poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Księżniczka Różyc(z)ka

Każdy ma jakieś swoje ulubione opowieści, historie i zdarzenia, do których lubi wracać. Niektórzy mają jeszcze stare zdjęcia i bibeloty przechowywane w szufladach, czy ulubione książki.  Sadoq też dysponuje takimi opowiastkami i historyjkami, które lubi z lubością powtarzać. Powtarzanie to ponoć objaw starzenia, ale Sadoq nie przejmuje się tym zbytnio. Pośród wielu książek ma tę jedną ulubioną, do której wraca przynajmniej raz w roku i na nowo przenosi się we wpisane w nią przestrzenie i zdarzenia... z lubością zanurza się w jej świat i wyznawane prawidła.


Mały Książę Antoine Saint-Exupéry'ego - bo tą zacną historyjką Sadoq jest zniewolony - to świat nieskażonych relacji i odpowiedzialności za innych. Wypowiadane tam prawdy jawią się niczym oczywiste oczywistości, a jednak są dla Sadoqa odkrywcze. Chciałby wykrzyczeć: Eureka!!! - niczym sławetny Pan Archimedes wyskakujący nago z kąpieli. Sadoq tak sobie myśli, że Saint-Exupéry nolens volens napisał książeczkę o... kobiecie (nie: o kobietach!!!), a zilustrował ją najpiękniejszym kwiatem, jakim jest róża. Opisując dialog Róży z Małym Księciem wykazał w nim wszystkie wady (czyżby?) i zalety niewiasty. Tę dumną i delikatną Różę można tylko podziwiać, kontemplować, zachwycać się, wzdychać i... kochać.


Wiekowy już ten Sadoq i przez lata jego życia było wokół niego wiele kobiet, ale dopiero teraz zaczął... pojmować zjawiskową i - jakże odmienną od jego własnej - naturę kobiecości.


Taki Pan Saint-Exupéry zrozumiał to znacznie wcześniej, gdyż zachował naturę dziecka.

17 komentarzy:

  1. "...Powinienem był osądzać ją na podstawie czynów, a nie słów. Odurzała mnie wonią, rozjaśniała mnie od środka. Zanim nie powinienem był uciekać. Powinienem był odgadnąć, ile czułości kryje się za jej drobnymi sztuczkami. Kwiaty są tak pełne sprzeczności! Ale ja byłem jeszcze za młody na to, żeby umieć ją kochać..."
    To cudowna baśń o dojrzewaniu do miłości, pełna zasad i prawd uniwersalnych. Ta książka powinna stać się "niezbędnikiem" każdego dobrego człowieka, stąd wniosek, że i Ty Sadoqu jesteś takowy:)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten wpis

    OdpowiedzUsuń
  2. "A to mój ulubiony fragment
    "- Ludzie z twojej planety - powiedział Mały Książe - hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie ... i nie znajdują w nich tego, czego szukają...
    - Nie znajdują - odpowiedziałem .
    - A tymczasem to, czego szukają , może być ukryte w jednej róży, lub w odrobinie wody...
    -Oczywiście - odpowiedziałem .
    Mały Książę dorzucił:
    - Lecz oczy są ślepe. Szukać należy sercem."
    Tutaj link na stronę z książeczką --->http://www.odaha.com/antoine-de-saint-exupery/maly-princ/maly-ksiaze
    ten link jest i u mnie na zakładce w przedziale -nostalgia -bajki z dzieciństwa !!! PA! ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Solaris i Jula,
    Cieszy mnie, że moja refleksja przeniosła Was w świat napisany przez Pana Saint-Exupéry’ego. To tylko dowód na to, że są w nim uniwersalia, wobec których nie można przejść obojętnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rosae Sadocis pulchrae sunt, pulcherissimae.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma chyba na świecie człowieka, który nie zna i nie kocha Małego Księcia, niezależnie od wieku. On jest w każdym z nas...

    OdpowiedzUsuń
  6. To może tylko dwa cytaty:

    "Ziemia więcej mówi nam o nas niż wszystkie książki."

    "Ludzie nie mają czasu nic poznać."

