czwartek, 8 marca 2012

Hela się zna

Pan C. odkąd popełnił małżeństwo przestał się interesować typowo męskimi pasjami takimi, jak sport, czy szybkie samochody. Nie zrezygnował jedynie z atencji i zainteresowania płcią przeciwną, ale nie poczytuje sobie tego za wadę. Ma to zresztą po swoim ojcu, który mimo osiemdziesięciu dziewięciu lat potrafi, gdy są razem w samochodzie, skłonić go, by zwolnił nieco, gdyż chce się przyjrzeć idącej po chodniku reprezentantce płci przeciwnej. Ot, takie wesołe życie staruszka!
Daj nam, Panie Boże, tyle zdrowia i sił witalnych, co w nim drzemie.

Niedawno Pan C. sprawił sobie nowy samochód, gdyż poprzedni wydał się wysłużony i drogi w utrzymaniu. Wybierając model założył, że najważniejszym kryterium jest silnik napędzany na benzynę i gaz. Reszta już miała mniejsze znaczenie.  W wyborze oczywiście pomagał mu Marian, który w tej materii był dla Pana C. autorytetem. Po udanym zakupie przyjechali do domu Mariana, gdzie już czekała na nich Hela. Poczęstowała kawą i czymś słodkim, by uczcić udany zakup samochodu. 
 Drogi Panie C. – zagadnęła Hela - to jaki w końcu jest ten twój samochód?
Pan C. zdążył tylko wymienić markę samochodu i już chciał opowiadać o zaletach silnika, automatycznej skrzyni biegów, bo to wszystko wiedział od Mariana, ale nie zdążył się wykazać
– Bo wiesz, Panie C. – nadawała Hela – znam się na tej marce samochodów. Powiedz mi zatem jaki kolor wybrałeś?
– Srebrny metalic..
– Bardzo dobry samochód i marka!  oceniła Hela – Łatwy w utrzymaniu i niebrudzący. Samochód w sam raz dla faceta. Zapewniam cię, że długo nim pojeździsz... bez konieczności mycia. 

58 komentarzy:

  1. Emko,
    Przecież wiem, że kobiety wiedza lepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w tym przypadku to chyba wiedza czysto teoretyczna?
      Zawsze mi się wydawało, że co jak co, ale samochód facet (mąż) zawsze myje sam. Ewentualnie własne dzieci do tego zaprzęga.

      Usuń
    2. Hebius, wbrew pozorom nie jest to tylko wiedza teoretyczna. A samochód żony mąż myje sam, i swój też:-)
      Panie zaś oceniają jakość naszej pracy.

      Usuń
  2. W taki sposób na samochodach to nawet ja się znam :) a wiele mi do Heli brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sreeeeeebry???(przeciąganie niezadowolenia) o noł ;). nie lubię. czarna perła albo brązowy metalik audi q7 misie marzy 4x4, manualna skrzynia z 3.0 poj. z 280k/m.jednak nie w tym wcieleniu i nie w przyszłym i w po przyszłym tez sie nie spodziewam takiego wzbogacenia.no chyba ze sie urodze jako posłanka do europejskiego parlamentu ;)))) nie jestem gadżeciarą i materialistką, ale samochody to to co luuuubie. musi byc wycacany, pachnący i sprawny technicznie bo szybko jeżdźę - bardzo, co sie niestety makabrycznie przekłada na zużycie paliwa :(

    caddi,- gratuluje zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raz do roku należy samochód umyć, czy tego potrzebuje, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba że się parkuje pod drzewami... Wtedy mycie nawet raz na tydzień niewiele daje, a człowiek staje się zawziętym wrogiem wszelkiego ptactwa.

      Usuń
    2. Adamie,
      praktyczna uwaga. Ale pod moim orzechem nic złego się nie dzieje:-)

      Usuń
  5. Ila,
    znasz się bardziej na furach niż ja. Gratuluję:-)

    Amatil,
    biorę sobie do serca opinię Heli i Twoją radę:-)
    Witaj w moich progach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako człowiek, który nigdy nie myje własnych samochodów (a więc spec w tej dziedzinie) potwierdzam, że srebrny metalik jest najlepszym wyborem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzam, jeżdżę tą marką i w tym kolorze. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie zazwyczaj interesują się kolorem, nie wadami i zaletami. Ale to mało ważne wobec deklaracji zainteresowań Pana C. i Nadpana C. A już się martwiłem, że dewiant się we mnie obudził. Bo nie powinienem, a patrzę... I jeszcze się oglądam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. hahahaha to prawda srebrny ma swoje zalety w tym względzie ale jak bardzo niszczy sylwetkę każdego auta do druga sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wugusiu,
    To balsam na me lenistwo w tej materii. Wreszcie ktoś kogo rozumiem:-)

    Cane, jesteś moim kolegą.

