niedziela, 30 października 2011

Runkeeper

Pan C. lubi w wolnych chwilach bawić się grafiką, co dziś znalazło odzwierciedlenie w nagłówku tego bloga. Inna - praktycznie codzienna jego aktywność - to dziarskie przemierzanie duktów rezerwatu przyrody okalającego Złotą Górę. Pogodne i słoneczne dni sprawiły, że mógł w dębowym lesie sycić wzrok złotem jesieni. Chrzęst liści pod stopami miarowo odmierzał drogę.

Przedwczoraj Pan C. odkrył w android market niewielką aplikację o wdzięcznej nazwie runkeeper  i zainstalował w swoim telefonie. Ta niewielka aplikacja wykorzystuje mapy google i GPS do rejestrowania przebywanej przez użytkownika trasy (dystans, wysokość, czas, tempo). Można ustawić różne parametry w zależności od tego, co kogo interesuje. Najciekawsze w tym wszystkim jest, że można pochwalić się i pokazać innym, jakimi szlakami można wędrować.

Dostęp do zarejestrowanych i upublicznionych wędrówek Pana C. znajduje się tutaj: Trekingowo na Złotą Górę. Aby szczegółowiej zobaczyć teren i przemierzaną przez niego trasę należy na wyświetlonej mapie rozwinąć menu (prawy górny róg) i wybrać opcję hybrydowa. Poniżej mapy znajduje się dynamiczny diagram: zielona linia pokazuje różnicę wzniesień, niebieska - tempo marszu. Przesuwanie wskaźnikiem myszki po wybranej linii pokazuje na mapie odcinek, którego dotyczy.
Jedna drobna niedogodność - odległości pokazywane są w milach. W samym zaś telefonie jest możliwość rejestrowania odległości w kilometrach.


13 komentarzy:

  1. Caddicusie:*
    Aleś Ty nowoczesny, o jaaaa!
    ;)
    Mój Brat coś podobnego chyba, muszę Go spytać , bo choc dokładnie opisałeś system, to ja muszę..po swojemu i tak wejść ( w temat)
    :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż mogę dodać? W końcu znaną pod dawna jest prawda o mężczyznach, że lubią zabawki i tak naprawdę nigdy nie wyrośli z krótkich spodenek, zabawy kolejką, czy ołowianymi żołnierzykami;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Caddicus Caddi :)))

    A zabawki się zmieniają wprost proporcjonalnie do rozwoju techniki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Charmee,
    Zabawki się zmieniają, ale natura człowieka jest niezmiennie ludyczna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trasa Ci wyszła jak Wielki wóz i Mały Wóz :))
    Fajne to.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mnie to bawo. Gdy pojawia się nowe trasy nie omieszkam ich
    zarejestrować i pokazać. Najfajniejsze w tym gadżecie jest, że można trasę wyeksportować do google earth i można wtedy podejrzeć dostępne zdjęcia.
    Mała rzecz a cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bosze, to juz nie mozna iść na spacer ,żeby tego satelita nie odnotował i nie zarchiwizował? Straszne, to jak Oko Wielkiego Brata :(((
    :(((((
    dr_ewa999

    OdpowiedzUsuń
  8. Rejestracja i upublicznianie tylko na życzenie.
    Oczywistym jest, że nie wszystkie swe ścieżki należy rejestrować, bo są śledczy gotowi wszcząć awanturę z każdego powodu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedługo będzie Cię można podziwiać online śmigającego na rowerku albo wychylającego się gibko z okna auta ;). Oczywiście po wpisaniu hasła i loginu :)).

    Tyko uważaj na portfel, bo złodzieje wiedzą, gdzie się czaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sądzę, że jest to już możliwe dla tych, co chcieliby mnie lub kogoś innego śledzić.
    Nigdy do lasu nie biorę portfela, więc marny łup:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdecznie gratuluję wytrwałości w przemierzaniu okolicy: i pięknie i zdrowo i refleksyjnie etc.
    A urządzenie super, zainspirowałeś mnie i ja też chcę takiiiiii:))
    Pozdrawiam, solaris

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak długo, jak elektronika nie zastąpi faktów, czyli osobistych dokonań jest OK! Coś na kształt dawniej ołowianych żolnierzyków i kolejki "Piko".... Toż też uroda męskiej dorosłości, prawda? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Solaris,
    Dobrze jest być inspiracją;)

    Barnaba,
    Elektronika tylko zarejestrowała FAKTY!

    OdpowiedzUsuń