    Antoine de Saint-Exupéry

    OdpowiedzUsuń
  7. Och! Napisałam takie mądre zdania o zgłębiamiu tajemnic płci przeciwnej, o szczęściu na wytęsknionej planecie i.... złośliwy chochlik wyekspediował mój wpis w elektroniczny niebyt. I... juz taka mądra nie jestem :) Pozdrawiam serdecznie i niezmiennie, Gosia

    OdpowiedzUsuń
  8. K Każdy z nas bywa ślepy na prawdziwe piękno, które jest tuż, tuż.
    Czasami musimy odbyć dalekie podróże w siebie i poza siebie by móc się
    zrozumieć, poznać i odnaleźć w tym ogrodzie jakim jest nasze życie.
    Jesteśmy jak galaktyki, których natura nie jest dobrze poznana i roją się
    od czarnych dziur. To tylko Pan Zwrotniczy nie miał dylematu sortując
    ludzi w paczki by wysłać ich z czystym sumieniem w prawo lub w lewo.
    Co za różnica gdzie, skoro " zawsze się wydaje, że w innym miejscu
    będzie lepiej ". Widać brakuje nam lisiej przenikliwości, by pojąć, że
    "dobrze widzi się sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu",
    że i w tłumie można być samotnym, a za to co się "oswoi" należy brać
    odpowiedzialność.

    PS 1. Też byłam ślepa, skoro wcześniej nie rozpoznałam w Tobie Sadogu
    Lunetariusa. I pomyśleć, że straciłam nadzieję, że jeszcze
    kiedykolwiek spotkam Cię w blogoswerze:).
    Nie wiem, co mnie zmyliło, chyba jednak od czasów wizyt Lunatariusa
    na bloogu Amicusa stałeś sie bardziej asertywny, co przekłada się
    na styl pisania.

    PPS 2. Nie kryguj się tak Sadogu. Ani Ty taki wiekowy, ani nie łudź się, że
    pojmiesz naturę kobiet. No może odkryjesz ich zjawiskowość, ale to
    już w innym życiu, w innej bajce:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Sadogu widzę, że Twój wehikuł nie próżnuje i znowu gdzieś "wyparowałeś" : :) Na rowerze wczoraj Cię nie spotkałam choć pedałowałam kilka godzin
    non-stop bo pogoda była cudna i trudno było sobie powiedzieć dość,
    zawracaj. Las tak cudnie wygląda we wrzosach, pachnący grzybnią i
    rozgrzaną żywicą, a przydrożne pola toną w mimozach. Co tam ogród 1000
    róż gdy tyloma barwami płonie las :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. masz piekna dusze i piekny umysl szkoda ze go tak naprawde nie poznalam

    OdpowiedzUsuń
  11. sadoqu,nie idealizowałabym relacji Róża-
    Mały Książe.Iloma kolcami musiał pokłuć się Mały..ile próżnościowowatościowatych płatków ....musiało spaść,aby się odnaleźli.
    W tęsknocie,harmonii.Zdecydowanie jestem ZA odkrywaniem "Róży" w
    w "Małym Księciu" i na odwrót.Obie płcie/sorki za kolokwializm/ są ..do
    odkrywania i podziwiania i wzdychania uuuuuuach!;)
    Chodzący po ziemi czterema łapami lisek powiedział piekniej.." stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to,co oswoiłeś"
    Mały Książę, będąc oswojonym,wybrał ...chodu>>>,to jest ok!?
    Najłatwiej kochać zapach nagrzanych słońcem wieczornych zbóż,ulotność marzenia nie do spełnienia:)
    A co z liskiem który czeka NA OBRZĄDEK GODZINY CZWARTEJ!
    Pozdrawiam i protestuję w imienieniu liska!wrrrrrrrrr:)
    p.s.książka pyszności i warto czasem w niej się przejrzeć:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Amicusie i Panie Antoine,oraz Goethe!
    RACJA! WIECEJ !!!!!CZASU DO POZNAWANIA:)
    /świdry wgłąb,nie kupować gotowizny w sklepach,jak radził Lisek/
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mistrzu, toż te herbaciane róże trzeba słowem pięknym wciąż podlewać, a Mistrz je - i nas- zaniedbuje. Zgłaszam protest. W trosce o bukiet, a także o...inne sprawy. Stronka też bez podlewania, poczta omijana- a fe! Com ja biedny zawinił? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. o to, to..

    nie, żebym piła do czegokolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja tam sobie ....przepijam do Ciebie..
    sssssssssssssssssssączymy >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    krygować się baletniczo ........tez sztuką jest!!@:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Teleportowałeś się na dobre Sadogu? Czy Twój wehikuł ma zdolność powrotu do bazy?
    PS Jeśli to Ty ostatnio herleyem dokuczałeś mi na przejażdżce to masz już to wybaczone :), wracaj.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń