środa, 19 stycznia 2011

Ćwiczenie z empatii i... rozwiązanie

João Santos poprosił Inês, by zajęła się niewolnicą. Dziewczyna była wystraszona. Inês wzięła ją delikatnie za ramię i gestem dała znać, by szła za nią. Podała dziewczynie wody i kawałek pieczonego kurczaka. Z tkliwością przyglądała się, jak zjada posiłek. Chyba po raz pierwszy od wielu tygodni dostała coś tak treściwego.
Stara służąca cały czas starała się mówić do dziewczyny, ale jedno było pewne, że dziewczyna nic nie rozumie. Stanęła o dwa kroki od niej i palcem wskazała na siebie mówić dobitnie:
- Jestem Inês! - Inês...
Po kilku próbach, gdy Inês pokazała palcem na siebie tamta nieporadnie wypowiedział jej imię. Gdy Inês wskazała palcem w jej kierunku ta wypowiedziała z naciskiem na ostatnią sylabę:
- Nuraa
Pierwszy kontakt został nawiązany. Na twarzy Nury pojawił się po raz pierwszy nieśmiały uśmiech. Wyglądała na 15 lat i tyle rzeczywiście miała.
Wieczorem Inês odprowadziła Nurę do izby w zabudowaniu oddalonym nieco od hacjendy. Wcześniej pomogła umyć się dziewczynie i dała jej czyste odzienie. Oddaliła się wiedząc, że niebawem zjawi się młody Santos.
Dziewczyna instynktownie czuła, co teraz może nastąpić. Czekała sparaliżowana strachem. João spojrzał w jej przepastnie czarne oczy odbijające blask świec. Podszedł blisko i dotknął jej twarzy. Słyszał jej przyspieszony oddech. Pod bawełnianą tuniczką dostrzegł zarys sprężystych piersi. Wyciągnął dłonie i pociągnął za wiązania na ramionach. To, co skrywane ukazało się spragnionym oczom. Gładka skóra, sterczące piersi, wyraźnie zarysowane dziewicze sutki, gładki brzuch, piękny zarys bioder, pośladków, ud i.... w tym momencie wstrzymał oddech.
Twarz zmieniła wyraz. Najpierw ukazało się zaskoczenie, by ustąpić odrazie i obrzydzeniu.
______________________

Dziesięć lat wcześniej. Afryka Wschodnia. Nura ukończyła pięć lat. Starsze kobiety ze wsi zebrały kilka dziewczynek w jej wieku urządziły w chacie poza wsią przyjęcie. Były wspólne zabawy, śpiewy i uczta. Dziewczynki wiedziały, że w ich życiu wydarzy się coś ważnego i niepowtarzalnego. W każdej małej dziewczynce jest naturalne pragnienie zdarzeń i okoliczności, które uczynią je wyjątkowymi. Nura i jej koleżanki ten dzień traktowały w taki właśnie sposób.

O świcie starsze kobiety ustawiły przed chatą drewnianą skrzynię. Zbudziły najpierw Nurę i zaprowadziły ja do strumienia tuż za chatą, by zmyć z niej noc i schłodzić jej rozgrzane snem ciało. Przyprowadziły ją nagą i położyły na drewnianej skrzyni. Skórą pleców poczuła szorstkość nieoheblowanych desek. Kobiety chwyciły Nurę za ręce i nogi, a do ust wcisnęły tkaninę i kazały mocno zacisnąć zęby. Nie mogła się ruszyć, ani drgnąć. Palce jednej z kobiet dotknęły dziewczęcej kobiecości, poruszały się w niej, jakby szukały czegoś. W pewnym momencie uchwyciły mocno i... Nura poczuła niewypowiedziany i przeszywający ból.

 

20 komentarzy:

  1. No tak, bez empatii tego nie rozbieriosz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wiem o co chodzi, czekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. babciabezmohera20.01.2011, 19:09

    Powinieneś horrory pisać! Ale zamierzony efekt osiągnąłeś- wstrząsające! Głęboko współczuję temu dziecku- młodziutkiej kobiecie.
    Ostatnio wiele się pisze o tych barbarzyńskich obrzędach /zwyczajach?/...

    OdpowiedzUsuń
  4. babciabezmohera
    To nie horror, to życie i doświadczenie wielu kobiet. Najgorsze w tym wszystkim jest, że one w większości traktują to jako coś oczywistego

    Logosie
    Po prostu nie Isaura:-)

    emka
    A na co czekasz?

    wg108
    empatia i jeszcze raz empatia

    OdpowiedzUsuń
  5. A takie widoki dziś towarzyszyły mej podróży Polsce

    http://caddicus.files.wordpress.com/2011/01/20110120019.jpg?w=592

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaskoczyłeś mnie i zostałam zaskoczona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta fotka to jak droga Olsztyn - Mrągowo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna i soczysta ta brzoskwinia, tylko taka... pocerowana.

    Caddicusie, kompletnie nie przewidziałam takiej pointy tego opowiadania. Mocne to, ale zarazem przemawiające do wyobraźni i emocji. Zgadzam się, że te kobiety, których dotyka te "obyczaj" w większości nie wyobrażają sobie, że może być inaczej. Często my, ludzie kultury śródziemnomorskiej, naiwnie sądzimy, że nasze wartości i osąd rzeczywistości są zrozumiałe dla innych. W jakimże błędzie jesteśmy!!!

