czwartek, 29 marca 2012

Kowalstwo estetyczne

Kiedyś w każdej większej wiosce, czy miasteczku funkcjonował i dobrze prosperował kowal. Jedną z wielu świadczonych usług było podkuwanie koni, co Pan C., jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, z lubością obserwował. Wtedy też po raz pierwszy usłyszał o Pacanowie, gdzie ponoć podkuwali kozy, a Ślesin - jego rodzinne miasto - słynął z podkuwania gęsi, które polegało na przeprowadzaniu stada przez smołę i pierze. Robiono to, by chronić stopy ptaków pędzonych z targu na targ. 

Dziś prawdziwych kowali już nie ma - chciałoby się powiedzieć trawestując piosenkę Maryli RodowiczJakież było zdziwienie Pana C., gdy wędrując pasażem handlowym zauważył w witrynie gabinetu kosmetycznego ogłoszenie o usłudze świadczonej kobietom przez kowali... nowego typu.


38 komentarzy:

  1. dziadek mojego męża był kowalem, a Jego wuj jest nim również tyle, że artystycznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekucie jest hitem tygodnia! A może to tylko marketingowy chwyt, żeby przykuć uwagę klienta?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwilka, zawód kowala przekuwa się z jednej formy w drugą... ewoluuje.
    KatoN, Twoja interpretacja jest niezwykle.... życzliwa wobec wykonawczyni tego plakatu:-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardziej intryguje ten zabieg przeciw przetłuszczaniu się włosów. Chyba niemożliwe, by chodziło o zwykłe strzyżenie na łyso? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hebius,
    Gdy tylko ponownie znajdę się przed tą witryną wejdę do środka i dopytam. O ustaleniach nie omieszkam poinformować:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahaha, wreszcie coś wesołego dziś! Tego mi było trzeba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli tak profesjonalnie prze kuwają jak się reklamują to trzymajmy swoje uszy z daleka. Grafika na cuda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Angie,
    Mnie też ten widok setnie ubawił.
    Wugusiu,
    Kuj ucho póki gorące - to nowe przysłowie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuj ucho, ale i tak nie zostaniesz kujonem..;)

      Usuń
  9. "przekuwanie uszu"
    "smarzalnia"
    "fryzjer damski na męskim" (zrobiłam zdjęcie tego napisu!)
    Tragedia..! Do jakich szkół ci ludzie chodzili?

    OdpowiedzUsuń
  10. wildrose,
    może zapiszę Cię na wizytę. Zrobisz furorę w środowisku:)
    goldenbrown,
    To, co widzisz na fotce powyżej to estetyka barokowo-zawodówkowa... niestety.
    Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to liternictwo:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A gratis podkucie obcasów w nowe fleki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. jako pierwsza analfabetka, dyslektyczki i dysortograficzka RP... się nie odezwę.
    :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    tylko uśmiechem, uśmiechem ceruję swoje deficyty

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam nie wiem, czy przekucie uszu to zabieg przeciw przetłuszczaniu się włosów, ale dla bezpieczeństwa nie skorzystam z takich usług ;)
    Kiedyś w toalecie publicznej w Jeleniej Górze, zrobiłam zdjęcie informujące o zepsutej umywalce gdzie widniał napis "nie czyne"...a tą historię pamietam jeszcze ze szkoły średniej. Kiosk do którego chodziliśmy zwykle na przerwie po wafelki, napoje a niektórzy również po faje, ciągle był zamknięty a kobieta tam pracująca zostawiała karteczkę z napisem "zaraz wracam". Po kilku dniach dowcipni chłopcy przykleili przed tym zawiadomieniem napis "poszłam się puścić" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z toalet publicznych pamiętam cennik u mnie na dworcu: Kabina 2zł, Pisuar 1,50zł, Umywalka 1zł. Pamiętam, że miałem nieodpartą chęć zapłacić złotówkę i nasikać do umywalki ;).

      Usuń
    2. Apropo odpłatności za usługi toaletowe. Świetny numer Manna i Materny :)
      http://www.youtube.com/watch?v=nahPDvyJXpI&feature=related

      Usuń
  14. Pierwsze co zobaczyłem to błąd ortograficzny. Dopiero Ty mi wyjaśniłeś, że to de facto zupełnie inne, prawidłowe słowo. Swoją drogą bardzo ciekawe jak się przekuwa uszy ;). Chyba trzeba zdjąć jedne kolczyki i w ich miejsce włożyć drugie...? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "O mowo, mowo Polska, można by pęc..."
    więc pęc... no nie!
    Śmieję się serdecznie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie można tak: http://bi.gazeta.pl/im/5/4979/z4979255X.jpg

      Usuń
  16. Ja myślę, że to kucie to przeciw przetłuszczaniu. Kiedyś kułam uszy koleżankom, do tej pory artystycznie kute som. Tylko włosy ja się przetłuszczały tak ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Przypomniałam sobie coś a propos kowala...
    Kiedy składałam dokumenty na studia, liczyły się jeszcze punkty za pochodzenie. Zapytałam wtedy tatę, jaki właściwie ma wyuczony zawód (pracował umysłowo).Wtedy mi odpowiedział: pisz kowal! Parsknęłam śmiechem i skwitowałam: chyba własnego losu!
    Zapewniał mnie, że to prawda, ale do dziś nie wiem czy żartował...

