poniedziałek, 20 lutego 2012

Ci obrzydliwi Żydzi

Rytuały żydowskie, zwłaszcza te związane z ofiarą baranka, znalazły przyjazną przystań i twórcze rozwinięcie w chrześcijaństwie. Ogromną rolę odgrywała krew, która widoczna jest w symbolu ofiary Jezusa i kontynuowana w obrzędzie eucharystii. Gdy Piłat oponował przeciw skazaniu Jezusa za bluźnierstwo, gdyż czuł iż jest to spór stricte religijny, a reprezentujący naród żydowski przedstawiciele Sanhedrynu mieli powiedzieć, że biorą na siebie cała odpowiedzialność:
– Krew jego na nas i na nasze syny!
Te rzekomo wypowiedziane słowa stały się podstawą do prześladowania Żydów w całym chrześcijańskim świecie. Z reguły myślimy, że te sprawy i zdarzenia są odległe geograficznie i czasowo, podczas gdy przeszłość tak naprawdę jest współczesna, a fałszywe oskarżenie sprzed lat jest asumptem kultu eucharystii - najświętszej rzeczy w katolicyzmie.
Rok 1215, sobór laterański IV rozstrzyga spór teologiczny dotyczący natury obecności Jezusa w hostii. Ojcowie soborowi przyjmują, że podczas mszy dokonuje się transubstancjacja, czyli zostaje tylko zewnętrzna forma chleba i wina, natomiast w istocie mamy do czynienia z prawdziwym ciałem i krwią Jezusa.

Rok 1399, 15 sierpnia, piątek. Poznańskie Błonia. Żydzi poprzez przekupstwo wchodzą w posiadanie trzech hostii, gdyż chcą sprawdzić namacalnie, czy jest to rzeczywiste ciało Jezusa. Najpierw dźgają nożami i widzą, że wpływa prawdziwa krew. Wystraszeni próbują zwrócić hostie w studni, ale te wpływają i unoszą się. Odnalezione przez pobożnych katolików uroczyście zostają przeniesione do kościoła, ale wracają samoczynnie w miejsce odnalezienia. Zapada decyzja, by ufundować tam kościół. Tyle legenda, u podstaw której była nienawiść do tych, którzy w powszechnym przekonaniu byli winni śmierci Jezusa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo w średniowieczu krążyło wiele opowieści dziwnych treści, zmyśleń, czy oskarżeń. Dziwi, że do takiego arsenału sięga się na początku dwudziestego pierwszego wieku.

Rok 2012. Parafia Bożego Ciała w Poznaniu. Promocja niedawno wydanej książki Mieczysława Noskowicza "Najświętsze trzy Hostie" (poprzednie wydanie w 1926 roku), która podtrzymuje średniowieczne oskarżenia mimo, iż wiadomo od dawna, że przywoływana opowieść należy do tzw. urban legend, które zalewały ówczesną Europę. Jest ona kłamliwa i pełna nienawiści, a upowszechnianie jej w imię czci dla eucharystycznego ciała Jezusa - stanowi zaprzeczenie temu wszystkiemu, czego nauczał Kościół w kwestii stosunku do Żydów. Odcięcie się kurii arcybiskupiej od tego wydawnictwa to trochę za mało, wydaje się, że arcybiskup Gądecki mógłby wykazać większe zdecydowanie i zabronić promowania fałszu prowadzącego do nienawiści.

––>> Poznaj Żyda!

Żydzi profanujący hostię 
Fresk w kościele przy ul. Żydowskiej w Poznaniu.
Żydzi wrzucający hostię do studni.
Parafia Bożego Ciała w Poznaniu.

55 komentarzy:

  1. Caddicusie, stąpasz po kruchym lodzie. Z mojego rozeznania wynika, że narażasz się zdrowej części narodu i wszystkim prawdziwym Polakom.
    A tak na powaznie to chyba nie powinno się wyciągać spraw sprzed 8 wieków. Ocena ich z dzisiejszego punktu widzenia nic nie daje. Z drugiej zaś szkoda, że kościół dopuszcza hołdowanie takim zmyślonym opowieściom, jak ta w Poznaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. HerbaTee,
    Nie sztuka pisać pod publiczkę, która wszędzie widzi spiski Żydów i cyklistów. Przyznam, że doniesienia o czczeniu eucharystii w okolicznościach, gdy sama fundacja świątyni została zrealizowana w oparciu o fałsz i kryminalne oskarżenie niewinnych budzi mój niesmak. Zastanawiam się, jak to możliwe jest współcześnie i to w takim mieście, jak Poznań. Zastanawia mnie bierność biskupa Gądeckiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak się zastanawiam czy powyższa notka jest próbą odpowiedzi na antyżydowską krucjatę Katona czy taka koloraturka słowna na zbadanie opini członków TWA ?
    Tak czy inaczej ten swoisty test zapewne się rozmymła płytką uwagą charmusi, bólem głowy Agniewisi czy katarkiem Pokera.

