piątek, 31 lipca 2009

Życie, jako towar i... wartość?

Przesłanka 1.

Kilka dni temu przeczytałem tekst/wspomnienie pt. Nie mogłam pozwolić, by umarł w samotności.  Przyznam, że mam mieszane uczucia w sprawie eutanazji, ale po tej lekturze lepiej rozumiem tych, którzy decydują się na taki krok. Życie... moje życie jest wartością dla mnie, ale też i dla innych. Jest tym, co mamy najwartościowsze, ale czy tak jest w rzeczywistości w każdym przypadku? Jaką wartość dla mnie ma moje cierpienie, mój ból fizyczny i psychiczny i moja niewypowiedziana beznadzieja?

Przesłanka 2.

Jadąc do pracy usłyszałem rano w wiadomościach, że surogatka z Łodzi walczy o dziecko, które zgodziła się urodzić za 30 tys. zł. Dziecko genetycznie nie jest z nią związane, gdyż materiał pochodzi od wnoszących opłatę za... usługę. Kobieta twierdzi, że w czasie ciąży związała się emocjonalnie z noszonym w łonie dzieckiem.

Przesłanka 3.

1 sierpnia 1944, godz. 17.00. 63 dni walki o godność i wolność. Ofiara krwi i życia za... innych.

Romantyzm? Bezsens? Szaleństwo? A może jednak Gloria victis?

[caption id="" align="aligncenter" width="323" caption="Powstanie Warszawskie"][/caption]

sobota, 18 lipca 2009

Kanibalizm?



Przesłanka nr 1.
A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. [Mt 26, 26-28]

Przesłanka nr 2
Najpierw święty Sobór naucza oraz otwarcie i jasno wyznaje, że w Boskim Sakramencie św. Eucharystii po konsekracji chleba i wina Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, znajduje się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie [kan. 1] pod postaciami owych widzialnych rzeczy. Albowiem nie jest to sprzeczne, abyZbawiciel nasz zasiadał zawsze w niebiosach po prawicy Ojca naturalnym sposobem obecności, a mimo to był obecny w swojej substancji na wielu innych miejscach sposobem istnienia wprawdzie ledwo słowami wyrażalnym, który jednak jako dla Boga możliwy możemy pomyśleć i mocno mamy wierzyć.

[...] jest niesłychanie wielkim występkiem, kiedy niektórzy uparci i przewrotni ludzie czynią z nich fałszywe i zmyślone metafory, przeczące prawdzie ciała i krwi Chrystusa [Sobór Trydencki, Sesja XIII, Dekret o Najświętsym Sakramencie]

Definicja
Kanibalizm: «zjadanie mięsa ludzkiego przez innych ludzi» lub «pożeranie się osobników tego samego gatunku wskutek głodu, zagęszczenia populacji itp.» [Słownik Języka Polskiego]

czwartek, 16 lipca 2009

Panna z dzieckiem

W określonych sytuacjach próbujemy przyjąć postawę lepszych od innych, choć tak naprawdę nie mamy ku temu żadnych podstaw.  Swego czasu miałem okazję usłyszeć powiedzenie będące żywą ilustracją takiej postawy lepszości wobec seksu i rzekomego rozpasania młodych ludzi:

Owszem, panną byłam dziecko miałam, ale co to to nie.



[caption id="" align="aligncenter" width="220" caption="Panna z dzieckiem"]Panna z dzieckiem[/caption]

poniedziałek, 13 lipca 2009

Kolor benzyny

Niedziela dla Pana C. zaczęła się dość wcześnie. W czasie, gdy większość jeszcze trwała w rozkosznych objęciach Morfeusza postanowił pojechać zatankować służbowy samochód. Przed wyjściem z domu wypił mocną kawę, by odpędzić natrętnie powracającą senność. Po kilku minutach był już na stacji paliw. Otworzył wlew paliwa i sięgnął po jeden z czterech dystrybutorów. Lekko zdziwił się ceną, jaka wyskoczyła na ciekłokrystalicznym liczniku... 4,49 zł za litr ON.
 Ale te ceny szaleją - pomyślał i uruchomił tankowanie.
Cyferki przeskakiwały chyżo podczas, gdy Pan C. sennie rozglądał się wokół siebie. Po chwili tankowanie zatrzymało się na 55 litrach. Wyciągnął pistolet tankujący i odkładając go na miejsce zamarł w bezruchu... szczęka opadła mu niemalże pod koła samochodu, a oczy powiększyły się do wielkości pięciozłotówek...
Miejsce, w które odstawiał urządzenie opisane było... benzyna U-95.
Zły sen, mara, deja-vu... Mózg ludzki naprawdę zaskakuje. Nie wiedzieć czemu przypomniał się w tym momencie Panu C. obraz, którego był świadkiem kilkanaście lat temu. Na stację paliw podjechała kobieta i zatrzymała się przy dystrybutorze tuż przed Panem C.
 Proszę zatankować do pełna - powiedziała do mężczyzny z obsługi.- Niebieską, czy żółtą? - spytał.- A jakie ma pan jeszcze kolory - spytała całkiem poważnie kobieta-kierowca.

