czwartek, 13 stycznia 2011

Ćwiczenie z empatii i... ciągu dalszego (1)

Stłoczeni w klatkach, wygłodniali i przerażeni. Wcześniej wydarci z dotychczasowego świata i życia, stłoczeni przez miesiąc w ciemnej i dusznej ładowni statków, bici i gwałceni. Teraz oślepieni słonecznym blaskiem na środku targowego placu. Obok stragany z owocami i warzywami, wokół kosze z płodami rolnymi, klatki z  kurami i kaczkami, kozy, stoiska z mięsem i rybami. Zgiełk, kurz, pot, odór moczu i ekskrementów, przemykające pospiesznie pod ścianami szczury, a wokół mnóstwo tłustych i natrętnych much.


Do stojących na widoku drewnianych  klatek, z których wyzierały przerażone spojrzenia niewolników, podszedł João Santos. Uważnie przyglądał się sponiewieranym mężczyznom i kobietom. Spodobało mu się dwóch silnych i - jak sądził - bardzo odpornych na katorżniczą pracę młodzieńców. Będą nadawali się do pracy przy trzcinie cukrowej - pomyślał. Kilka dni wcześniej dwóch niewolników zmarło z wycieńczenia. Ich truchła kazał pospiesznie zakopać na obrzeżach upraw.


W głębi klatki dostrzegł czarnolicą i bardzo urodziwą niewolnicę. João miał raptem 30 lat. Na jej widok zadrżały mu trzewia. Uczucie tyleż miłe, co wstydliwe. Czarnoskórzy to nie ludzie, są niczym zwierzęta, a odczuwanie chuci w stosunku do nich to sodomia. Przerażony próbował myśli zająć czymś innym, w głębi duszy zaś... już zdecydował. Zawstydzony szybko dobił targu nie oglądając towaru zbyt dokładnie. Zapłacił za dwóch niewolników i niewolnicę. Chciał jak najszybciej znaleźć się z dala od tego miejsca.


Joram Herschel, wytrawny handlarz niewolników,  wzrokiem odprowadził plantatora, który niechybnie przepłacił za towar.




[caption id="" align="aligncenter" width="323" caption="Marie-Guillemine BENOIST, Portret Murzynki, 1800, Luwr"][/caption]

35 komentarzy:

  1. Znów do głosu dochodzi zmysłowość:-)))
    Ciekawa jestem tego, co wydarzy się już poza zasięgiem wzroku Jorama Herschela.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak sądzę nie mniej ciekawe są wszystkie emocje odczuwane przez João Santosa w momencie, gdy przyglądał się niewolnikom... zwłaszcza czarnolicej.
    Emocje często podlegają wizualizacji, która je wzmaga, a odczuwanie jest na poziomie najpierwotniejszym.
    Ciekaw jestem, co - poza już opisanym - mógł odczuwać, myśleć i planować młody plantator?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to bym kupował same niewolnice. Tak z empatii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ad wg108
    Tak od razu same niewolnice??? ;-)
    Trzeba troszkę pokluczyć, rzucić jakąś zasłonę dymną, by poczuć smaczek. Jednoznaczność nie jest aż tak intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
  5. babciabezmohera14.01.2011, 11:54

    A nie mógłbyś tak nieco uwspółcześnić, bo natrętnie włazi mi w głowę "Chata wuja Toma" albo telewizyjne "Korzenie" i moja empatia miewa zakłócenia... ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ad Babcia-bez-mohera (BBZ)
    Przykro mi, ale tej wersji ćwiczenia już nie uwspółcześnię. Tym bardziej, że mam w głowie CDN.
    Dopowiem, że powyższy wątek ma przestrzeń brazylijską, więc Chata wuja Toma i Korzenie są w luźnym związku. Ale przyznam, że też je lubię.

    W zanadrzu mam coś, co być może będę mógł zapodać równolegle, ale to już będzie w nieco innym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Inspektor Lesny14.01.2011, 17:43

    Ku sprawiedliwości trzeba dodać, ze niewolnictwo istniało przez cala starożytność, i nikogo nie raziło. Zniesienie niewolnictwa(formalnego) miało podłoże tylko gospodarcze. Chodziło o zamianę niewolników na ruchoma samo pilnująca i samo dyscyplinująca się nowa klasę-robotników.
    Mówiąc zaś o niewolnikach, ja myślę o tych kilku, czy tez kilkunastu milionach białych, uprowadzanych głownie do krajów arabskich. Los tych nieszczęśników był naprawdę nie do pozazdroszczenia. Białe kobiety jako zabawki seksualne, a meszczyzni po obowiązkowej kastracji do ciężkich i niebezpiecznych prac.

    OdpowiedzUsuń
  8. Inspektorze! W opisanej przez Ciebie sytuacji już lepiej było być kobietą niż mężczyzną:-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Inspektor Lesny14.01.2011, 18:03

    Moze. Ale to i tak, wybór miedzy dżumą i cholera...