    Mikosz

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie - czasami trzeba ostro wyrazić swoje zdanie, sprzeciw, bez ślizgania się, oby tylko nikogo nie urazić.
    A swoją drogą - czasami się zastanawiam, skąd w ludziach na całym chyba świecie tyle niechęci do Żydów. Czym to jest spowodowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. m.in.niechęć do żydów sięga korzeniami do średniowiecza. czemu? ano dlatego, że żydzi jak świat światem nie chcieli i nie chcą zrezygnować z miana narodu wybranego natomiast po mesjaszu(Chrystusie) to kościół katolicki rościł sobie wyłączne prawo do tego miana. kiedy nie wyszło im nakłanianie do wyparcia się judaizmu a nawracaniem przez chrzest przeszli do bardziej drastyczniejszych środków- jak wiadomo Hitler pokazał obłąkaną nienawiść do tego narodu, zarzucając im działanie na niekorzyść niemiec a kto m.in stał(kolaborował) z nim a przynajmniej nie potępił i nie sprzeciwił się jednoznacznie i kategorycznie mordowi całych rzesz żydów i innych ludzi - czysta historia. co nie oznacza, że kogokolwiek osądzam, do osądu jest Bóg. gdy jednak przeciętny laik, weźmie za argument, które potraktuje bez głębszego zrozumienia fakt z pisma ze oto od zawsze w imię Boga przeganiali wrogów i ze dzięki Bogu przez szereg tysiąclecie spadali na cztery łapy, no może pominąwszy upadek systemu całego żydowskiego w 66n.e i ich oficjalne odrzucenie syna bożego a połączywszy to jeszcze z wyssaną z niemalże mlekiem wyższość religii nad religią(czyt. rów człowieka nad człowiekiem) i jeśli przyprawiwszy to jeszcze polityką a na wierzch położy wisienkę patriotyzmu to rodzi się taka antypatyczna hybryda zwana antysemityzm. ale to oczywiście wielkie uproszczenie, w świetle dzisiejszych przeróżnych doniesień, do których się nie odnoszę. salomonowym targiem, z pewnością nikt na przestrzeni wieków nie był bez win.
      natomiast odnośnie nienaganności żydów i wspaniałomyślności piłata mam nieco odmienne zdanie od caddiego.

      transparentna

      Usuń
  5. Mikosz,
    odniesienie do treści wpisu zawsze mile widziane.
    Pisząc komentarz zapewne zauważyłeś moją prośbę o powstrzymanie się od komentarzy o charakterze prywatnym. Życzyłbym sobie, abyś to uszanował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Transparentna,
    Byłaś łaskawą napisać: ... odnośnie nienaganności żydów i wspaniałomyślności piłata mam nieco odmienne zdanie, ale nie raczyłaś napisać jakie. Może zechcesz to rozwinąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czuje, że jestes bojowo nastawiony, a mnie nia zależy na knfliktach virtualnych. także no... sama nie wiem.mój punkt widzenia jest przede wszystkim teologiczny, niż spiskowy.

      transparentna

      Usuń
    2. W żadnym razie. Nikogo nie chcę atakować. Tylko dopytuję, bo staram się czytać, że zrozumieniem.

      Usuń
    3. (1)piłat faktycznie nie widział jako takiej winy w jezusie, niemniej jednak jako mianowany przez cesarza namiestnik judei miał wszelkie plenipotencie by móc go ułaskawić bądź skazać, ponieważ był tym, który zatwierdza wyroki. flawiusz czy filon, przedstawiają go jako człowieka wykonującego prowokacyjne posunięcia pod adresem żydów. było ich kilka – jak choćby wniesienie do jerozolimy sztandarów z podobizna cesarza, co dla żyda było oburzające z punktu prawa i świętego miasta, lub wzięcie świątynnych pieniędzy na poczet wodociągu prowadzącego wodę do jerozolimy. tak więc naprawdę żydzi nienawidzili poncjusza a przychodząc do niego z oskarżeniem wymierzonym w mesjasza dawali wyraz pogardzie poganinowi nie przestępując nawet progu jego kwatery, przez co Ponek, musiał się pofatygować do nich. pisano o nim jako o władcy nieugiętym, ale z perspektywy tego jak przy takich możliwościach władzy wykonawczej potraktował sprawę Jezusa, przy kompletnym braku jakichkolwiek racjonalnych dowodów, można raczej powiedzieć, że był on wyrachowanym oportunistą i zależało mu tylko na tym by w jego prowincji nie było zamieszek żydowskich, które nie przynoszą mu politycznych i ambicjonalnych zysków no i pomniejszają jego skutecznośc w oczach przełozonych. sen jego żony, powinien był mu uświadomić o wadze sądu jakiego dokona a publiczna symboliczna ablucja, bynajmniej nie uwolniła go od odpowiedzialności, tym bardziej, ze wiedział, iż żydzi oskarżają człowieka z zawiści nomen omen o własne ideologiczno-religijne aspiracje. z kolei tabliczka, którą z polecenia piłata przybito nad głową mesjasza, mianowicie - ” król żydów” - było z jego strony złośliwym „co o was myślę” w kierunku ''podopiecznych'' prowincji a zdawkowa odpowiedz na zażalenia oponentów odnośnie tego napisu była istnym „pocałujcie mnie ..wiecie gdzie”.
      „krew jago na nas i na nasze syny” - kiedy poncjusz próbując udobruchać rozbuchany zakulisowo bo przez prawdziwe zarzewie sprawców – faryzeuszy, saduceuszy i uczonych w prawie – tłum powiedział:„ waszego króla mam zabić?” tłum odrzekł: „nie mam króla oprócz cezara”. czego to dowodzi? ano tego, że na początku, służby prefekta, a konkretnie wtedy gdy pod osłona nocy(jak podaje flawiusz)kazał wnieść rzeczone sztandary, co poważnie skupił na sobie i przełożonych antypatie żydów, więc z logicznego punktu wiedzenia rzekomo deklarowany w tym momencie poparcia jego suwerennemu wyrokowi a poddaństwa żydów cezarowi było li tylko na pokaz.
      żeby powyższa sprawę nieco rozgarnąć, trzeba przyjąć za fakt, że żydzi współcześni Jezusowi, byli już poważnie odszczepionym narodem religijnie. pisząc o odszczepieniu, mam na myśli lekceważenie czystego prawa. wiadomym jest, ze lubowali się w dodawaniu do prawa rozlicznych ''tradycjonalistycznych aneksów'' nazwanych przez jezusa „ciężarami, których sami nie chcieli brać ani jednym palcem”....

