się nieużywane nicki, stare awatary i zapomniane loginy. Czasami udawało się Nickowi C. zakraść niepostrzeżenie i buszować w otoczeniu rzeczy pachnących czasem i starością. Przyjemność była przerywana przez dorosłych zaniepokojonych jego cichą nieobecnością".

    OdpowiedzUsuń
  27. Katonie,
    Wymarzone posłowie. Udana projekcja strysznych doświadczeń Pana C.:-)))

    OdpowiedzUsuń