    OdpowiedzUsuń
  18. even21, zawsze możesz ułożyć jakąś opowieść, kora to wyjaśni:-)
    emka1216, z tym przetłuszczaniem i kuciem zusammen do kupy może być coś na rzeczy.
    maurycyteo, ten cennik trzeba było sfotografować, a może zaprezentować w praktyce, jak obniżać koszty:-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś, w epoce późnego Jaruzelskiego, na dworcu głównym w Katowicach zmuszony byłem oddać mocz. Wyciągnąłem odpowiednie instrumentarium przed pisuar, a na wysokości moich oczu ukazał się napis: "Bije piorun w domy, bije piorun w dęby, czemu nie pierdolnie szczającemu w zęby".
    To była najszybciej oddana dawka płynu wyprodukowana przez osobiste nerki w moim przebogatym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  20. KatoNie,
    Było to zapewne traumatyczne przeżycie, a pamięć emocjonalna odezwała się po przeczytaniu niektórych powyższych komentarzy:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z ortografią ciągle są kłopoty i podobnych perełek można spotkać mnóstwo. Ale nie tylko ortografia- wystarczy posłuchać niektórych dziennikarzy, polityków... smutno się robi! :( BBM

    OdpowiedzUsuń
  22. A co powiecie o słowie "mózg" zapisanym w postaci: "musk"? Futuryści byliby chyba zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem czy słusznie działam pisząc takie cuda, ale dla mnie huśtawka pisana przez "ch" brzmi tak samo a i kontekstu zdania rzeczonego czy pisanego nie zmienia. Czasami myślę że te wszystkie erzety i cecha utrudniają ludiom życie, albo idą za przysłowiem "Polacy nie gęsi i swój język mają". O ile w staropolskim języku dość wyrażnie słychać wymawiane erzety, obecnie wcale. Mnie akurat przydają się jedynie do "gry słów" które wykorzystuje w reklamie, typu:
    cherbata z witaminą "c" w gratisie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości ortografia nie będzie miała większego znaczenia. Język jest żywym, dynamicznym systemem semiotycznym, wchłaniającym coraz to nowe pokłady znaczeń, nowych relacji, najczęściej wziętych wprost życia codziennego. Dziś dla mnie jest zasadniczo jedynie wyznacznikiem staranności edukacji i oczytania delikwenta. Dla starszego pokolenia taką miarą była kaligrafia ;)
      Ja stosuję obie miary; zawsze kandydata do pracy (od tytułu magistra wzwyż) proszę o dokumenty napisane odręcznie. Nawet jeżeli resztę życia w pracy spędzi wyłącznie przy komputerze

      Usuń
    2. Wg, ależ oczywiście że zwracam uwagę, podczas czytania pisemnych wypowiedzi mojej Córki, natomiast podczas gdy widzę, iż w tekście zawarte błędy są zapisane w sposób humorystyczny, celowy -mam dystans, ponieważ sama często się bawię w tego typu "nowomowe".
      Dokumenty pisane ręcznie także można poprawić ;), gorzej jednak ze stylistyką wypowiedzi, jeśli takowej umięjętności się nie posiada..chyba że mówisz tutaj o charakterze czcionki pisanej. Podobno ona wiele "mówi" o właścicielu ;)

      Usuń
  24. Cóż... ale przykuło uwagę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. A propos napisów, sloganów i reklam... Dobre dziesięć lat temu przejeżdżałem obok jednego z kościołów w Sosnowcu. Na murze okalającym świątynię widniał czerwony od farby napis: GIORDANO BRUNO POMŚCIMY stylizowany na "solidarycę". :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja chyba bałabym się iść tam przekUć sobie uszy. Nie wiedziałabym, co mnie spotka, kurde. A nuż, jest to naprawdę jakieś kucie, brrrrr...

    A tak na poważnie. Jeden z dostawców środków czystości do mojej firmy, ma w swojej ofercie odświeRZacze do powietrza...

    Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  27. Charmee, ja znam jednego takiego, który napisał kiedyś "obnaRZony" /faja/

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomijając całkiem nowe usługi kosmetyczno-kowalskie, uważam, że 'trzciąka', jakiej użyto do napisania reklamy, jest nie do podrobienia. /faja/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest godzina 15.24, strasznie przekłamuje blogger.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zwykły ręcznie napisany plakat w witrynie salonu kosmetycznego, a jaką dyskusję wywołał. Więcej... pobudził pamięć emocjonalną. Gdybyż autorka sfotografowanego dzieła wiedziała, jaką sławą się cieszy zażądałaby tantiemów:-)

    Never, trzciąka... bomba!
    Dablju, cherbatę kupuję i odpsrzedam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  31. to musi być Kowalstwo Autystyczne

    OdpowiedzUsuń