      Usuń
    4. (2)jezus, zastał więc swoich rodaków w kompletnej duchowej i moralnej rozsypce, czego widoczne przejawy od pradziejów naród ten dawał niejednokrotnie. sam jahwe mówił o własnym narodzie szraelskim jako o ''ludzie krnąbrnym i o twardych karkach''.mało powiedzieć, że judaizm na podówczas, był już mocno zakażony polityką, łapówkarstwem, szeroko pojętą interesownością a powinności religijne sprowadzone do spektakularnych obrządków,pod którymi jeszua sie nie podpisywał a które de facto nie odzwierciedliły się w sercach jak również sposobie myślenia ani przywódców ani też pospólstwa(wiadomo przykład idzie z góry). czytając dzieje historyczne żydów, można natknąć się na przeróżne uciążliwe nakazy i wyolbrzymione zakazy, jak choćby to, że jak podaje talmud.bab. ''kto spożywa nieumytymi do łokci dłońmi, jest na równi z kimś kto współżyje z nierządnicą i zostanie wykorzeniony z tego świata” . czy też, to że łapanie pcheł lub nastawienie złamania czy roztarcie kłosa w dłoniach było praca.
      można przypuszczać, że jeną z wielu przyczyn, dla których antysemityzm po dziś dzień się rozrasta i przenosi z człowieka na człowieka jak nie przymierzając gangrena, po części jest spowodowany tym, że wówczas jak piszesz, żydzi niejako dobrowolnie wzięli na siebie winę krwi przez co niejako sami się skazując i piętnując. możliwe, że prześladowanie tego narodu,jak już wspomniałam może wynikać też z tego, że nigdy nie wyrzekli się miana narodu wybranego, co do którego przez całe średniowiecze siłą pretendował kościół katolicki. kiedy nawracanie nie przynosiło spodziewanych efektów, pozostało prześladowanie i jak widać aż po dziś dzień.
      cóż dodać, to tylko kropla z wiadra dziejów ale... ja, nie osądzam, do osądzania jest Bóg, ale historia biblijna jak i wiedza świecka/historyczna dowodzi, ze i zydzi chociażby z punktu widzenia swojej obłudnej pobożności i j/w mieli sporo za uszami. dziś...nie wiem, więc się nie wypowiadam. smutno mi jednak, z drugiej strony sprawę ujmując, że do większości ludzi nie dociera proste przesłanie, że przecież Jezus, Maria, Józef byli Żydami i wypadałaby darzyć się wzajemnym szacunkiem, chociażby przez wzgląd czysto źródłowy fakt pochodzenia tych postacie lub ew.braterski.(*wiedza źródłowa dawne dzieje izraela,wojna zydowska według historykw i pisarzy żydowskich)
      to tak mniej wiecej sądze.

      Usuń
    5. Komentarze nie podpisane (transparentna?),
      Uważam za prawdopodobną tezę, iż powodem prześladowań mógł być upór Żydów, by mienić się narodem wybranym. Ewangelia opisuje, że w momencie śmierci Jezusa "zasłona Przybytku rozdarła się na dwoje", co miało symbolicznie wyrażać ustanie starego przymierza, jakie Jahwe zawarł z Izraelem. Teza tyleż ciekawa, co nieprawdziwa, gdyż Bóg zapowiedział, że dotrzyma przysięgi nawet jeśli jego naród jej nie dochowa.
      Współczesny Kościół uznaje pierwszeństwo Żydów i nazywa ich starszymi braćmi w wierze.

      Usuń
  7. "– Krew jego na nas i na nasze syny!
    Te rzekomo wypowiedziane słowa stały się podstawą do prześladowania Żydów w całym chrześcijańskim świecie"

    Wielkie uproszczenie i nadużycie. Forma "rzekomo wypowiedziane" dezawuuje Ewangelię i mieści się w definicji pomówienia. Warto nadmienić, że "prześladowania" Żydów są znane w historii na długo przed narodzeniem Zbawiciela (np. pobyt w Egipcie, niewola babilońska). "Antysemityzm" nie jest "wynalazkiem" Średniowiecza i Kościoła. Żydzi często po prostu są nie lubiani.
    Antysemityzm jest czymś brzydkim, bez wątpienia. NIe ulega wątpliwości, że Europejczycy ulegali antysemityzmowi - katolicy, protestanci (Luter!), kalwini, niewierzący, a nawet sami Żydzi (warto przeczytać co pisał o Żydach Żyd Karol Marks). Żydowski Noblista, Singer, napisał ""Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje - on go stworzy. Dzisiejsi Żydzi są jak kobiety - pragną władzy, nie jawnej, lecz zakamuflowanej."

    Mroczne rytuały żydowskie istniały na obrzeżach judaizmu, były jednak zdecydowanym marginesem. Są na ten temat prace naukowe. Natomiast żądanie usunięcia kilkusetletnich zabytków odczytuję jako formę "retrospektywnej" poprawności politycznej.