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro wolisz być kastratem...:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Inspektor Lesny14.01.2011, 20:20

    wolisz być kastratem…:-)

    Wiesz, tak mówiąc miedzy nami, to te podroby mi tyle kłopotów w życiu sprawiły, ze już do nich nie mam serca...

    OdpowiedzUsuń
  12. @Inspektor Leśny
    Upsss! Chyba troszkę kokietujesz wiedząc, że nie ma zagrożenia dla Twoich 'podrobów' ze strony Saracenów. Nie słyszałam o mężczyźnie, który chciałby się pozbyć atrybutów swej męskości... swego EGO:-)

    @Caddicus
    Notka zapowiada się ciekawie, zastanawiam się jednak, czy nie pójdziesz w kierunku Chaty Wuja Toma. O takich skojarzeniach wspomniała wyżej Babciabezmohera. Czy to opowiadanie w odcinkach?

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie się AMISTAD obija po głowie
    Czytany, oglądany - zawsze działa na emocje

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakiż ruch i Goście w moich progach!

    Tyina i Fioletowa, witam!
    Czy to opowiadanie w odcinkach? - na pewno będzie kilka odsłon, choć niekoniecznie raz za razem.

    ...AMISTAD obija po głowie - ważne, że są skojarzenia. Choć moje skojarzenia są z dala od tego.

    Inspektor Lesny
    Na Twoim miejscu nie wyrzekałbym się tak nonszalancko rodowych klejnotów. Nigdy nie wiesz kiedy mogą się przydać:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skojarzenia przewaznie są czymś pozytywnym. Świadczą o tym, że mózg jeszcze nie umiera.

    Z motywów drobnych niewolnictwa bardzo podobał mi się Djimon Hounsou w "Gladiatorze"
    i Thandie Newton jako Yvette w "Wywiadzie z wampirem".
    Oba filmy o czymś zupełnie innym, a te postaci zapadają w pamięć.

    Teraz czekam na rozwój wypadków z João Santosem

    OdpowiedzUsuń
  16. Do Fioletowej
    Kolejna odsłona już w niedzielę. Sam czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Powoli wizualizuję sobie to, czego nie widział już Joram Herschel, a co było/będzie? udziałem João Santosa.

    OdpowiedzUsuń
  17. empatia..... czy tez chuć ogromniasta ? jedno z drugim ma się nijak -wiem z autopsji :-)
    Szanowny Panie C. emocje,wizualizacja,zasłona dymna....o co tu chodzi ? no,tak po ludzku bardzo proszę.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Caddicus,
    Oglądałam JASMINUM. Jest w klimacie opisanego przez Ciebie PACHNIDŁA, z tym tylko, że nie ma tam zbrodni. Natomiast sam klimat zapachów jest wiodący.

    @V,
    Zgadzam sie z Caddicusem: empatia i chuć nie wykluczają się :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. @ Tyina i V... Też coś wiem z autopsji:-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekam na cd z dużą dozą ... empatii

    OdpowiedzUsuń
  21. Inspektor Lesny16.01.2011, 16:43

    wno tego pragniesz???
    Jak z empatia? Kto by nie chciał odrobinę empatii?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma sprawy Inspektorze. Tylko nie zapomnij wziąc ze sobą gazę i wode utlenioną. Jodynę masz ode mnie gratis

    OdpowiedzUsuń
  23. babciabezmohera16.01.2011, 17:02

    Napisz coś, Caddicus, bo się pozabijają!!
    Ponadto niedziela- i słowa trzeba dotrzymywać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. @ babciabezmohera
    Jakie pozabijają??? Człowiek (tu: Inspektor Lesny) prosi o pomoc. A że Caddicus w tytule empatię wpakował, więc trzeba ją okazać:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę empatii i trochę dekadencji.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chcą, tam miało być. To nerwy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Inspektora chć kroić? Ja tu muszę Kacia zawołać, naszych biją.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tam od razu chcą???? Sam się do rzezania podstawia.
    Nie można bliźniemu odmawiać pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Człowiek na chwilę odejdzie, a tu jatka jakaś.

    Inspektorze!!! Miarkuj nieco i swym poczuciem winy nie wywołuj rzeźnickiej natury w HerbaTee. Nigdy nie wiesz, kiedy będziesz potrzebował tego, co jednym cięciem możesz byc pozbawiony. A nuż jakaś niewiasta będzie w potrzebie! To, co odeślesz ją do sexshopu???? Hańba dla rodu męskiego!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. A zaczęło się tak romantycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Logosie!!!
    Ostatnio chyba coś zagoniony jesteś. Nawet mało komentujesz u siebie.

    Romantyka, nastrój i świece, a później... ruja i poróbstwo

    Jak śpiewa Cugowski: ...tak już ten świat złożony jest. Zatem nie wypada wierzgać przeciw naturze i Najwyższemu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiesz co? W pierwszej chwili przeczytałem "zaogniony" :)

    A co do braku moich komentarzy (także na własnym blogu)? To już chyba nadrobiłem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. zaogniony???
    Może coś jest na rzeczy po tych o ostrze ocierających się komentarzach:-)))

    OdpowiedzUsuń