    Musze to wszystko sobie przemyśleć. Teraz rozumiem zasadność użycia przez Ciebie w tytule słowa "empatia".
    Potrafisz być... dosadny, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Caddicusie. Niedawno oglądałem, chyba w tvp3, starannie zrobiony reportaż z jakiegoś miejsca w Afryce, gdzie kastrują i zaszywają potem dziewczynki. Mężczyźni siedzieli w kucki i wyrażali aprobatę, no cóż... Ale decyzje podejmowały kobiety, one też były wykonywczyniami swych postanowień... Jednym z nielicznych argumentów był taki, że dzięki temu przed gwałtem zostaną uchronione. I tylko nieprzypadkowy mężczyzna będzie w stanie się przebić przez zaszycie.
    Mocno napisałeś. Dociera do mnie w wielu płaszczyznach.

    OdpowiedzUsuń
  10. HerbaTee,
    problem jest ogromny i z naszego europejskiego punktu widzenia to barbarzyństwo, a skala procederu przeogromna. Jak podaje ONZ dziennie odbywa się ok. 6 tys. takich krwawych rytuałów. W sumie na świecie żyje ok. 130 mln okaleczonych kobiet.

    Maxcel,
    Zetknąłem się z tym i poprzez filmy dokumentalne i poprzez lekturę. Odczucia i emocje wstrząsające.

    OdpowiedzUsuń
  11. Caddicus
    Dośc miły i klimatyczny nastrój złamałeś krwawym horrorem. Nie szkoda w tym miejscu i w w taki sposób kończyć opowiadania?

    OdpowiedzUsuń
  12. To ,co dla nas barbarzyńskie dla innych nie i na odwrót.Przebywałam w krajach arabskich i oglądając życie tubylców (nie tylko,to wystawione dla turystów)starałam się porównać.....Rozmawiałam z kilkoma Egipcjankami na temat zwyczajów,norm .Kilka z nich (tych ,noszących się po europejsku)i pokazujących ciało,twarz odpowiedziało,ze ich babki i matki przeżywały takie rzeczy.Inne (te zakryte od stóp do głowy)po wielkim namyśle odpowiadały,ze one nam,europejkom się dziwią....i nas żałują...takie jesteśmy dziwne !Czemu nie zatrzymujemy widoku ciała tylko dla jednego mężczyzny? kąpiemy się w basenie hotelowym prawie na goło?mamy odkryte ramiona,nogi,piersi i paradujemy tak w miejscach publicznych? tfu....Ukochany mężczyzna powinien nas obdarować biżuterią,którą obnosi się przed innymi z wielką estymą.A w razie rozstania kobieta zabiera wszystko to ,co ma na sobie +dzieci.Mężczyźni muszą postawić dom -dopiero wtedy ukochana wyjdzie za niego za mąż.Jej sprawą jest urządzenie domu ale w tamtym klimacie to proste...kilka dywaników,garów i pledów załatwia sprawę.A mężczyźni? traktują europejki jak ...e,lepiej nie powiem.To ich kobiety są te naj.....Zwyczaje i obrzędy są różne...to,co opisuje pan C.jest okrutne ale ..i tu mam wrażenie będę odosobniona(jak często już bywało)wyrażę tezę,ze nie zawsze należy sądzić wg swoich kryteriów i norm.Podkreślam,nie popieram i współczuję,tym bardziej,że wiele na ten temat czytałam,słuchałam i oglądałam.....ale współczuję po europejsku.W świecie arabskim czy też afrykańskim trochę ma to inny wymiar.Taki TRADITION ..:-(

    OdpowiedzUsuń
  13. Panie C....nie dyskutuję dalej jedynie zaznaczyć pragnę ,że jest taki "tradition" jak obrzezanie mężczyzn.....

    OdpowiedzUsuń
  14. Owszem, ale obrzezanie mężczyzn ma poza religijnym także walor higieniczny. Nie wpływa na jakość sprawności seksualnej mężczyzn.
    Jest popularne także w Europie i jest wykonywane przez chirurga.
    Obrzezanie kobiet jest w swej istocie kastracją kobiecości, której w żaden sposób nie da się porównać z napletkiem.

    OdpowiedzUsuń
  15. w głębokiej Afryce? przez chirurga? bój się kogokolwiek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekałam na komentarze. I nie zawiodłam się. Nie ma letnich i żartobliwych. Nie wypada. Albo TRADITION, albo barbarzyństwo. Umiesz prowokować emocje

    OdpowiedzUsuń
  17. Emka1216,chyba coś jest na rzeczy, że wielu powściąga język. Czasami milczenie i zaduma jest najlepszym komentarzem, choć bezsilność wobec tego barbarzyństwa zmusza do krzyku.

    V, z tego, co zrozumiałam Caddicus mówił o chirurgu w kontekście europejskim. To tak na marginesie. Przyznasz, że jest istotna różnica w jakości 'doznań' przy obrzezaniu napletka i masakrowaniu narządów kobiecych.

    OdpowiedzUsuń
  18. HerbaTee,chciałam jedynie zwrócić uwagę ,ze nie tylko w Europie następuje obrzezanie.

    OdpowiedzUsuń