    Pozdrawiam!:)
    KatoN

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam Żydów, chyba że liczy się tych filmowych, więc nie lubię o nich gadać mądrze. A głupio nie mam dzisiaj weny... Natomiast nigdy jakoś nie potrafiłem uwierzyć, że są aż tacy źli. Może to wina argumentów, bo nie usłyszałem ani jednego sensownego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogi Katonie, przekaz wydarzeń związanych z procesem Jezusa pochodzi pod jego zwolenników. Zgodzisz się, że autorzy opowieści określili ją ze swojego punkty widzenia, a niekoniecznie w zgodzie z prawdą materialną. Różnice pomiędzy poszczególnymi wersjami ewangelii świadczy o tym, że nie możemy być pewni jakości przekazu. Ważne jest też udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie cui bono?.
    Krytyczne badania ewangelii wykazują, że Jezus historii (ten, który faktycznie istniał) niekoniecznie jest tożsamy z Jezusem wiary.

    A propos retrospektywnej poprawności politycznej. Strzał kulą w płot. Nie chodzi o usuwanie dzieł sztuki, choć figurki Żydów przypominają bardziej skrzaty ogrodowe. Bardziej chodzi o budowanie tożsamości parafialnej wokół tej zmyślonej przewiny i cierpienia Żydów, a reprint i promocja książki będącej pomówieniem jest naganne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Onibe,
    Słuszne podejście. Stara dobra zasada: odrzucać skrajne oceny zdarzeń i osób. Wtedy jest szansa na ogląd zbliżony do prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  11. ach, miało być "nie umiem", podczas kiedy pojawiło się "nie lubię". Czyżby podświadomość sugerowała mi mniejszą tolerancję niż oficjalnie zgłoszona do urzędu skarbowego? Hmm... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. A może doktor Freud powinien przyjrzeć się Twym przejęzyczeniem? Ponoć tego typu sprawy mają źródło w psychice.
    Urzędu skarbowego bym nie przywoływał. Tfu, tfu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Freud? Oj nie, do mojej mamy nic nie czuję, poza miłością synowską pre-freudowską ;-). A co do mojej nieokiełznanej miłości do kobiecych nóg, to nawet Freud by nie pomógł... przy czym podejrzewam, że z Żydami to jednak niekoniecznie ten sam worek ;-)

      Usuń
    2. Onibe,
      Freud to tylko licentia poetica... A kobiece nogi? Cóż! Nie jesteś osamotniony w tej słabości:)

      Usuń
  13. Caddi, rozbrajasz mnie.. Nazywanie każdego zdarzenia w historii jeśli tylko wyda się przejawem antysemityzmu, pomówieniem jest zabawne. Skąd ta pewność, że nie doszło do rytualnego zbezczeszczenia hostii? Przecież i dzisiaj sporo wariatów, którzy zakłócają uroczystości np. Bożego Ciała a i nie brakuje "satanistów", którzy kradną komunikanty, żeby potem urządzać "czarne msze". Groteskowe to, ale jednak się zdarza. Dlaczego wykluczasz, że jakiś wariat Żyd przed wiekami w przypływie szaleństwa nie dokonał profanacji? Ja tego nie wykluczam. Osobna kwestia, to reakcja na taki czyn w ówczesnych czasach, tamtej rzeczywistości. Przystawianie współczesnych norm do tego, co było kilkaset lat temu, jest ahistoryzmem.

    Idąc Twoim tropem, co do "prawdziwości" Ewangelii, wszystko w niej zawarte można uznać za "pomówienia".

    OdpowiedzUsuń
  14. Katonie,
    Zgodzisz się, że jest istotna różnica pomiędzy "nie wykluczam" a twierdzeniem, że coś miało miejsce?
    Opisuję sytuację, w której współcześnie ktoś wykorzystuje pomówienie, by tworzyć wspólnotę wokół niechęci do ściśle określonej nacji. Oceniam proboszcza parafii Bożego Ciała w Poznaniu, wydawców reprintu i samego arcybiskupa Gądeckiego. Tego ostatniego za zaniechanie. Tak więc moja ocena tyczy działań osób i instytucji nam współczesnych i przykładana miasta jest adekwatna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Caddi, akurat arcybiskup Gadecki jest bardzo przychylnie nastawiony do Żydów. A tak przy okazji; w Kościele katolickim zapanowała od lat moda na coroczny "tydzień judaizmu". Ciekawym, czy w synagodze jest odpowiednik takich obchodów, bo jakoś nie słyszałem, żeby starozakonni obchodzili "dni katolicyzmu" u siebie ;> Czy nie sądzisz, Caddi, że to jakiś znak, że w tej "wymianie" jedna ze stron jest "uprzywilejowana"?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Katonie,
    Gądeckiemu wypominam jedynie zaniechanie. Mógłby jedną decyzją przywołać proboszcza do porządku i narzucić właściwy dyskurs w kwestiach polsko-żydowskich. Biorąc pod uwagę charakter świątyni, której sprawa dotyczy należałoby stanąć w prawdzie, a nie utrwalać przekonanie i niecnych zachowaniach Żydów.

    "Dzień judaizmu" jest chyba bardziej potrzebny katolikom, by zrozumieli wrażliwość pogardzanej mniejszości. Nie ma tu nic do rzeczy symetria. To kwestia suwerennej decyzji kościoła, który chce uwrażliwić swe owieczki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z racji miejsca zamieszkania, bliżej granicy polsko-niemieckiej, bardziej bulwersują mnie doniesienia na ten temat (zresztą pisałam o tym na blogu), ale rozumiem, Caddi, Twoje stanowisko - niepotrzebnie podsyca się i rozjątrza nieporozumienia tam, gdzie jest to zbyteczne, a nawet szkodliwe... apelujesz o "zdrowy rozsądek", którego już dawno ludzie nie mają. Przykład? Proszę bardzo - nie widziałam jeszcze najnowszego filmu A. Holland, szukałam więc ciekawych recenzji zanim znajdę chwilę, by wybrać się do kina. Znalazłam to: "znowu filmu o wojnie w wykonaniu Polaków , kurcze czy naprawdę my tylko potrafimy kręcić filmy z tego co było ? , kolejna opowieść o Żydach(…)myślałem że będzie to jakiś super horror a tu co ? czytam i jak zawsze jak nie bieda , to żyd , jak nie żyd to wojna eh. Ja tego nie będę oglądać bo to nie dla mnie , myślałem że to będzie coś innego a nie ciągle wałkowany wątek , ile to można oglądać to samo ?"
    Dla mnie - nie tylko dowód na wąziutkie horyzonty autora, ale i kompletny brak zrozumienia... ludzie wcale nie chcą prawdy, jaka by ona nie była...

    OdpowiedzUsuń
  18. Even,
    By chcieć zetknąć się z prawdą trzeba mieć odwagę - to po pierwsze. Trzeba mieć świadomość,że nasz ogląd świata niekoniecznie jest pełny i adekwatny - to po drugie. I wreszcie trzeba umieć słuchać.
    Ludzie odrzucają poglądy burzące ich obraz świata w myśl tego, co mówił Jezus - ten sam, w którego wierzą prawdziwi Polacy - nikt nie jest prorokiem w swoim kraju.

    Filmów o Żydach i zakładzie nie ma aż tak wiele, ale dla niektórych nawet jeden film będzie za dużo. Holland nie kręci horrorów, więc pretensje, że znów się trafiło na taki film szemrany recenzent może mieć tylko do siebie.

    W konkluzji jesteśmy zgodni.

    OdpowiedzUsuń
  19. "Istnieją poruszające opowieści o holokauście, ale że większość z nich jest wtopiona w nachalny kontekst propagandowy, nie da się już ich oglądać bez obciążenia politykierstwem. Mam świadomość, że wywoływane środkami artystycznymi wzruszenie ma czemuś służyć: sakralizacji holokaustu, mitologizacji narodu wybranego (czy może być bardziej wysublimowany mit, niż mit ofiary), zdewaluowaniu krytyki antyżydowskiej.
    Myślę, że Agnieszka Holland zrozumiała wreszcie "gdzie są konfitury", i że jeśli chce się być przynajmniej nominowanym do Oscara należy zrobić film o Żydach (ale nie w konwencji Europa, Europa), tak jak zrozumiał to np. Spielberg kręcąc Listę Schindlera.

    OdpowiedzUsuń
  20. Katonie, racja! Przemysł filmowy to nie działalność charytatywna, ale biznes, czy jak to ująłeś... konfitury. A że jest to narracja ofiary i zagłady? Czyż "Katyń" Wajdy, czy "Bitwa Warszawska" Hoffmana nie są zrobione według tego samego schematu?
    Kto, jak kto, ale Polacy uwielbiają swą martyrologię i czczą ją bardziej niż dni chwały. Czy Żydzi mają do tego mniejsze prawo niż inne nacje?

    OdpowiedzUsuń
  21. Katonie i Caddicusie, tak przyglądam się dyskusji i zachodzę w głowę, jak daleko odeszliście od głównego przesłania wpisu. Ale rozumiem, że to ferwor szermierki słownej dwóch siłaczy:-) (wybaczcie starszej pani ten żart). Z tego, co zrozumiałam Caddicus pisał nie tyle o potrzebie szczególnego traktowania Żydów, co raczej o odrzuceniu fałszu w budowaniu tożsamości parafialnej, czy jakiejkolwiek innej. Szkoda, że legenda mająca służyć okazywaniu czci Eucharystii niesie w sobie niechęć do Żydów. Badania historyczne nie potwierdzają zdarzeń propagowanych w wydanej książce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Caddicusie :*
    Nie wiem jak jeszcze kogokolwiek może dziwić postawa arcybiskupa Gądeckiego; wszak KK znany jest , łagodnie mówiąc z chowania głowy w piasek w kwestiach drażliwych, a taką z pewnością jest antysemityzm. Antysemityzm, który niestety jest, był i będzie wpisany w polską mentalność. Antysemityzm, przez który rozumiem też przyzwolenie społeczne na niego ( milczenie znakiem zgody.. )
    Temat tak szeroki, że trudno skupić się na jakichś pojedynczych faktach i naświetlić je tu, na blogu( -ach)
    Oczywiście, widzę już głosy potępienia słów " wpisany w polską mentalność" ; od razu wspomnę, że TAK, wiem, byli też i Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata ( choćby moja ś.p. Babka, która jako łączniczka Podziemia przerzucała żywność do Getta Warszawskiego) Temat wart rozpatrzenia historyczno- naukowego ( przy okazji - doskonały J.T. Gross w książce" Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści." czy " Złote Żniwa" )
    Cała niechęć czy nienawiść świata do Żydów ma źródło po pierwsze w tym "Krew jego na nas i na nasze syny", po drugie w zawiści, o czym już kiedyś wspomniałam ( Ich mądrość,spryt, "złoto" - celowo upraszczam) I jeszcze jedno " nienawiść do skrzywdzonego" ; to widoczne szczególnie po II W.Światowej i koszmarze holocaustu.
    Milczenie KK doskonale widoczne w kwestiach pogromów Żydów ( Kielce 46, Kraków 45)
    Słowa bpa kieleckiego Czesława Kaczmarka : żądania władz, by Episkopat potępił antysemityzm, są "ubliżające", bo oznaczałoby to "żądanie od Kościoła, by zaaprobował system terroru, jaki jest obecnie w Polsce stosowany".
    Czyli-będąc katolikiem nie można było być antykomunistą i jednocześnie walczyć z antysemityzmem?
    Caddicusie, poczynania KK na przełomie wieków dość zniechęciły mnie do kościoła jako instytucji,( nie mówiąc już o świątyni gdzie można czysto oddać się rozmowie z Bogiem. ) A to chowanie głowy w piasek przez przedstawicieli kościoła w dzisiejszych czasach, to dla mnie nic dziwnego ,ani nowego. Mało tego! " Lajcik" w wykonaniu KK!
    Wyjątkiem był ś.p. papież Jan Paweł II, który wyraźnie nawoływał do DIALOGU, ale to już całkiem inna sprawa.
    Arcybiskup Gądecki nie mógł zareagować inaczej; kościół to też ( przede wszystkim) biznes. Radykalnym wystąpieniem można narazić się swoim antysemickim owieczkom ,przecież...