Zamiast pointy.
100,00 zł - olej napędowy w zbiorniku
246,95 zł - zatankowane paliwo (benzyna)
300,00 zł - holowanie 
300,00 zł - wypompowanie benzyny zmieszanej z olejem napędowym: 
SUMA: 946,95 zł

Szerokiej drogi... wszystkim


czwartek, 2 lipca 2009

Sadoq ezoteryką rażony

Wordpress ma parę fajnych funkcji, z których Sadoq korzysta coraz częściej. Ostatnio posłużył się zabawką readomattic, która podpowiada blogi, pasujące do interesujących go tagów. Traf chciał, że wyświetlił się blog, w którym autorka o wdzięcznym nicku Astromaria popełniła tekst pt. Msza (nie)święta. Skrytykowała w nim kanibalizm judeo-chrześcijańskiego Boga, który każe spożywać ciało i krew swego syna, jednym tchem  przeszła do zbrodni pedofilii w kościele katolickim, dalej wspomniała o sierocińcach katolickich postawionych na cmenatrzyskach i wyciągneła tezę graniczącą z pewnością, że kościół katolicki jest sektą satanistyczną (sic!!!).


Sadoq, jak to Sadoq, kulturalnie zwrócił uwagę o pomieszaniu porządków i wątków. Okazało się - w opinii ezoterycznej Astromarii - że nic nie zrozumiał z doniosłości głoszonych przez nią tez, gdyż jest zapewne katolickim fanatykiem lub racjonalistą. Tajemna zaś wiedza PT Autorki (prywatnie prowadzącej gabinet astrologiczno-ezoteryczny) wykracza znacznie ponad to, co może pojąć swym skażonym i ograniczonym umysłem.


Gdy Sadoq wczytał się w inne astromaryjne teksty, dowiedział się, że i owszem mógłby się czegoś dowiedzieć, ale powinien kulturalnie poprosić i zapłacić (sic!!!). No to Sadoq pomyślał sobie, że popełnił nietakt wobec oświeconej ezoteryczki, ale brnął dalej i próbował nawiązać dialog. A o to kilka smakowitych zdań z odpowiedzi autorki bloga skierowanych do Sadoqa:




  • Witam zahipnotyzowaną owieczkę.

  • Nie będę ci tu podawać na tacy wiedzy, którą posiadam,

  • Sadoq: czy ty aby na pewno umiesz czytać ze zrozumieniem?

  • ...że KRK jest sektą satanistyczną? Takich dowodów nie ma i nigdy nie będzie. I na tym właśnie opiera się potęga tych dwóch ogłupiaczy niepodzielnie sprawujących rządy nad ludzkością...

  • prawda jest zupełnie gdzie indziej. I my właśnie jej szukamy.

  • Mogłabym ci tu teraz szczegółowo wytłumaczyć o co chodzi, ale po co, skoro jesteś przekorny jak mały Jasio i wszystko odrzucasz.

  • Ani razu nie ustosunkowałeś się merytorycznie do niczego, co ci odpowiedziałam, więc nie wiem, po co bijemy pianę po próżnicy. Najwyraźniej gadają ze sobą gęś z prosięciem.

  • Noż... w mordę jeża i kurtka w dętkę! - zaklął Sadoq najsiarczyściej, jak tylko potrafi. - Jakaż gęś, prosię, czy mały Jasio ze mnie?

    Czuł się, jak po wyładowaniu pioruna.


    Zdezorientowany, co do własnej tożsamości wyjrzał przez okno i postanowił rozładować wywołane ezoteryką napięcie. Rower zaś sprzyja refleksji i ukojeniu myśli.





    [caption id="attachment_569" align="aligncenter" width="300" caption="Collage (Bzyk vel Schicha)"]Collage (Bzyk vel Schicha)[/caption]