czwartek, 16 lipca 2009

Panna z dzieckiem

W określonych sytuacjach próbujemy przyjąć postawę lepszych od innych, choć tak naprawdę nie mamy ku temu żadnych podstaw.  Swego czasu miałem okazję usłyszeć powiedzenie będące żywą ilustracją takiej postawy lepszości wobec seksu i rzekomego rozpasania młodych ludzi:

Owszem, panną byłam dziecko miałam, ale co to to nie.



[caption id="" align="aligncenter" width="220" caption="Panna z dzieckiem"]Panna z dzieckiem[/caption]

9 komentarzy:

  1. Zaraziła się drogą kropelkową zapewne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się dołączam do opinii Wróża powyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, watahy ojcorydzykowych obrończyń mogą najechać bloga i złupić go swymi komentarzami, albo pluć na monitor.

    Przyznam, że bezpodstawnie, gdyż wpis nie jest tym, czym się wydaje, że jest. Uderza bardziej w zaściankowe myślenie wszystkich (moje także, gdyż każdy ma sobie właściwe zaścianki) i to niekoniecznie o podłożu religijnym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ najazd też 'będzie' udziałem (określonych) zaścianków. Szczególnie tych bardziej świętych niż Bóg.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniał mi się wywiad z nieodżałowanej pamięci Edwardem Dziewońskim. Dziennikarka spytała sędziwego mistrza o jego relacje z kobietami. W rozmowie wyszło, że kilka przewinęło się w jego życiu i mówił o nich z wielką estymą. W pewnym momencie - w kontekście kobiet - padło pytanie:
    - Czy jest Pan wierzący, Panie Edwardzie?
    - Tak, droga Pani, ale Pana Boga nie mieszajmy w sprawy pomiędzy mną a kobietami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, takie myślenie rodzi (nomen omen) na przykład przekonanie, że... Jezus NIE BYŁ ŻYDEM!!! Pewnie, że nie był, bo był Polakiem!!! A Jego Matka pochodziła z Częstochowy, no chyba, że okreslone kręgi świątobliwych udowodnią, że z ... Torunia. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy, po wczorajszej burzowej i "niedospanej" troszkę mi się bredzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwóch jadących pociągiem mężczyzn rozmawiało o polityce i o tym jak by to można było wszystko urządzić lepiej, gdyby nie rząd i jego skład. Jeden z rozmówców mówi:
    - Wszystko idzie w złym kierunku, bo w rządzie są Żydzi.
    - Co też pan mówi!!! A którzy to?
    - No, chociażby Geremek - rzuca od niechcenia pierwszy.
    - O Jezusie Nazareński!!! - zawołał strwożony i przed chwilą uświadomiony współpasażer.
    - I ten też Żyd, szanowny Panie - powiedział z powagą wszystkowiedzący.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żyd wprawdzie, ale konwertyta.

    OdpowiedzUsuń