    OdpowiedzUsuń
  23. Caddi, otóż to! Straszne gnioty i "Katyń" i "Bitwa Warszawska". Szkoda, że Wajda przestał robić filmy takie jak "Brzezina" czy "Panny z Wilka", bo to filmowe perły. Piszesz Caddi, że najważniejszym jest stanąć w prawdzie, chwalebne, choć przypominam sobie Twoje dywagacje "a czymże jest prawda?". Czasami mam wrażenie, ale najpewniej się mylę, że stoisz na stanowisku, iż prawdą jest najczęściej to, co podaje narracja żydowska.

    HerbaTee, i katolicy mają za kołnierzem i żydzi mają. Mnie ciągle nurtuje - skąd ta niechęć do Żydów już od tysięcy lat, niezależnie od czasu i topografii. Może przyczyna, przynajmniej w jakimś stopniu, także leży po stronie charakteru Żyda? A może Singer ma rację? Ale przecież i sami Żydzi różnią się między sobą - jedni, jak ci w Izraelu, budują getta dla Palestyńczyków, mury wysokie na 10 metrów, druty kolczaste, uznają Palestyńczyka za obywatela drugiej kategorii, ale są i inni, którzy przeciwko takiej jawnej dyskryminacji i rasizmowi ostro protestują. Jest Żyd Gross ze swoimi "płonącymi stodołami" i jest Żyd Filkenstein. Była tłusta gęba polskiego szmalcownika i okrutny ryj żydowskiego policjanta w getcie. Były wydarzenia kieleckie i było morderstwo syna Piaseckiego.

    Jakiś czas temu dyskutowaliśmy z Caddim na temat tzw. "konferencji w Wannsee". Caddi obstawał przy tym, że podczas tej narady zapadła decyzja o Endlosung, zapominając jakby o tym, że eksterminacja m. in. ludności żydowskiej na masową skalę trwała już od ponad pół roku na Wschodzie, i Niemcy mieli już wtedy - początek 1942 r. - na sumieniu kilkaset tysięcy Żydów mordowanych metodycznie przez posuwające się za frontem wschodnim formacje Einsatzgruppen. Nie jest tak, że jeśli ktoś chce dotrzeć to faktów i zrozumieć intencje, a poddaje oficjalną wersję holokaustu krytyce - nie z niskich pobudek, ale właśnie z chęci poznania prawdy - to od razu musi być antysemitą.

    OdpowiedzUsuń
  24. HerbaTee,
    Tak to już jest, że wpis jest pretekstem do szerszych dyskusji niż temat. Ale to dobrze, bo pozwala dyskutować i ścierać się naszym poglądom. Katon i ja, mimo różnic w poglądach szanujemy się, bo ścieramy się na argumenty. Przyznam, że często dochodzimy do wspólnych ocen. Nie sztuka dyskutować z kimś, kto się z nami zgadza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Angie,
    W jednej sprawie nie zgadzam się z Twoja oceną. Rzecz dotyczy biskupa Kaczmarka. On nie tyle odmówił potępienia antysemityzmu, co nie zgodził się wydawać oświadczeń o charakterze politycznymi na zamówienie władz. Wypadki kieleckie, bo o nich mówimy, były inspirowane przez bezpiekę, która wówczas zdominowana była przez osoby pochodzenia żydowskiego. Biskup nie chciał brać udziału w grze aparatu bezpieczeństwa. Zrobili natomiast to literaci, w tym Szymborska, przy okazji procesów politycznych duchownych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Katonie,
    Łaskawy byłeś napisać Czasami mam wrażenie, ale najpewniej się mylę, że stoisz na stanowisku, iż prawdą jest najczęściej to, co podaje narracja żydowska..
    Najpewniej się mylisz:)

    Zgadzam się z taką postawą, która dopuszcza krytyczne spojrzenie na wszystkie sprawy. Krytyka postaw żerujących na zakładzie Żydów (świadomie odrzucam sakralizację poprzez użycie słowa holokaust) i czynienie z tego dobrze prosperującego biznesu nie jest mi obca. Burzę się jednak na upowszechnianie przekonania o spisku żydowskim etc.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nienawiść. Nienawiść na Ziemi się skończy, gdy, za przeproszeniem, przypieprzy w nią meteoryt. Tyle z komentowania na poważnie poważnych tematów.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cane,
    Ale meteoryt tunguski już dawno spadł;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie czytałem książki, więc nie wypowiem się bezpośrednio na jej temat - zwłaszcza że nie mogę sam subiektywnie określić, czy faktycznie jest taka "kłamliwa", ale moim zdaniem każdą legendę warto pamiętać i "reaktywować" dla kolejnych pokoleń. Kwestią dyskusji pozostaje tylko to, w jaki sposób będzie się to robić. Legenda o Wandzie, która nie chciała Niemca jest wciąż żywa i zna ją wiele osób, a jakoś nie słyszy się o tym, aby o niej nie mówić, bo to jawna szpila wbita w naród niemiecki :-)
    Sam w liceum miałem do czynienia z osobami ze środowiska typowo antysemickiego, niektóre z nich były ściśle związane z pewną organizacją młodzieżową, która do Żydów nie ma zbyt ciepłych uczuć i wdając się z nimi w dyskusję nie miało znaczenia, jakich argumentów użyłem. Żydzi byli źli i koniec. To przypominało trochę takie gadanie do ściany i utwierdziło mnie w przekonaniu, że przynajmniej w tamtym środowisku (liceum, młodzi ludzie, kształtujące się charaktery) antysemityzm jest czymś w rodzaju hm... mody, trendu? Szkoda tylko, że taka moda później przeistacza się w prawdziwy fanatyzm lub w stwierdzenia typu "Żydzi są źli, bo kradną".

    OdpowiedzUsuń
  30. Caddi, no niech Ci będzie. Nie mógł (bp Kaczmarek ) inaczej- ok.
    Tak jak i nie mogła inaczej Szymborska. Co wiemy o niej dokładnie? O Jej życiu? A może tak musiała? Skąd wiem, jak JA postąpiłabym będąc na Jej miejscu? Skąd KTOKOLWIEK z Nas wie???
    To było a propos Szymborskiej. Nie Żydów- choc może to wiąże się.
    A może faktycznie wszyscy jesteśmy nie jawnymi antysemitami? Tchórzami? Konformistami? Może każdy z nas wolałby milczeć WTEDY w Jedwabnem?
    Dzis wygodnie; każdy może być bohaterem siedząc na dupie w ciepłym mieszkanku i klikając ( bożże , jak ja nienawidzę tego słowa!! )

    OdpowiedzUsuń
  31. Adamie,
    Witam u siebie i dziękuje za głos w dyskusji. Z legendami jest tak, że są przypowieściami mającymi na celu podtrzymanie pewnego przekonania. Z reguły legendy wartościują zdarzenia i biorących w nich bohaterów i zawsze są opisem jednowymiarowym... nasze zawsze na wierzchu.
    Zgadzam się z jednym, że legendy można wykorzystywać, ale pod warunkiem pokazania całego kontekstu historycznego, do jakiego się odnoszą. Pokazać skąd się wzięły i czemu służyły. Mało kto wie, że Żydzi cały czas posługują się przaśnym chlebem (maca), takim samym, jak Jezus w wieczerniku i stąd podejrzenie, że chcą mordować hostię.

    OdpowiedzUsuń
  32. Angie,
    Kaczmarek i Szymborska na początku lat pięćdziesiątych to jednak dwie różne postawy:
    ON przeciwstawia się totalitarnej władzy, idzie do więzienia, jest torturowany.
    ONA idzie na pasku bezpieki i opowiada się po stronie totalitaryzmu, przeciwko czekających na egzekucję księżom.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo, teraz to się już zapędziłeś :) Przecież legendy były tworzone właśnie dlatego, że ówcześni ludzie nie znali całego kontekstu historycznego. Pewne wydarzenia/sytuacje próbowali sobie w ten sposób wytłumaczyć (w wersji hardcorowej robili to za pomocą mitów). Jakby się uprzeć, to i Biblię, a na pewno wiele jej treści można uznać za legendy i mity :) Nawet gdyby, o zgrozo, chcieć na siłę budować legendy od nowa dodając do nich ten kontekst historyczny, którego w wielu przypadkach nie ma/nie jest znany/nic o nim nie wiadomo, to legenda przestałaby być legendą, a zwykłą ciekawostką historyczną. Tutaj w pełni zgadzam się z wypowiedzią Katona z Feb 20, 2012 01:01 PM - nie wiemy, czy akurat w przypadku tego konkretnego wydarzenia faktycznie taka sytuacja nie miała miejsca, czy rzeczywiście nie doszło do profanacji, więc przedstawianie kontekstu historycznego byłoby tylko takim "gdybaniem".

    OdpowiedzUsuń
  34. Adamie,
    kontekst historyczny i kroniki mówią, że przez Europę po 1215 roku przewinęła się fala oskarżeń Żydów o tego typu zbrodnię. Biorąc pod uwagę poziom wykształcenia i wiedzy o świecie nietrudno sobie wyobrazić reakcje pospólstwa.
    Kroniki poznańskie nie odnotowały takiego zbezczeszczenia, tak więc jest to jedna z legend. Ślady byłyby w aktach sadowych, annałach itp. itd. Głowy nie położę, że żadnej profanacji nie było, ale skoro ówczesne i późniejsze procesy sądowe w innych sprawach mówią o współżyciu kobiet z diabłem, to jakaż prawda służąca dobru wynika z podtrzymywania opowieści o niecnych Żydach kłujących hostię? Jeśli zatem nie mamy pewności, lepiej pominąć takie opowieści.
    Zabytkowa tablica, kóra była umieszczona w kościele Bożego Ciała w Poznaniu zawierała taką oto modlitwę:

    Ty Boże, jak za taką krzywdę nagrodzimy?
    Twoję, gdy ciężką mękę w Poznaniu widzimy.
    Ty sam Boże jakoś jest zawsze sprawiedliwy,
    Ty wyniszcz aż do szczętu ten naród złośliwy.


    Na szczęście w 2005 roku przeniesiono ja do muzeum.

    OdpowiedzUsuń
  35. To, że kroniki poznańskie nic na ten temat nie mówią, nie jest żadnym dowodem, ze wydarzenie nie miało miejsca, zwłaszcza że źródła historyczne mają to do siebie, że lubią zanikać, pojawiać się lub nagle wyparowywać, jeśli są niewygodne dla pewnych osób/grup społecznych. To nie czasy Google, że jeśli coś nie istnieje w Sieci, to nie ma tego w ogóle. Legendy też nie biorą się z niczego :-)
    "Jeśli zatem nie mamy pewności, lepiej pominąć takie opowieści." Czyli co, o zamachu majowym też lepiej nie mówić, bo nie mamy pewności, co do pobudek Marszałka i o stanie wojennym też lepiej milczeć, bo nie wiemy, co tak naprawdę się wydarzyło na szczytach władzy? Jeśli nie będzie się mówić o takich rzeczach, to za Xset lat one też staną się legendami i też będą poddawane w wątpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zamach majowy, stan wojenny, czy Katyń są dość dobrze udokumentowane, więc trudno porównywać je z rzekomą profanacją hostii. Współcześnie brak dowodów rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Może zatem warto w tym, przywołanym we wpisie, przypadku zastosować domniemanie niewinności?

    OdpowiedzUsuń
  37. W Katedrze Sandomierskiej znajduje (znajdował?) się obraz przedstawiający "treści antysemickie". Ile razy byłem w tej świątyni - nikt praktycznie nie zwracał na niego uwagi oprócz mnie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pięć lat temu, wchodząc do katedry zauważyłem ciężką kotarę zasłaniającą malowidło i maleńką tabliczkę informacyjną, że obraz poddawany jest "rekonstrukcji". Biskup miejsca tymczasowo wybrnął z "trudnej" sytuacji. :) A tak poważnie - tego rodzaju zabiegi, jako żywo przypominają mi praktykę wziętą bezpośrednio z 1984, gdzie "gorszące" sceny z przeszłości "dla dobra ludzkości" były po prostu wycinane i niszczone. Dla mnie to jest tragifarsa. Najprostsze rozwiązanie. O wiele trudniej podjąć się wysiłku wyjaśniania okoliczności powstania zabytków, kontekstu, tła historycznego, bo a być może jakieś ziarno prawdy w "legendzie" tkwi.

    Podam drastyczny przykład. Wiele mówi się o znaczeniu tzw. "nocy kryształowej" w Niemczech, wydarzeniach bez wątpienia obrzydliwych, ale zapomina się jakby dopowiedzieć, że bezpośrednią przyczyną wybuchy zajść, było zamordowanie w Paryżu niemieckiego dyplomaty przez młodego Żyda. Wcale nie twierdzę, że wcześniej czy później do nocy kryształowej by nie doszło, nawet bez tego incydentu, ale chcę jedynie zauważyć, że pewne okoliczności są skrupulatnie pomijane, przemilczane, albo bagatelizowane.

    Dobrego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń
  38. Katonie,
    Dorzucę do Twego drastycznego przykładu prowokację gliwicką, która też była wykorzystywana jako uzasadnienie napaści na Polskę:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Sugerujesz, że Herszel Grynszpan działał na zlecenie Heydricha? ;> Ciekawy trop, warto zbadać sprawę, zważywszy jak dobrze w tamtych latach układała się współpraca między SS a syjonistami, któyrm na rękę było wywoływanie atmosfery strachu, aby w ten sposób "przymuszać" swoich etnicznych braci do emigrowania do Palestyny. Swoista zapowiedź "wypadków kieleckich", podobny mechanizm, podobne cele. Ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  40. Katonie, zlituj się:)
    Kryształowa noc tak samo, jak prowokacja gliwicka były tylko pretekstami do uruchomienia zbrodniczych działań, które wcześniej były zaplanowane. Wiem, że to wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  41. Caddi, jutro zamieszczam u siebie ostatni tekst podsumowujący "tydzień judaizmu" na blogu. Zaczyna mnie przygniatać ta, ciekawa skądinąd, materia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Z przyjemnością się do tego odniosę, gdy tylko pojawi się wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak nie wiadomo kto winien a jest pod reką zyd to wiadomo ze bedzie na niego.Jak tu poważnie!Pozdrawiam mrugajac do tego kawalera z brodą:))

    OdpowiedzUsuń
  44. Powaga często skrywa się za fasadą poważnej miny. Jedynie chochliki i błyski w oczach zdradzają wszystko:-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Definitely believe that which you said. Your favorite reason
    seemed to be on the internet the easiest thing to be aware of.

    I say to you, I definitely get annoyed while people consider worries that they
    plainly don't know about. You managed to hit the nail upon the top as well as defined out the whole thing without having side-effects , people can take a signal. Will probably be back to get more. Thanks

    Feel free to visit my page ... exercises to increase vertical jump

    OdpowiedzUsuń
  46. The other day, while I was at work, my sister stole my iPad and tested to see if it can survive
    a forty foot drop, just so she can be a youtube sensation.
    My apple ipad is now broken and she has 83 views. I know this
    is completely off topic but I had to share it with someone!


    Visit my homepage: www credit report free

    OdpowiedzUsuń
  47. Hi just wanted to give you a quick heads up and let you know a few of the pictures aren't loading correctly. I'm not sure why but I
    think its a linking issue. I've tried it in two different browsers and both show the same results.

    Feel free to visit my website; Calendar templates

    OdpowiedzUsuń