    Barnabo,
    Nie dewiant. Lubię z Tobą wędrować uliczkami wspomnień i zerkać, gdy wzrok kierujesz nie tylko na miejsca, ale i na... osoby;-)

    Eulalio,
    ale w jaki sposób niszczy? Czy jest coś o czym nie wiem?

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem Twoją koleżanką!
    I też lubię srebro, ło!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez względu na wiek potrafić wyłapac wzrokiem piękno...nie kazdy to potrafi!Ja tam tez lubię popatrzeć-) )Samochod jest wizytowką faceta tak samo jak kobieta.Nie znam się na samochodach ale za to kolor kazdy potrafię sobie wyobrazić -) ) )Pozdrawiam cię Caddicusie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Charmee,
    Srebro jest subtelniejsze od złota:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Elu,
    Dzięki za pozdrowienie. To wielki zaszczyt w dniu uznawanym powszechnie za dzień kobiet odbierać pozdrowienia od kobiety. A mój ojciec jest... niesamowity:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. caddi,- odnosnie pierwszej czesi wpisu. a twój tata surfuje po necie? jak nie,please to poinstruuj wielmożnego seniorusa caddicusa a jak tak, to podaj mu moja stronę, może wreszcie kto na mnie luknie z uznaniem ;))) a może nawet buzie otworzy ;) :)))))))

      Usuń
    2. Caddicusie cała przyjemność po mojej stronie-)Hmm jak nic potwierdza się powiedzenie że niedaleko pada jabłko od jabłoni-)

      Usuń
  15. Ila,
    Senior Caddi ma osiemdziesiąt dziewięć wiosen. Internet to dla niego inna bajka, ale charmant jest zawsze. Reflektujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 89?!?!?! :D to o 20 lat starszy od mojej babci. no takich mężczyzn kocham najsampierw w kolejnosci :))))))))))) szanowanko serdeczne dla pana tatusia i buzi dla niego, bo w tym wieku to już z całą stanowczościa wypada a nawet powinnam złozyc buziaka na czułku :))))** <- a dwa, co mu będę szkodować!

      Usuń
    2. napisałam 20? jazu 12 :-/ sorki

      Usuń
    3. Zapewniam Cię, że wyrazy czułości od dam przyjmuje z właściwym sobie wdziękiem i urokiem:-)

      Usuń
  16. Bardzo, ale to bardzo lubię Helę! :)))
    A srebrny kolor- elegancki, dla audi w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaraz, chwila... To samochody się myje? A po co? Pierwsza lepsza ulewa, i czysty. Tylko okna domknąć trzeba. Co do koloru zaś się nie wypowiadam, bo i tak do adidasów i dresu mi żaden nie pasuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Angie,
    Hela zawsze wie, co najlepsze:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Max,
    Czasami tak, jak Hela zacznie marudzić, że wstyd takim jeździć:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli w narodzie jest zgodność, większość lubi popatrzeć. No to po co te techniczne szczegóły? Wygląd ogólny czy wymiary?

    OdpowiedzUsuń
  21. Caddi. To można się zawsze zatrzymać w bezpiecznym miejscu. Najlepiej w pobliżu przystanku autobusowego i zasugerować zmianę środka lokomocji...;)

    OdpowiedzUsuń
  22. caddi: moim zdaniem strasznie rozmywa sie, każdy srebrny wygląda tak samo, tak samo nijako :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Swego czasu nie wybierało się pewnych kolorów auta przy zakupie, żeby złodziejom w oko nie wpadło... :)))
    Chyba nie upierałabym się przy kolorze... ważniejsze - żeby był niezawodny i ekonomiczny, czego Ci życzę, Caddicusie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mać, dobranoc sugestia.

    Eulalio, Even,
    Z facetem za dużo o kolorach i ich subtelnych różnicach za wiele nie porozmawiacie. My świat widzimy nieco inaczej;ł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj wieczorem po 23, bylo cos w rodzaju reportazu.

      faceci(jak mnieman z przeróżnych warst społecznych, resortów i stopnia intelektu) wypowiadali sie o kobietach, jak je postrzegają, związki z nimi i o miłości.

      podobala mi się, wypowiedz jednego hanysa cyt: miłość - to jez chopie jak synek oddo dziołszce ostatniego cigareta z paczki, to jez własnie tako miłość.i jak psziłazisz z guby i łona podaje ci cieły łobiod i daje piwo i pado: pij mężu boźjest zmynczony po tej szychcie. ;)))

      ogólnie sedno bylo/ wyszło takie, że kobiety są nie do zrozumienia, nie potrafią sie przyjaźnić trwale(jak mężczyźni po 30 lat)są rozhisteryzowane i pomylone.i że góra dwa lata, można przetrzymać z jedną, bo się nudzą szybko i celulit...

      a ja wyciągnelam taki wniosek, że mężczyźnie trzeba jednak postawić ten kosz na stole jadalni i pokazac palcem żeby się domyślił, że się blga o wyniesienie.

      pozdrawiam wszystkich i miłego dnia, zwłaszcza gospodarzowi :)

      Usuń
    2. Podobno system karteczek "wyrzuć śmieci", "odbierz dziecko z przedszkola" też czasem działa :)

      Usuń
    3. "Podobno system karteczek" - tak, przed rozwodem

      Usuń
  25. Ila, Adam, Wuguś,
    Jeszcze nie jestem na etapie karteczek, ale w razie ich pojawienia się będę wiedział, co się święci:)

    OdpowiedzUsuń
  26. hehe, typowy wzrokowiec ze mnie;) audi? logo-4 kółka, nic więcej nie kojarze..a jak kółka to srebrne oczywiście:) W środku wiadomo..serce, watroba, układ krwionośny, chłodzący,napędowy, kierowniczy..Niektórym brakuje układów zewnętrznych, ale po kilku latach daja rade;);)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dablju,
    jeśli chodzi o odróżnianie samochodów to możemy sobie podać rękę. Ma to po prostu jeździć i zawieźć mnie z punktu A do punktu B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ma to po prostu jeździć i zawieźć mnie z punktu A do punktu B." - naczysie kóń ;)))) ihaha.... ;P mechaniczny

      Usuń
  28. Mój rower zawozi mnie nawet do punktu C;), taką dostał karmę, bo facet w sklepie po wymianie nazw wszystkich części i podzespołów w rowerze powiedział że jeśli mi tylko sił starczy to dojadę nim na księżyc;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój rower przywiezie mnie nawet z powrotem do punktu A, choć dla zdrowotności wolę piesze wędrówki. O księżycu nie myślałem, ale kto wie? Wiosna tuż tuż:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ma sie rozumieć, piesze najatrakcyjniejsze;)W tym roku znowu planuje przejść z "czworonogim"jakiś długi szlak ze spaniem pod gołym niebem:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Spania pod gołym niebem nie ćwiczyłem od trzydziestu pięciu lat, ale może warto wrócić do tego:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. ujemna konieczność mycia to ważna zaleta samochodu. Czas spędzony na myciu auta poświęcić można na spacery po mieście i rozglądanie się za samiczkami, co ma znaczenie szczególne, jeśli po zawarciu tzw. węzła, można już sobie tylko popatrzeć. Znam to niestety z własnego podwórka, choć moja niewiasta pozwala mi czasami jeszcze pofotografować końkurencję. Rzadko jednak i coraz rzadziej. Samo życie...

    OdpowiedzUsuń
  33. Onibe, mój ojciec jest najlepszym przykładem, że to hobby - podpatrywanie - można uprawiać do późnych lat. Choć z wiekiem jest tak, jak onegdaj powiedział Dziewoński:
    Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła:-)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Pani Hela nie ma racji. Mój srebrny metalik jest upaprany że Ho Ho! I to po dwóch dniach od umycia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Grafo, wypluj te słowa zanim Hela to przeczyta. Może być wściekła, że ktoś podważa jej opinię i kwestionuje kompetencje:-)

    OdpowiedzUsuń
  36. No masz ci. Teraz Pani Hela odnajdzie mnie i zamorduje. :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Słyszałem, że Hela zna się bardzo dobrze z Actarminatorką:-)

    OdpowiedzUsuń
  38. A propos tematu samochodowego to byłam wczoraj na sztuce "Szalone nożyczki" i tam usłyszałem dowcip:
    -jak szybko zrobić sok z buraka?
    -rzucić granat do beemki
    Chyba nie jest zbyt śmieszny, chociaż cała widownia się zanosiła ze śmiechu... mam duże wątpliwości czy wstrzeliłem się w temat... hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale warunek jest jeszcze jeden - beemka musi być na "wiejskich" numerach :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja to bym chciał wiedzieć w jakim kolorze jest Hela i ile ma klaczy pod maską.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja bym chciala, zeby moj Kolega-Malzonek kiedys zapytal mnie jaki chce samochod!
    Od razu bym sobie zazyczyla, zeby byl: czerwony!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja chciałabym
    mieć Jeep'a albo Landrover'a.
    Najfajniej wyglądają, gdy umorusane błotem ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja kiedyś wybrałem sobie kolor samochodu ziemnisto-zielony /nazwa wymyślona przeze mnie/ i oczywiście gdy przyszełem po odbór okazało się, że jest mój samochód... ale czerwony :)dealer "w locie" patrząc pewnie mi w oczy zaczął przekonywać mnie, że taki kolor zamówiłem... a gdy udowodniłem, że tak nie było... zaczął przekonywać, że włąściwie ten kolor czerwony jest dobrym kolorem. Zostałem przy czerwonym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moi Drodzy, wszystkie marzenia się spełnią:
    Katonie, Hela powiedziała, że chętnie Cię pozna osobiście. Wiele o Tobie słyszała:-)
    Mmrr, teraz już nie kupię bmw.
    Viola, fajne marzenie.

    OdpowiedzUsuń